Cześć ;*
Przepraszam, że tak długo nie pisałam... tak jakoś wyszło. Codziennie spacer, jakieś filmy z przyjaciółkami... xd jeden dzień miałam całkiem wolny, ale wtedy okropnie bolała mnie głowa... jakaś istna masakra :o ale ostatnio naszła mnie wena! Na serio xd napisałam już 30,31 i 32 scenariusz xd najgorsze jest przepisywanie z zeszytu do komputera -.- Ale wzięłam się w garść i napisałam. Kończą mi się w ferie i popadam w chandrę... o.O Jeszcze pan od techniki kazał nam się nauczyć znaków drogowych na poniedziałek od razu po feriach! Zwariował ;/ Ale nie zamęczam, czytajcie :D
Śniadanie <Sibuna>
N: Czy ktoś wpadł na pomysł o co chodzi w zagadce?
Si: <cisza>
N: No ja też nie... w takim tempie nigdy tego nie rozwiążemy. <smutnieje>
F: Ej, nie załamuj się. Będzie dobrze <przytula ją>
N: <uśmiecha się lekko do niego>
Re: <wchodzi>
J: Dzisiaj klasówka z biologii.
Al: Co?! Kompletnie zapomniałem!
M:A ty kiedykolwiek pamiętałeś o jakieś klasówce?
W(oprócz Al): <śmieją się>
Szkoła, przerwa
N: <stoi przy szafce>
F: <podchodzi do niej, zasłania oczy> Zgadnij kto.
N: <ściąga jego dłonie> Fabian, nie wygłupiaj się. Nie mam nastroju.
F: To może kino poprawi ci humor?
N: Nie mam ochoty. <odchodzi>
F: <stoi smutny>
Trochę dalej...
J: Maro, co z tym twoim pomysłem?
M: Pani Chen powiedziała, że zobaczy to w wolnej chwili i powie kiedy mam przygotować.
P: Ciekawe to będzie?
M: Mam nadzieję, że wam się spodoba.
A: Ktoś to widział?
Je: Ja. Jest na super. Na serio. Z resztą jak każdy pomysł mojej dziewczyny. <całuje ją>
Al: Ej, weźcie! Tak przy ludziach?
W: <śmieją się>
Po szkole, pokój Niny, Amber i K.T. <Nina>
N: "Wybrana swoje sekrety mu wyjawiała i w swoim ulubionym miejscu chowała" Nie, to nie ma sensu. <bierze swój pamiętnik> Sekrety... PAMIĘTNIK! <wybiega z pokoju>
W pokoju Fabiana i Eddiego
F: <gra na gitarze smutną piosenką>
K.T: <wchodzi> Mogę?
F: Jasne, wchodź <odkłada gitarę> co tam?
K.T.: Beznadzieja. <siada obok niego> A u ciebie?
F: Też... Co się stało?
K.T.: <opowiada o wydarzeniach z Eddiem> I na dodatek pokłóciłam się z Niną. A co cię trapi?
F: Nina...ona zupełnie nie ma dla mnie czasu. Odrzuca moje propozycje randek, nie przychodzi do mnie...
K.T: Wiem co czujesz, ale wy się pogodzicie. A ja? Cały czas będę sama.
F: <przytula ją> Wszystko się ułoży. Masz Amber, mnie, z Niną się pogodzisz. Będzie dobrze.
N: <wpada> Fabian, już wi...<widzi przytulonych Fabiana i K.T> Chyba przyszłam nie w porę! <wybiega z łzami w oczach>
K.T: Świetnie. Tylko pogorszyłam swoją sytuację.
F: A co ja mam powiedzieć. Ona mnie zabije. I to słusznie.
K.T: Lepiej pójdę. Pa <wychodzi>
W pokoju Niny, Amber i K.T <Amber, Joy, Mara, Patricia>
N: <wpada zła ze łzami w oczach>
J: Co się stało?
N: Poszłam do Fabiana. Wchodzę i widzę...
K.T: <wchodzi> Nino, posłuchaj, to nie tak jak myślisz!
N: Tak tylko siedziałaś przytulona z MOIM chłopakiem?
P: Co? Najpierw Eddie teraz Fabian?
K.T: Nino, to nie tak. On mnie pocieszał.
N: Nie pogrążaj się. <wychodzi z płaczem>
K.T: Nino!
A: Co się dokładnie stało?
K.T: <opowiada po kolei>
Obiad, <nie ma Niny>
E: Widzieliście Ninę?
A: Nie.
J: Od czasu <patrzy na Fabiana wściekła> tamtego wydarzenia wyszła z pokoju i nie wróciła.
N: <wchodzi, siada na miejsce>
F: Nino, gdzie byłaś?
N: <udaje, że nie słyszy>
P: Gdzie podziewałaś się tyle czasu?
N: Byłam... na dłuższym spacerze.
A: Nino, dzisiaj robimy projekt, za godzinę u nas.
N: Ok.
<gdy wszyscy zjedli i wychodzą>
N: <zatrzymuje Sibunę> Szybkie spotkanie. Mam dla was jedną rzecz.
Je: Co się stało?
N: Rozwiązałam zagadkę.
Ma: Ekstra. To o co chodzi?
N: O pamiętnik.
A: No tak! Każdy swoje sekrety powierza pamiętnikowi.
F: A ulubione miejsce Sarah to strych.
N: Tak. Ale ze względu na projekty poszukamy go jutro.
Si: Ok.
E: My z Pat lecimy, bo Kara czeka.
N: Okey.
E,P: <wychodzą>
M: Ja też muszę iść. <wychodzi>
Ma: Byś tak poczekała? <wychodzi za nią>
F: Może i my już zaczniemy>
A: No okey.
N,A,Je,F: <idą do pokoju>
W pokoju Fabiana i Eddiego
K.T: <siedzi z laptopem>
P: Ok. Sprawy się pokomplikowały. Kara, powinniśmy zacząć od nowa.
K.T: <zdziwiona>
E: Dobry pomysł. Jako przyjaciele?
P: <uśmiecha się> Przyjaciele.
K.T: Przyjaciele. <uśmiech>
E: Dobra, a teraz bierzemy się do roboty!
P: Eddison jaki stanowczy.
K.T,P: <śmieją się>
E: Tak, tak... śmiejcie się.
Pokój Niny, Amber i K.T.
Je: Każdy skończył już swoje drzewo?
A: <kiwa głową>
N: Ja też.
Je: Fabian?
F: Skończone. Teraz musimy zrobić prezentację.
Je: Ok, czyli porównanie?
N: Tak. Jak częste rozwody, zgony, śluby itd.
F: To bierzemy się do pracy.
Je: Może podzielimy się slajdami?
N: Niezły pomysł.
F: <rozdziela slajdy>
A: Coś czuję, że szykują się szósteczki.
F: <uśmiecha się>
Je: Może i lepiej, że Nina jest z nami.
N: <śmieje się> Dzięki Jerome.
Je: Przynajmniej Fabian się tak nie denerwuje.
F: A ty nareszcie skończyłeś narzekać, że nie jestem z Marą.
Je: Nakrzyczała na mnie...
N: <śmieje się> Jaki ty jesteś posłuszny.
F: <patrzy na Ninę zauroczony>
A: Przepraszam bardzo, ale mam robić projekt!
N: Tak, Amber. Przepraszamy. <rozbawiona>
2h później...
Je: Prawie skończyliśmy, ale zaraz kolacja. Chodźmy <wychodzi>
A: <wychodzi>
N: <chce wyjść>
F: Poczekaj, porozmawiajmy...
N: Nie mamy o czym. <wychodzi>
F: <złamany, do siebie> I co ty narobiłeś... <wychodzi>
Kolacja <nie ma Fabiana>
N: <do Eddiego> Gdzie Fabian?
E: W pokoju. Powiedział, że nie jest głodny.
N: Ja też już się najadłam... <wychodzi>
K.T: Poczekaj. <wybiega za nią>
Hol
K.T: <zatrzymuje Ninę> Muszę ci coś powiedzieć.
N: Dobrze, więc słucham.
K.T: Pomiędzy mną a Fabianem nic nie ma. Po prostu zwierzałam się mu a on mi.
N: Dlaczego nie zwierzył się mi.
K.T: Bo...chodziło o ciebie.
N: Powiedz mi wszystko.
K.T: On boi się, że nie chcesz już z nim być. Bo rzadziej do niego przychodzisz i dwa razy odrzuciłaś propozycję randki... Nino, przepraszam... za to co wydarzyło się dzisiaj i za to co powiedziałam w pokoju.
N: <smutna, po policzku płyną jej łzy> Spoko. Nie gniewam się <przytula ją> Ale teraz muszę iść do Fabiana... <idzie do jego pokoju>
K.T: <wraca do jadalni>
Pokój Fabiana i Eddiego
N: <puka>
F: <stoi przy biurku, odwrócony do drzwi> Proszę.
N: <wchodzi> Hej... <smutno>
F: Nino... <odwraca się> Dlaczego płaczesz? <podchodzi do niej.>
N: Rozmawiałam z Karą...
F: <ociera jej łzy> Nino, ja naprawdę przepraszam. Ale to nie było tak jak myślisz... My...
N: Nie przepraszaj. Nie masz za co <płacze bardziej> To ja przepraszam. Przez te zagadki nie miałam dla ciebie czasu. Ale ja naprawdę chcę z tobą być. Po prostu chcę mieć to wszystko za sobą.
F: <przytula ją, całuje we włosy> Spokojnie, wszystko jest dobrze.
N: <mocno go przytula> Obiecuję, że zawsze znajdę dla ciebie czas.
F: <całuje ją> Uspokój się i przestań płakać. Kocham cię. <całuje ją w czoło>
N: <przytula go mocno> Ja ciebie też. <lekko się uśmiecha>
Dziękuję, do widzenia... xD
Żartuję, jak zawsze muszę jeszcze trochę popaplać ;P Nie oglądałam jeszcze nowego odcinka, czekam na napisy, ale słyszałam już trochę co się wydarzyło... odejście Amber z Sibuny, rozstanie Jary... muszę obejrzeć aby ocenić, ale jestem zniesmaczona tym 3 sezonem... doskonale wiecie dlaczego... Rozstały się moje kochane pary, nie ma Niny i Micka, wszystko się wali. Jak powstaną mi pary takie jak Keddie, Jabian, Werome lub Wilfie to ja normalnie wybuchnę. ;( A z resztą...
Nie wiem kiedy będzie następny scenariusz, bo nie wiem czy uda mi się go przepisać do komputera tak szybko... :)
Papa :*
NIE DODAM KOLEJNEGO SCENARIUSZA, JEŻELI POD TĄ NOTKĄ NIE BĘDZIE PRZYNAJMNIEJ 10 KOMENTARZY! :(
wtorek, 29 stycznia 2013
poniedziałek, 28 stycznia 2013
Scenariusz 28 ;>
Czeeść ^^
Piszę tak szybciutko, bo zaraz wychodzę z koleżankami ;3 czytajcie! :P
Szkoła, przerwa
N,F: <siedzą na kanapie>
N: Komu Sarah wyjawiała swoje sekrety?
F: Victorowi?
N: I chowała go w swoim ulubionym miejscu? Na pewno.
F: <śmieje się> Sorry. Masz ochotę na spacer po szkole?
N: Bardzo bym chciała, ale nie. Wiesz, muszę teraz myśleć nad tą zagadką i ten cały projekt.
F: Rozumiem... Właśnie, Mieliśmy iść do Montgomery zapytać o tę zamianę.
N: Racja... Chodź. <ciągnie go za rękę>
Obiad <wszyscy oprócz Fabiny>
Je: A gdzie nasze gołąbeczki?
F,N: <wchodzą>
Al: Witamy, witamy!
F: Mamy news'a. Montgomery zgodziła się na zamianę.
E: Jaką zamianę?
N: Patricia ze mną.
P: Serio? Ekstra! Na pewno będzie mi się świetnie pracowało z Karą i Eddiem.
E: <uśmiecha się niepewnie>
Pokój Niny, Amber i K.T
A: Nino, czemu to zrobiłaś?
N: Ale co?
A: Czemu zamieniłaś się z Patricią?
N: Ona chciała być z Eddiem, ja z Fabianem.
K.T: Myślałam, że się przyjaźnimy.
N: Przepraszam, ale co ma do tego nasza przyjaźń?
K.T.: <zmieszana> Boo... bo ja chciałabym go robić z tobą?
N: Ze mną? Ty cały czas flirtujesz z Eddiem! Ciągle tylko słodzicie!
A: Odezwała się ta co nie słodzi z Fabianem...
N: Słucham?
K.T.: Ciebie się jakoś nie czepiamy.
N: Jest jeden mały szczegół. MY JESTEŚMY PARĄ!
A: Tylko Fabina i Fabina...
N: <patrzy z wyrzutem na Amber, wychodzi wściekła>
W pokoju Patricii, Joy i Mary
N:<puka>
J: Proszę!
N: <wchodzi> Przeszkadzam?
J: No coś ty! Siadaj.
N: <siada obok Joy>
J: Co się stało?
N: Pokłóciłam się z Amber i K.T.
J: Mów, co się dzieje.
N: <opowiada jej wszystko>
J: Co do Kary... Niestety, ale też zauważyłam, że podleca się do Eddiego. A Amber jest po prostu zazdrosna, że Alfie nie zachowuje się w stosunku do niej, jak Fabian do ciebie. Jeżeli chcesz możesz dzisiaj spać u nas. Dziewczyny na pewno nie będą miały nic przeciwko.
N: Serio? Dziękuję. Jesteś cudowna. <przytula Joy>
J: Od tego są przyjaciele <uśmiech>
N: <uśmiech>
Pokój Fabiana i Eddieg
F: <gra na gitarze>
E: <siedzi z laptopem>
P: <wchodzi>
F: Czy ty nigdy nie nauczysz się pukać?
P: Cicho, ja do Eddiego. Możemy pogadać?
E: Jasne.
P: Chodźmy, przejdziemy się.
P,E: <wychodzą>
Spacer Peddie
E: O czym chcesz rozmawiać?
P: Eddie... ja wiem, że Kara nie jest ci obojętna...
E: Co? Patricia...
P: Poczekaj, wiem, że tak jest. Dlatego chcę mieć jasną sprawę. Czy... chcesz z nią być?
E: Nie! Chcę być tylko z tobą <obejmuje ją> Jesteś jedyną dziewczyną, którą kocham.
P: Nawet się nie zastanowiłeś.
E: Po co mam się zastawiać nad czymś, czego jestem pewien. <całuje ją> Może to wyglądało na flirt, ale ja chciałem tylko, żeby Kara wiedziała, że ma we mnie przyjaciela. Jedyna nie ma chłopaka.
P: Ona odebrała to inaczej. Teraz musisz to wyjaśnić... <uśmiecha się>
E: Ok. Dam radę. <bierze ją za rękę> Wracajmy.
Wieczór, pokój Niny, Amber i K.T <Amber i K.T >
E: <puka>
A: Wejść!
E: <wchodzi> Siemanko! Ja do Kary.
A: To ja zostawię was samych <wychodzi>
K.T.: Co cię do mnie sprowadza? <uśmiecha się>
E: Kara, mogłaś źle zrozumieć moje intencje.
K.T: <patrzy na niego> Co masz na myśli?
E: Chodzi mi o to... Kocham tylko Patricię. Ciebie bardzo lubię ale tylko jako przyjaciółkę... Nic więcej, ok?
K.T.: Jasne, super! <sztuczny uśmiech>
E: To świetnie! Do jutra <wychodzi<
K.T.: Tak, cudownie. Pa <kładzie się i zaczyna płakać>
A: <wchodzi> I jak? Kiedy ran... <widzi płaczącą Karę> Co się stało? <przytula ją>
K.T: <przez łzy> Powiedział, że kocha tylko Patricię i, że może być tylko przyjaciółmi.
A: Tak mi przykro.
K.T: A ja się głupia łudziłam!
A: Przestań! Prędzej czy później kogoś znajdziesz.
K.T.: <ociera łzy> Mam nadzieję.
W porównaniu do innych krótki xd Ale jakoś nie umiałam go wydłużyć i nie chciałam xD
Siemson ;*
Piszę tak szybciutko, bo zaraz wychodzę z koleżankami ;3 czytajcie! :P
Szkoła, przerwa
N,F: <siedzą na kanapie>
N: Komu Sarah wyjawiała swoje sekrety?
F: Victorowi?
N: I chowała go w swoim ulubionym miejscu? Na pewno.
F: <śmieje się> Sorry. Masz ochotę na spacer po szkole?
N: Bardzo bym chciała, ale nie. Wiesz, muszę teraz myśleć nad tą zagadką i ten cały projekt.
F: Rozumiem... Właśnie, Mieliśmy iść do Montgomery zapytać o tę zamianę.
N: Racja... Chodź. <ciągnie go za rękę>
Obiad <wszyscy oprócz Fabiny>
Je: A gdzie nasze gołąbeczki?
F,N: <wchodzą>
Al: Witamy, witamy!
F: Mamy news'a. Montgomery zgodziła się na zamianę.
E: Jaką zamianę?
N: Patricia ze mną.
P: Serio? Ekstra! Na pewno będzie mi się świetnie pracowało z Karą i Eddiem.
E: <uśmiecha się niepewnie>
Pokój Niny, Amber i K.T
A: Nino, czemu to zrobiłaś?
N: Ale co?
A: Czemu zamieniłaś się z Patricią?
N: Ona chciała być z Eddiem, ja z Fabianem.
K.T: Myślałam, że się przyjaźnimy.
N: Przepraszam, ale co ma do tego nasza przyjaźń?
K.T.: <zmieszana> Boo... bo ja chciałabym go robić z tobą?
N: Ze mną? Ty cały czas flirtujesz z Eddiem! Ciągle tylko słodzicie!
A: Odezwała się ta co nie słodzi z Fabianem...
N: Słucham?
K.T.: Ciebie się jakoś nie czepiamy.
N: Jest jeden mały szczegół. MY JESTEŚMY PARĄ!
A: Tylko Fabina i Fabina...
N: <patrzy z wyrzutem na Amber, wychodzi wściekła>
W pokoju Patricii, Joy i Mary
N:<puka>
J: Proszę!
N: <wchodzi> Przeszkadzam?
J: No coś ty! Siadaj.
N: <siada obok Joy>
J: Co się stało?
N: Pokłóciłam się z Amber i K.T.
J: Mów, co się dzieje.
N: <opowiada jej wszystko>
J: Co do Kary... Niestety, ale też zauważyłam, że podleca się do Eddiego. A Amber jest po prostu zazdrosna, że Alfie nie zachowuje się w stosunku do niej, jak Fabian do ciebie. Jeżeli chcesz możesz dzisiaj spać u nas. Dziewczyny na pewno nie będą miały nic przeciwko.
N: Serio? Dziękuję. Jesteś cudowna. <przytula Joy>
J: Od tego są przyjaciele <uśmiech>
N: <uśmiech>
Pokój Fabiana i Eddieg
F: <gra na gitarze>
E: <siedzi z laptopem>
P: <wchodzi>
F: Czy ty nigdy nie nauczysz się pukać?
P: Cicho, ja do Eddiego. Możemy pogadać?
E: Jasne.
P: Chodźmy, przejdziemy się.
P,E: <wychodzą>
Spacer Peddie
E: O czym chcesz rozmawiać?
P: Eddie... ja wiem, że Kara nie jest ci obojętna...
E: Co? Patricia...
P: Poczekaj, wiem, że tak jest. Dlatego chcę mieć jasną sprawę. Czy... chcesz z nią być?
E: Nie! Chcę być tylko z tobą <obejmuje ją> Jesteś jedyną dziewczyną, którą kocham.
P: Nawet się nie zastanowiłeś.
E: Po co mam się zastawiać nad czymś, czego jestem pewien. <całuje ją> Może to wyglądało na flirt, ale ja chciałem tylko, żeby Kara wiedziała, że ma we mnie przyjaciela. Jedyna nie ma chłopaka.
P: Ona odebrała to inaczej. Teraz musisz to wyjaśnić... <uśmiecha się>
E: Ok. Dam radę. <bierze ją za rękę> Wracajmy.
Wieczór, pokój Niny, Amber i K.T <Amber i K.T >
E: <puka>
A: Wejść!
E: <wchodzi> Siemanko! Ja do Kary.
A: To ja zostawię was samych <wychodzi>
K.T.: Co cię do mnie sprowadza? <uśmiecha się>
E: Kara, mogłaś źle zrozumieć moje intencje.
K.T: <patrzy na niego> Co masz na myśli?
E: Chodzi mi o to... Kocham tylko Patricię. Ciebie bardzo lubię ale tylko jako przyjaciółkę... Nic więcej, ok?
K.T.: Jasne, super! <sztuczny uśmiech>
E: To świetnie! Do jutra <wychodzi<
K.T.: Tak, cudownie. Pa <kładzie się i zaczyna płakać>
A: <wchodzi> I jak? Kiedy ran... <widzi płaczącą Karę> Co się stało? <przytula ją>
K.T: <przez łzy> Powiedział, że kocha tylko Patricię i, że może być tylko przyjaciółmi.
A: Tak mi przykro.
K.T: A ja się głupia łudziłam!
A: Przestań! Prędzej czy później kogoś znajdziesz.
K.T.: <ociera łzy> Mam nadzieję.
W porównaniu do innych krótki xd Ale jakoś nie umiałam go wydłużyć i nie chciałam xD
Siemson ;*
niedziela, 27 stycznia 2013
Nowy wygląd ;3
Czeeść ^^
Jak wam się podoba nowy wygląd? Według mnie ten nagłówek jest NIESAMOWITY!!! Willow, jesteś najlepsza :* Kocham Cię normalnie! <3 Czy powinnam zmienić jeszcze inaczej tło i wgl? Bo nie wiem czy jest okey, wy to oceńcie :3
Czekam na Waszą opinię ^^
Dobrej nocy :*
PS Willow, jeszcze raz dziękuuuuuję! <33
Jak wam się podoba nowy wygląd? Według mnie ten nagłówek jest NIESAMOWITY!!! Willow, jesteś najlepsza :* Kocham Cię normalnie! <3 Czy powinnam zmienić jeszcze inaczej tło i wgl? Bo nie wiem czy jest okey, wy to oceńcie :3
Czekam na Waszą opinię ^^
Dobrej nocy :*
PS Willow, jeszcze raz dziękuuuuuję! <33
Scenariusz 2/by Olaa*.*
Heej :D
W ostatniej części:
Uczniowie wracają do domu Anubisa. Nie ma jednak Fabiana. Nina z tajemniczych powodów mdleje. Victor przyłącza się do Sibuny. Co dalej?
_________________________________________________________________________________
Z Niną na szczęście było już dobrze. W końcu mieszkańcy domu Anubisa byli już wszyscy. Po śniadaniu Nina zawołała Fabiana do pokoju i spytała- Czemu się spóźniłeś z przyjazdem? - Mama była w szpitalu, więc musiałem zostać dłużej- odpowiedział.- Co jej? Wszystko z nią dobrze? - zapytała Nina. -Tak. Nie dokończył, bo do pokoju weszła Patricia. -Że co? Palant!- krzyknęła. -Patricia daj se spokój - powiedziała Nina.- Oj dobrze już.- odpowiedziała. W nocy Ninie ukazała się Sara. - Nino! Nino! Obudź się!- wołała, aż Nina się obudziła. - Nino musimy cię ostrzec! Ten rok będzie niezwykły. Ktoś umrze. Nie może, tylko na pewno. Jest jedyna rzecz, która może temu zapobiec, ale niemożliwa... Nina słuchała uważnie- Umrze...? Jaka rzecz?!- nie dokończyła, bo przekaz się zerwał.
Kto umrze? Do następnej noty! I piszcie kto umrze w komentarzach! :D
W ostatniej części:
Uczniowie wracają do domu Anubisa. Nie ma jednak Fabiana. Nina z tajemniczych powodów mdleje. Victor przyłącza się do Sibuny. Co dalej?
_________________________________________________________________________________
Z Niną na szczęście było już dobrze. W końcu mieszkańcy domu Anubisa byli już wszyscy. Po śniadaniu Nina zawołała Fabiana do pokoju i spytała- Czemu się spóźniłeś z przyjazdem? - Mama była w szpitalu, więc musiałem zostać dłużej- odpowiedział.- Co jej? Wszystko z nią dobrze? - zapytała Nina. -Tak. Nie dokończył, bo do pokoju weszła Patricia. -Że co? Palant!- krzyknęła. -Patricia daj se spokój - powiedziała Nina.- Oj dobrze już.- odpowiedziała. W nocy Ninie ukazała się Sara. - Nino! Nino! Obudź się!- wołała, aż Nina się obudziła. - Nino musimy cię ostrzec! Ten rok będzie niezwykły. Ktoś umrze. Nie może, tylko na pewno. Jest jedyna rzecz, która może temu zapobiec, ale niemożliwa... Nina słuchała uważnie- Umrze...? Jaka rzecz?!- nie dokończyła, bo przekaz się zerwał.
Kto umrze? Do następnej noty! I piszcie kto umrze w komentarzach! :D
Scenariusz 27 ^^
Siemson ;*
Pierwszy tydzień ferii minął ;/ teraz trzeba dobrze wykorzystać drugi ^^ Ola dodała już nowy scenariusz :) Widziałam, że wam się spodobał, mi również i bardzo się cieszę :* A teraz scenariusz:
Dom Rutter'ów
As: <wchodzi> Ale mnie boli głowa...
Me: No co ty nie powiesz. <podpiera głowę rękoma>
B: Fabian, widzicie w jakim one są stanie, więc ja was zawiozę.
F: Nie będziemy ci robić problemu i pojedziemy autobusem.
B: Przestań, nie będziecie się tłuc autobusem. Nie ma żadnego problemu.
N: To fajnie. Wielkie dzięki.
B: Drobiazg.
Szkoła, lekcja
Na<uczycielka>: Dzisiaj wylosuję w jakich będziecie grupach. Zaczynamy od Domu Anubisa. Czy Martin i Rutter zdążą?
A: Tak, wracają dzisiaj.
Na: W porządku. Losuję pierwszą grupę. <losuje karteczki, czyta> Mara, Joy, Alfie i Matt.
M: Jak dobrze, że przynajmniej z Joy!
J: Ja tam się bardzo cieszę <uśmiecha się do Matt'a>
Na: Cisza. Druga grupa to: Amber, Patricia, Jerome i Fabian.
A: Gdyby była Nina było by idealnie.
P: Zgodzę się tu z tobą.
Na: Ostatnia grupa składa się z trzech osób i są to: Nina, K.T. i Eddie.
E: <uśmiecha się>
Na: Na zrobienie projektu macie 1,5 tygodnia. Powodzenia.
Dom Anubisa, przed powrotem ze szkoły
N,F: <Wchodzą>
T: <wychodzi z kuchni> Gwiazdki! <przytula Fabinę>
N: Wszyscy jeszcze w szkole?
T: Tak, ale zaraz powinni być.
F: My pójdziemy się rozpakować.
T: Dobrze <wraca do kuchni>
F:<idzie do swojego pokoju>
N: <idzie na górę>
Pokój Fabiana
F: <rozpakowuje się>
E: <wchodzi> Fabian!
F: Cześć stary. <podają sobie ręce>
E: Fajnie, że wróciliście. Nudne jest życie bez współlokatora.
F: <śmieje się> Też się cieszę.
E: Słyszałeś o projekcie?
F: Ta... wiadomo już co z grupami?
E: <kiwa głową> Jesteś z Amber, Pat i Jeromem.
F: Dlaczego nie z Niną... mogłaby być zamiast Jerome'a.
E: Gadasz jak dziewczyny.
F: A z kim jest Nina?
E: Ze mną.
F: Super. <sarkazm> Mój najlepszy przyjaciel i dziewczyna są razem w grupie.
E: Wyluzuj, K.T. jest z nami.
F: Ok... to mnie uspokoiło, ale tylko trochę.
E: <śmieje się> Człowieku, nie zarywam do dziewczyny przyjaciela. Do tego mam Patricię.
F: Dobra, przesadzam.
Pokój Niny, Amber i K.T.
A,K.T.: <wchodzą> Nina! <przytulają dziewczynę>
N: No hej. Jak tam?
A: Masakra. Podzieli nas na grupy. Ty jesteś z K.T. i Eddiem. Ja z Pat, Jeromem i twoim kochasiem.
N: Spoko. Ja się cieszę. Chociaż chciałabym Fabiana... I nie nazywaj go kochasiem.
A: No dobrze, dobrze. Wybacz.
K.T.: <śmieje się> Chodźmy na obiad . <wychodzą>
Jadalnia
K.T., A, N: <wchodzą>
M,P,J: Nina! <przytulają ją>
N: Heej. <siada>
E: Słyszałaś już o grupach?
N: Pierwsza rzecz, o której powiedziała mi Amber.
E: Może już dzisiaj weźmiemy się do pracy?
K.T.: Świetny pomysł!
E: Dzięki. Na pewno będzie nam się świetnie pracowało. <uśmiecha się do K.T>
P: <patrzy zazdrosna>
T: Jedźcie bo wystygnie.
W: <jedzą>
Po obiedzie, każda grupa jest w innym pokoju
Pokój Niny, Amber i K.T.
Je: Od czego zaczynamy?
F: Niech każdy zrobi drzewo swojej rodziny, potem połączymy to w całość.
A: Ale mi się nie chce.
P: Ciekawe co robi K.T. i Eddie. Muszę podpytać Ninę...
F: <przewraca oczami, robi swoje drzewo>
Je: Ja wolałbym być z Marą...
F: Co z wami? Tylko narzekacie! Też wolałbym być z Niną, ale nie mogę. I nic z tym nie zrobimy!
A: <bierze magazyn, czyta>
Je: Idę coś zjeść.
P: <Siedzi>
F: <wychodzi z laptopem>
Pokój Fabiana i Eddiego
N: To co na początek?
K.T: Każde z nas musi zrobić swoje drzewo genealogiczne.
E: Właśnie tak <uśmiecha się>
N: Ok. <otwiera laptopa, zaczyna robić drzewo>
E: Ładnie wyglądasz, Kara.
K.T: Na serio? Dziękuję.
E: Ten strój podkreśla twoje oczy.
K.T: <śmieje się>
N: <patrzy na nich podejrzanie znad laptopa>
F: <wchodzi wściekły, siada na łóżku>
E: Skończyliście na dziś?
F: Z nimi się nie da pracować! Każdemu coś przeszkadza.
P: <wchodzi> Heej! Pomyślałam, że przecież swoich drzew nie musimy robić grupami, więc przyszłam <siada pomiędzy Eddiem a K.T>
N: <wstaje, siada obok Fabiana>
F: <szeptem> Nie wytrzymam. Zwłaszcza z Patricią.
N: <szeptem> Co się z nimi dzieje? Kara i Eddie słodzą sobie jakby byli parą.
P: <wybucha śmiechem> Och, Eddie. Jesteś taki uroczy! <całuje go w policzek>
N: Chodźmy stąd. Nawet do salonu.
Fabina: <wychodzi>
Salon
F,N: <siedzą na kanapie, robią projekt>
F: Może poprosimy p. Montgomery o zmianę? Ty za Pat.
N: Dla mnie super, ale czy się zgodzi.
F: Jak opowiemy jej całą sytuację to nie powinno być problemu.
N: <uśmiecha się> Wiesz, coś mi się wydaje, że Kara czuje coś do Eddiego.
F: Też mi się tak wydaje. Ale on jest z Patricią.
N: Właśnie, muszę pogadać o tym z Karą. <zamyka laptopa> Na dzisiaj koniec.
F: <też zamyka laptopa> Masz rację. <schyla się do pocałunku>
N: Zebranie Sibuny. Po kolacji, u was. <całuje go>
Pokój Fabiana i Eddiego <zebranie Sibuny, nie ma Jary>
N: Ostatnio trochę odpuściliśmy, ale musimy to nadrobić. Opowiedzcie mi co ostatnio odkryliście.
E: <opowiada>
N: "Kołysankę zaśpiewała - mała Sarah słodko spała"...
A: Jej mama?
P: <dziwnie na nią patrzy>
E: No wiesz, Amber. Wątpię.
N: Tak!
F: Co?
N: Pozytywka małej Sarah! <wybiega z pokoju na górę>
Si: <biegną za nią>
Pokój Niny, Amber i K.T.
N: <wbiega, bierze z szuflady pozytywkę> Bingo!
Si: <wchodzą>
Ma: Mogłabyś nie wykonywać tak gwałtownych i niespodziewanych ruchów?
N: Zabawne, wiesz?
F: To co? Na dół?
N: <kiwa głową>
Si: <schodzą do korytarzy>
Korytarz
Al: Dlaczego nie ma Jerome'a i Mary>
N: Musieli iść po coś do szkoły. <kładzie pozytywkę na kwadrat, który zaczyna świecić, po chwili wyjmuje karteczkę> Udało się! <czyta> "Wybrana swoje sekrety mu wyjawiała i w swoim ulubionym miejscu chowała"
F: Pomyślimy o tym później. Teraz chodźmy, bo zaraz spadnie szpilka.
N: Racja. Sibuna?
Si: Sibuna! <wychodzą>
Podoba się? Jest Sibuna ^^ Jutro kolejny ;*
Miłej niedzieli, kochani! <3
Pierwszy tydzień ferii minął ;/ teraz trzeba dobrze wykorzystać drugi ^^ Ola dodała już nowy scenariusz :) Widziałam, że wam się spodobał, mi również i bardzo się cieszę :* A teraz scenariusz:
Dom Rutter'ów
As: <wchodzi> Ale mnie boli głowa...
Me: No co ty nie powiesz. <podpiera głowę rękoma>
B: Fabian, widzicie w jakim one są stanie, więc ja was zawiozę.
F: Nie będziemy ci robić problemu i pojedziemy autobusem.
B: Przestań, nie będziecie się tłuc autobusem. Nie ma żadnego problemu.
N: To fajnie. Wielkie dzięki.
B: Drobiazg.
Szkoła, lekcja
Na<uczycielka>: Dzisiaj wylosuję w jakich będziecie grupach. Zaczynamy od Domu Anubisa. Czy Martin i Rutter zdążą?
A: Tak, wracają dzisiaj.
Na: W porządku. Losuję pierwszą grupę. <losuje karteczki, czyta> Mara, Joy, Alfie i Matt.
M: Jak dobrze, że przynajmniej z Joy!
J: Ja tam się bardzo cieszę <uśmiecha się do Matt'a>
Na: Cisza. Druga grupa to: Amber, Patricia, Jerome i Fabian.
A: Gdyby była Nina było by idealnie.
P: Zgodzę się tu z tobą.
Na: Ostatnia grupa składa się z trzech osób i są to: Nina, K.T. i Eddie.
E: <uśmiecha się>
Na: Na zrobienie projektu macie 1,5 tygodnia. Powodzenia.
Dom Anubisa, przed powrotem ze szkoły
N,F: <Wchodzą>
T: <wychodzi z kuchni> Gwiazdki! <przytula Fabinę>
N: Wszyscy jeszcze w szkole?
T: Tak, ale zaraz powinni być.
F: My pójdziemy się rozpakować.
T: Dobrze <wraca do kuchni>
F:<idzie do swojego pokoju>
N: <idzie na górę>
Pokój Fabiana
F: <rozpakowuje się>
E: <wchodzi> Fabian!
F: Cześć stary. <podają sobie ręce>
E: Fajnie, że wróciliście. Nudne jest życie bez współlokatora.
F: <śmieje się> Też się cieszę.
E: Słyszałeś o projekcie?
F: Ta... wiadomo już co z grupami?
E: <kiwa głową> Jesteś z Amber, Pat i Jeromem.
F: Dlaczego nie z Niną... mogłaby być zamiast Jerome'a.
E: Gadasz jak dziewczyny.
F: A z kim jest Nina?
E: Ze mną.
F: Super. <sarkazm> Mój najlepszy przyjaciel i dziewczyna są razem w grupie.
E: Wyluzuj, K.T. jest z nami.
F: Ok... to mnie uspokoiło, ale tylko trochę.
E: <śmieje się> Człowieku, nie zarywam do dziewczyny przyjaciela. Do tego mam Patricię.
F: Dobra, przesadzam.
Pokój Niny, Amber i K.T.
A,K.T.: <wchodzą> Nina! <przytulają dziewczynę>
N: No hej. Jak tam?
A: Masakra. Podzieli nas na grupy. Ty jesteś z K.T. i Eddiem. Ja z Pat, Jeromem i twoim kochasiem.
N: Spoko. Ja się cieszę. Chociaż chciałabym Fabiana... I nie nazywaj go kochasiem.
A: No dobrze, dobrze. Wybacz.
K.T.: <śmieje się> Chodźmy na obiad . <wychodzą>
Jadalnia
K.T., A, N: <wchodzą>
M,P,J: Nina! <przytulają ją>
N: Heej. <siada>
E: Słyszałaś już o grupach?
N: Pierwsza rzecz, o której powiedziała mi Amber.
E: Może już dzisiaj weźmiemy się do pracy?
K.T.: Świetny pomysł!
E: Dzięki. Na pewno będzie nam się świetnie pracowało. <uśmiecha się do K.T>
P: <patrzy zazdrosna>
T: Jedźcie bo wystygnie.
W: <jedzą>
Po obiedzie, każda grupa jest w innym pokoju
Pokój Niny, Amber i K.T.
Je: Od czego zaczynamy?
F: Niech każdy zrobi drzewo swojej rodziny, potem połączymy to w całość.
A: Ale mi się nie chce.
P: Ciekawe co robi K.T. i Eddie. Muszę podpytać Ninę...
F: <przewraca oczami, robi swoje drzewo>
Je: Ja wolałbym być z Marą...
F: Co z wami? Tylko narzekacie! Też wolałbym być z Niną, ale nie mogę. I nic z tym nie zrobimy!
A: <bierze magazyn, czyta>
Je: Idę coś zjeść.
P: <Siedzi>
F: <wychodzi z laptopem>
Pokój Fabiana i Eddiego
N: To co na początek?
K.T: Każde z nas musi zrobić swoje drzewo genealogiczne.
E: Właśnie tak <uśmiecha się>
N: Ok. <otwiera laptopa, zaczyna robić drzewo>
E: Ładnie wyglądasz, Kara.
K.T: Na serio? Dziękuję.
E: Ten strój podkreśla twoje oczy.
K.T: <śmieje się>
N: <patrzy na nich podejrzanie znad laptopa>
F: <wchodzi wściekły, siada na łóżku>
E: Skończyliście na dziś?
F: Z nimi się nie da pracować! Każdemu coś przeszkadza.
P: <wchodzi> Heej! Pomyślałam, że przecież swoich drzew nie musimy robić grupami, więc przyszłam <siada pomiędzy Eddiem a K.T>
N: <wstaje, siada obok Fabiana>
F: <szeptem> Nie wytrzymam. Zwłaszcza z Patricią.
N: <szeptem> Co się z nimi dzieje? Kara i Eddie słodzą sobie jakby byli parą.
P: <wybucha śmiechem> Och, Eddie. Jesteś taki uroczy! <całuje go w policzek>
N: Chodźmy stąd. Nawet do salonu.
Fabina: <wychodzi>
Salon
F,N: <siedzą na kanapie, robią projekt>
F: Może poprosimy p. Montgomery o zmianę? Ty za Pat.
N: Dla mnie super, ale czy się zgodzi.
F: Jak opowiemy jej całą sytuację to nie powinno być problemu.
N: <uśmiecha się> Wiesz, coś mi się wydaje, że Kara czuje coś do Eddiego.
F: Też mi się tak wydaje. Ale on jest z Patricią.
N: Właśnie, muszę pogadać o tym z Karą. <zamyka laptopa> Na dzisiaj koniec.
F: <też zamyka laptopa> Masz rację. <schyla się do pocałunku>
N: Zebranie Sibuny. Po kolacji, u was. <całuje go>
Pokój Fabiana i Eddiego <zebranie Sibuny, nie ma Jary>
N: Ostatnio trochę odpuściliśmy, ale musimy to nadrobić. Opowiedzcie mi co ostatnio odkryliście.
E: <opowiada>
N: "Kołysankę zaśpiewała - mała Sarah słodko spała"...
A: Jej mama?
P: <dziwnie na nią patrzy>
E: No wiesz, Amber. Wątpię.
N: Tak!
F: Co?
N: Pozytywka małej Sarah! <wybiega z pokoju na górę>
Si: <biegną za nią>
Pokój Niny, Amber i K.T.
N: <wbiega, bierze z szuflady pozytywkę> Bingo!
Si: <wchodzą>
Ma: Mogłabyś nie wykonywać tak gwałtownych i niespodziewanych ruchów?
N: Zabawne, wiesz?
F: To co? Na dół?
N: <kiwa głową>
Si: <schodzą do korytarzy>
Korytarz
Al: Dlaczego nie ma Jerome'a i Mary>
N: Musieli iść po coś do szkoły. <kładzie pozytywkę na kwadrat, który zaczyna świecić, po chwili wyjmuje karteczkę> Udało się! <czyta> "Wybrana swoje sekrety mu wyjawiała i w swoim ulubionym miejscu chowała"
F: Pomyślimy o tym później. Teraz chodźmy, bo zaraz spadnie szpilka.
N: Racja. Sibuna?
Si: Sibuna! <wychodzą>
Podoba się? Jest Sibuna ^^ Jutro kolejny ;*
Miłej niedzieli, kochani! <3
Scenariusz 1/by Olaa*.*
Heeej :D
Jak obiecałam mój pierwszy scenariusz :)
Już po wakacjach. Uczniowie wrócili do domu Anubisa. Nina oczywiście dzień w dzień myślała
o poprzedniej przygodzie, lecz coś czuła, że ten rok będzie najgorszy ze wszystkich. W snach odwiedzał ją duch ojca Vicrora. Mówił, że każdy z domu Anubisa musi zostać wtajemniczony. Każdy, nawet Trudy
i Victor. Muszą razem współpracowaći ufać sobie nawzajem. Nina była mu posłuszna, lecz sama nie wiedziała dlaczego. Rozglądała się za Fabianem, ale go nigdzie nie znalazła . - Fabian, Nino, spóźni się na rok szkolny , lub w ogóle nie przyjedzie- powiedziała Trudy, jakby czytała w jej myślach. Nina oczywiście miała nosa do takich spraw . Nagle zrobiło się jej ciemno przed oczami. - Nina!Nina! Dzwońcie po karetkę!- ktoś mówił i nią potrząsał. To była Joy (Nina pod koniec tamtego roku bardzo się z nią zaprzyjaźniła, nie wiedziała jednak do końca czy może jej ufać). Nina po chwili otworzyła oczy i wstała nie wiedząc, co się stało. -Zemdlałaś- powiedziała Joy. Nina jej podziękowała, a potem została zaciągnięta przez Victora do salonu. -Nino Martin, a raczej Wybrana- zaczął- Wiemy o wszystkim, Sencharze oraz Sibunie- Nina zdziwiona patrzyła na Victora.- Musimy współpracować. Razem- dokończył. Nina była lekko zagubiona. - Dobrze. - powiedziała.
Chciałabym wiedzieć czy wam się podoba., czy coś zmieniać lub poprawiać dlatego piszcie komentarze :)) Następny scenariusz postaram się dodać jak najszybciej :p
Paa :*
Jak obiecałam mój pierwszy scenariusz :)
Już po wakacjach. Uczniowie wrócili do domu Anubisa. Nina oczywiście dzień w dzień myślała
o poprzedniej przygodzie, lecz coś czuła, że ten rok będzie najgorszy ze wszystkich. W snach odwiedzał ją duch ojca Vicrora. Mówił, że każdy z domu Anubisa musi zostać wtajemniczony. Każdy, nawet Trudy
i Victor. Muszą razem współpracowaći ufać sobie nawzajem. Nina była mu posłuszna, lecz sama nie wiedziała dlaczego. Rozglądała się za Fabianem, ale go nigdzie nie znalazła . - Fabian, Nino, spóźni się na rok szkolny , lub w ogóle nie przyjedzie- powiedziała Trudy, jakby czytała w jej myślach. Nina oczywiście miała nosa do takich spraw . Nagle zrobiło się jej ciemno przed oczami. - Nina!Nina! Dzwońcie po karetkę!- ktoś mówił i nią potrząsał. To była Joy (Nina pod koniec tamtego roku bardzo się z nią zaprzyjaźniła, nie wiedziała jednak do końca czy może jej ufać). Nina po chwili otworzyła oczy i wstała nie wiedząc, co się stało. -Zemdlałaś- powiedziała Joy. Nina jej podziękowała, a potem została zaciągnięta przez Victora do salonu. -Nino Martin, a raczej Wybrana- zaczął- Wiemy o wszystkim, Sencharze oraz Sibunie- Nina zdziwiona patrzyła na Victora.- Musimy współpracować. Razem- dokończył. Nina była lekko zagubiona. - Dobrze. - powiedziała.
Chciałabym wiedzieć czy wam się podoba., czy coś zmieniać lub poprawiać dlatego piszcie komentarze :)) Następny scenariusz postaram się dodać jak najszybciej :p
Paa :*
sobota, 26 stycznia 2013
Powitanie/by Olaa *.*
Witajcie! :*
Nazywam się Ola i mam 14 lat. Kocham siatkówkę o oczywiście HoA. Moja ulubiona para to Fabina :) Tak jak wspominała już Ola, będę pisała na tym blogu scenariusze itp.Bardzo się cieszę, że mogę tu pisać i mam nadzieję. że spodobają wam się moje notki :) Pierwszy scenariusz postaram się dodać jutro, wszystkie one będą dotyczyć 3 sezonu TDA :**. Do następnej notki :)
Nazywam się Ola i mam 14 lat. Kocham siatkówkę o oczywiście HoA. Moja ulubiona para to Fabina :) Tak jak wspominała już Ola, będę pisała na tym blogu scenariusze itp.Bardzo się cieszę, że mogę tu pisać i mam nadzieję. że spodobają wam się moje notki :) Pierwszy scenariusz postaram się dodać jutro, wszystkie one będą dotyczyć 3 sezonu TDA :**. Do następnej notki :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)