Cześć :)
Dziękuję za komentarze pod poprzednim scenariuszem :) Teraz dodaję nowy. Jutro szkoła... jestem totalnie nieprzygotowana xD Mam gdzieś te znaki drogowe... nie będę pisała kartkówki od razu po feriach! Litości! -.-
Śniadanie (wszyscy)
N: Dzisiaj przesłuchania. Fabian, Kara jak nastroje?
K.T: Mam okropnego pietra. Chyba tam zemdleję.
N: Będzie dobrze. Fabian?
F: Wystarczy, że ty tam będziesz i będzie dobre. <całuje ją>
A: Ooo! Jak słodko!
W: <śmieją się>
Szkoła, sala teatralna
W: <wchodzą>
Mrs.Ch: Dzień dobry. Dzisiaj w naszej szkole gościmy zespół "Bray". Pomogą oni w wybraniu artystów do występu.
N: <cicho> O nie...
F: Co jest?
Br(ay): <wchodzą>
Mrs.Ch: Oto są właśnie nasi goście z Ameryki.
Ja(ck): Hej wszystkim! Miło nam, że może być tu z wami. Ja jestem Jack, a to Nathan, David i Jacob.
D,Ja,Na: Hej!
Na: <zauważa Ninę> Widzę, że my niektórych znamy. Nina! <przytula ją>
N: Nathan! <uśmiecha się>
Ja: Nina! <chce ją przytulić>
N: <niechętnie> Jack... <odsuwa się>
Mrs.Ch: Miło, że znacie Ninę. A teraz poznajcie pozostałych naszych uczniów.
Br: <witają się ze wszystkimi>
F: <do Niny> Czy to jest ten...
N: Tak, to jest ten Jack.
F: A reszta?
N: Nathan, mój najlepszy przyjaciel, David i Jacob, koledzy.
Na: <podchodzi do nich, podaje rękę Fabianowi> Hej, jestem Nathan.
F: <podaje rękę> Cześć, Fabian.
N: Nathan, to jest właśnie mój chłopak. <uśmiecha się>
Na: Tak właśnie po imieniu skojarzyłem. Super cię wreszcie spotkać.
N: Przyjechała z tobą Katie?
Na: Nie mogła przepuścić takiej okazji. Przyjdzie jutro.
N: Cudownie. Wiesz, że Fabian występuje?
Na: Ekstra.
F: Ja pójdę poćwiczyć. <całuje Ninę> Zobaczymy się potem. <do Nathana> Cześć. <odchodzi>
Na: A ty występujesz?
N: Nie. Nikt nie wie, że śpiewa. I nikt ma się nie dowiedzieć.
Na: No spoko, ale powinnaś wystąpić.
N: Raczej nie.
Na: Uparta jak zawsze <śmieje się>
Ja: <podchodzi> Witam moją piękną panią!
N: Kilometr ode mnie! <odchodzi>
10 min później, korytarz
N: <stoi przy oknie>
Ja: <podchodzi> Możemy pogadać?
N: Nie. <chce odejść>
Ja: Proszę.
N: <staje> Czego chcesz?
Ja: Przepraszam za tego maila. Chyba za dużo wypiłem.
N: Nic się nie stało.
Ja: Ale muszę to nie jest taki głupi pomysł...
N: O nie, nie, nie. Mam chłopka, którego kocham.
F: <wychodzi z sali>
Ja: <całuje niespodziewanie Ninę>
F: <widzi to, wraca do sali>
N: <odpycha go> Jesteś nienormalny! <Daje mu z liścia, wraca do sali>
Sala teatralna
N: <podchodzi do Fabiana> I jak tam?
F: Jak mogłaś się z nim całować? Mówiłaś, że zakończyłaś ten związek! Ale nie przejmuj się, teraz nasz związek zakończę ja! <odchodzi>
N: Ale Fabian! To nie tak... <siada ze łzami w oczach>
Mrs.Ch: Tak więc zaczynamy nasze przesłuchania. Pierwsza uczestniczka to K.T. Rush!
K.T.: <śpiewa Klik :*>
W: <biją brawa>
(uczestniczy śpiewają, 30 min później)
Mrs.Ch: Teraz Fabian Rutter.
F: <śpiewa i gra Klik :*>
W: <biją brawa>
N: <wychodzi z sali zapłakana>
Korytarz
N: <płacze>
Na: <wychodzi z sali> Co się stało?
N: Jack niespodziewanie mnie pocałował a Fabian to widział i ze mną zerwał, bo myśli, że go zdradziłam.
Na: Spokojnie. <przytula ją> Załatwię wszystko. Nino, teraz ostatni występ... Zrób to.
N: <patrzy na niego> Dobrze...
Na: <uśmiech> Super. Idź za scenę. <wchodzi do sali>
Sala
Mrs.Ch: To byli wszyscy uczestnicy.
Na: Prawie wszyscy.
Ja,Da,Jac: <patrzą zdziwieni>
Mrs.Ch: Ale to ostania osoba na mojej liście.
Na: Tak, ale ostatnia osoba zgłosiła się osobiście do mnie...
Mrs.Ch: Dobrze, więc słuchamy.
N: <śpiewa Klik :*, wychodzi na scenę w O:40>
W: <biją brawa>
Mrs.Ch: Nina! Cóż za niespodzianka. Dobrze, teraz jury się naradzi. Za 30 min w tej sali.
N: <do Nathana> Teraz będę wszystkich unikać!
Na: Przestań. Było ekstra. Teraz muszę iść. Do potem. <odchodzi>
N: <wychodzi>
Korytarz
J,A,M,P: <stoją przy oknie>
J: Ale Nina pięknie śpiewa.
P: Nie rozumiem czemu nam nie powiedziała.
A: Właśnie, nie ma się czego wstydzić. <widzi Ninę> Nina! <pokazuje żeby podeszła>
N: <podchodzi niepewnym krokiem> Hej...
M: Dziewczyno! Byłaś niesamowita!
P: Gdzie nauczyłaś się tak śpiewać?
N: Em...Śpiewałam z chłopakami w ich zespole.
A: To stąd ich znasz.
N: Tak... Jack to mój były, Nathan przyjaciel, David i Jacob koledzy.
J: Fabian musi być oczarowany.
N: <zmieszana> Przepraszam, ale muszę do toalety. <odchodzi>
P: Dziwnie się zachowuje.
J: To pewnie przez stres.
Plac przed szkołą
F: <Stoi przy murku>
Ja,Na: <podchodzą>
Na: Fabian, Jack chciał ci coś powiedzieć.
F: <odwraca się do nich>
Ja: Ja pocałowałem Ninę... mimo, że tego nie chciała. I przepraszam.
F: <zdziwiony> Okey...
Na: Pogadaj z Niną... <odchodzi z Jackiem>
N: <podchodzi> Fabian, porozmawiaj ze mną. Proszę... To nie było tak...
F: Wiem wszystko. Jack mi powiedział.
N: <patrzy na niego> Fabian...
F: Nino, przepraszam, ale muszę to przemyśleć.
N: <płacze>
Sala przesłuchań
Na: Tak więc po krótkich obradach wyłoniliśmy 8 najlepszych:
1. Natasha Berry
2. Josh Fabray
3. James Abrams
4. Victoria Alvord
5. Michael Schuester
6. K.T. Rush
7. Fabian Rutter
8. Nina Martin
Da: Jest nas 4 i każdy będzie opiekował się dwoma osobami.
Ja: Ja mam Natashę i Josh'a.
Da: Victoria i Michael.
Na: Nina i Fabian.
Jac: K.T i James. Powiadomimy was o próbach.
Mrs.Ch: Dzisiaj możecie już wrócić do domów. Aha i jeszcze coś. Chłopcy zostali przydzieleni do waszych domów. Jack - Dom Izydy, Jacob - Dom Ozyrysa, Jacob - Dom Horusa, Nathan - Dom Anubisa (wszystkie nazwy wymyślałam sama)
W: <wracają do domów>
Dom Anubisa, obiad (wszyscy)
J: Super, że wszyscy przeszliście.
E: Niezłą niespodziankę nam Nina zrobiła. <śmieje się>
Je: To co, nasza parka stworzy romantyczny duet?
N: <spuszcza wzrok>
F: My... <bierze oddech> nie jesteśmy już razem.
W: <zdziwieni> Co?!
N: <patrzy na niego, wychodzi>
A: Co ty wyprawiasz?!
N: Poznałeś prawdę! Czego chcesz jeszcze?!
F: Niczego... uznałem, że powinniśmy zrobić przerwę.
A: Idiota! <wychodzi>
P: Wiesz jaka jest zdenerwowana Patricia?! <wstaje, bierze sok> Za zranienie naszej przyjaciółki! <oblewa go sokiem, wychodzi>
Dz: <wychodzą z nią>
Na: Należało ci się. <wychodzi>
Je,Al,Ma: <wychodzą>
E: Po co to zrobiłeś? Myślałem, że ją kochasz?
F: Bo kocham, ale... sam nie wiem co robię <wychodzi>
Fajny? Mam nadzieję, że się podoba. Obejrzałam niedawno nowe odcinki HoA... popłakałam się przy pożegnaniu Amfie :( to takie smutne... Coś mi się zdaje, że prędzej czy później Fabian będzie z Joy... Chyba się załamię wtedy. Za bardzo przeżywam ten serial :o Nie wiem kiedy dodam nowy scenariusz, bo zaczyna się szkoła i nie muszę więcej pisać xD Ale postaram się jak najszybciej.
Pa :*
niedziela, 3 lutego 2013
sobota, 2 lutego 2013
Scenariusz 30 :*
Heej kochani :)
Jest mi trochę smutno, że wczoraj pojawiły się komentarze praktycznie tylko od anonimków :( Ale dziękuję tym osobom, które skomentowały mój scenariusz :* Wybaczcie, że dopiero teraz dodaję scenariusz, ale byłam w kościele i pomagałam w sprzątaniu ozdób świątecznych z moim bratem, jego kolegą i kolegi siostrą, ale było baaaardzo zabawnie xd jeden ksiądz się wygłupiał i ciągle śpiewał "Gangnam Style" i "Ona tańczy dla mnie" xD hahahahha xd nie będę wymieniała co jeszcze robił, bo bym pisała i pisała xD Więc proszę oto scenariusz:
Rano, śniadanie <sam Fabian>
N: <wchodzi> Dzień dobry. <całuje w policzek Fabiana>
F: No hej. <uśmiecha się i ją przytula>
N: To co robimy dzisiaj?
F: W sensie?
N: <śmieje się> W sensie my we dwoje.
F: To może przyjdziesz do moje pokoju i coś razem porobimy?
N: <uśmiecha się>
Al: <wchodzi> Jakie życie jest piękne! Sobota... moja najdroższa!
N: <śmieje się> Dobrze, że Amber tego nie słyszała.
P,J,E,Ma: <wchodzą>
E: Wiecie czego dowiedziałem się wczoraj od ojca?
Je: <wchodząc> Czego?
A,M,K.T: <wchodzą>
A: Bal!
E: Skąd wiedziałaś?
A: Nazywam się Amber Millington. Wiem wszystko co dzieje się w tej szkole.
N: Ale jaki bal?
E: Za jakiś czas odbędzie się prezentacja najzdolniejszych muzyków w naszej szkole. Będzie też jakiś zespół, który przyjedzie już w tym tygodniu pomóc w przesłuchaniach. Potem będzie mała impreza.
J: Fajnie, Fabian wystąpisz?
F: Nie wiem... Pomyślę, ale raczej nie.
Je: Czemu? Jesteś w tym całkiem niezły.
F: Dzięki, ale jeszcze pomyślę.
P: Okey.
W: <siadają i jedzą>
Pokój Fabiana i Eddiego <Sibuna>
F: Więc kiedy idziemy na ten strych?
A: Proponuję jak najszybciej.
P: Popieram. Ja jestem umówiona z Eddiem.
M: My z Jeromem też.
N: Okey. Więc możemy teraz.
P: Wszyscy?
N: Raczej nie.
Ma: Ja muszę iść... do Joy! <wybiega>
E: <bierze Pat za rękę> My chyba też pójdziemy. <wychodzą szybko>
M: Powinnam zrobić... warkocze K.T. <wychodzi>
Je: Mogę pomóc! <wybiega za nią>
Al: Ale ja jestem głodny! <wybiega do kuchni>
A: Wybaczcie. <wychodzi>
N: <do Fabiana> Ty też musisz coś zjeść albo zrobić komuś warkocze?
F: <śmieje się> Chodź, idziemy na strych. <bierze ją za rękę>
N: <uśmiecha się> Dziękuję. <wychodzą>
W pokoju Niny, Amber i K.T.
K.T: <śpiewa>
M,A,Al,Je: <wchodzą, K.T. ich nie widzi>
M: <gdy kończy śpiewać> Wow! Ale masz śliczny głos!
K.T: Wy tu byliście?
A: No, musisz koniecznie zgłosić się na ten casting!
K.T: Chciałabym, ale nie wiem.
Je: Dasz radę. Wesprzemy cię.
K.T: Dobra <uśmiecha się>
Strych
N,F: <szukają>
F: Gdzie to może być>
N: <znajduje pamiętnik w starym kufrze> Mam! Jak dobrze, że Trudy tego nie wyrzuciła.
F: Do korytarzy?
N: Tak. Chodź. <wychodzą>
Korytarz
N: <kładzie pamiętnik na drugi kwadrat, pojawia się zagadka> "Zegara Frobisherów ukochany jest u czarnego ptaka schowany"
F: W gabinecie Victora?
N: Na to wygląda, ale nie przeszukamy go dzisiaj.
F: Victor mówił Trudy, że ma dużo rzeczy do załatwienia i żeby nie przeszkadzać.
N: Dobra, w takim razie wracajmy. <wychodzą>
W pokoju Joy, Patricii i Mary <Joy>
Ma: <wchodzi> Hej, Joy <całuje ją w policzek>
J: Cześć, co jest? Masz dziwną minę.
Ma: Musimy pogadać, szczerze.
J: Dobrze. Co się stało?
Ma: Ty i Fabian...Wiem, że byłaś z nim kiedyś blisko.
J: Dobrze powiedziane, byłam. I co w związku z tym?
Ma: Czujesz do niego coś jeszcze?
J: Oczywiście. Kocham go nad życie, wręcz nie umiem bez niego żyć!
Ma: <patrzy na nią>
J: Sarkazm. Matt, kocham tylko ciebie. Nareszcie spotkałam kogoś kto chce ze mną być i odwzajemnia moje uczucia.
Ma: <całuje ją> Przepraszam. Kocham cię.
W pokoju Fabiana i Eddiego
N: <siedzi na łóżku> Fabian?
F: No?
N: Zaśpiewaj mi coś. <uśmiecha się>
F: Co? <śmieje się>
N: No proszę.
F: Nie chcę żebyś ogłuchła.
N: Przestań. No Fabian. <całuje go>
F: Dobra, ale robisz to na własną odpowiedzialność. <bierze gitarę, gra i śpiewa Klik>
N: Jesteś niesamowity! Sam to napisałeś?
F: <śmieje się> Dzięki, tak.
N: Nie wierzę. Wow! Śpiewa, gra i pisze...Ale to naprawdę jest rewelacyjne.
F: Wiesz, napisałem tą piosenkę dla ciebie...
N: <wzruszona> Na prawdę?
F: <kiwa głową>
N: Och, Fabian. <całuje go>
F: Podoba mi się to <uśmiecha się>
N: <całuje go ponownie> Mogę tak częściej <śmieje się>
F: Ja też <całuje ją>
E: <wchodzi> Ja tylko po... <widzi Fabinę> O Matko! <wychodzi>
N,F: <śmieją się>
Obiad, wszyscy
T: To jak gwiazdki, kto zgłasza się na casting?
N: Fabian.
M: I Kara.
T: Super! Ktoś jeszcze?
W: <milczą>
J: Raczej nie. Chwila... a ty Nino?
N: <krztusi się piciem> Ja?! <zmieszana> Nie... nie, no coś ty. <śmieje się nerwowo>
F: <patrzy na nią podejrzanie>
M: Mimo wszystko, zapowiada się ciekawie.
Jest mi trochę smutno, że wczoraj pojawiły się komentarze praktycznie tylko od anonimków :( Ale dziękuję tym osobom, które skomentowały mój scenariusz :* Wybaczcie, że dopiero teraz dodaję scenariusz, ale byłam w kościele i pomagałam w sprzątaniu ozdób świątecznych z moim bratem, jego kolegą i kolegi siostrą, ale było baaaardzo zabawnie xd jeden ksiądz się wygłupiał i ciągle śpiewał "Gangnam Style" i "Ona tańczy dla mnie" xD hahahahha xd nie będę wymieniała co jeszcze robił, bo bym pisała i pisała xD Więc proszę oto scenariusz:
Rano, śniadanie <sam Fabian>
N: <wchodzi> Dzień dobry. <całuje w policzek Fabiana>
F: No hej. <uśmiecha się i ją przytula>
N: To co robimy dzisiaj?
F: W sensie?
N: <śmieje się> W sensie my we dwoje.
F: To może przyjdziesz do moje pokoju i coś razem porobimy?
N: <uśmiecha się>
Al: <wchodzi> Jakie życie jest piękne! Sobota... moja najdroższa!
N: <śmieje się> Dobrze, że Amber tego nie słyszała.
P,J,E,Ma: <wchodzą>
E: Wiecie czego dowiedziałem się wczoraj od ojca?
Je: <wchodząc> Czego?
A,M,K.T: <wchodzą>
A: Bal!
E: Skąd wiedziałaś?
A: Nazywam się Amber Millington. Wiem wszystko co dzieje się w tej szkole.
N: Ale jaki bal?
E: Za jakiś czas odbędzie się prezentacja najzdolniejszych muzyków w naszej szkole. Będzie też jakiś zespół, który przyjedzie już w tym tygodniu pomóc w przesłuchaniach. Potem będzie mała impreza.
J: Fajnie, Fabian wystąpisz?
F: Nie wiem... Pomyślę, ale raczej nie.
Je: Czemu? Jesteś w tym całkiem niezły.
F: Dzięki, ale jeszcze pomyślę.
P: Okey.
W: <siadają i jedzą>
Pokój Fabiana i Eddiego <Sibuna>
F: Więc kiedy idziemy na ten strych?
A: Proponuję jak najszybciej.
P: Popieram. Ja jestem umówiona z Eddiem.
M: My z Jeromem też.
N: Okey. Więc możemy teraz.
P: Wszyscy?
N: Raczej nie.
Ma: Ja muszę iść... do Joy! <wybiega>
E: <bierze Pat za rękę> My chyba też pójdziemy. <wychodzą szybko>
M: Powinnam zrobić... warkocze K.T. <wychodzi>
Je: Mogę pomóc! <wybiega za nią>
Al: Ale ja jestem głodny! <wybiega do kuchni>
A: Wybaczcie. <wychodzi>
N: <do Fabiana> Ty też musisz coś zjeść albo zrobić komuś warkocze?
F: <śmieje się> Chodź, idziemy na strych. <bierze ją za rękę>
N: <uśmiecha się> Dziękuję. <wychodzą>
W pokoju Niny, Amber i K.T.
K.T: <śpiewa>
M,A,Al,Je: <wchodzą, K.T. ich nie widzi>
M: <gdy kończy śpiewać> Wow! Ale masz śliczny głos!
K.T: Wy tu byliście?
A: No, musisz koniecznie zgłosić się na ten casting!
K.T: Chciałabym, ale nie wiem.
Je: Dasz radę. Wesprzemy cię.
K.T: Dobra <uśmiecha się>
Strych
N,F: <szukają>
F: Gdzie to może być>
N: <znajduje pamiętnik w starym kufrze> Mam! Jak dobrze, że Trudy tego nie wyrzuciła.
F: Do korytarzy?
N: Tak. Chodź. <wychodzą>
Korytarz
N: <kładzie pamiętnik na drugi kwadrat, pojawia się zagadka> "Zegara Frobisherów ukochany jest u czarnego ptaka schowany"
F: W gabinecie Victora?
N: Na to wygląda, ale nie przeszukamy go dzisiaj.
F: Victor mówił Trudy, że ma dużo rzeczy do załatwienia i żeby nie przeszkadzać.
N: Dobra, w takim razie wracajmy. <wychodzą>
W pokoju Joy, Patricii i Mary <Joy>
Ma: <wchodzi> Hej, Joy <całuje ją w policzek>
J: Cześć, co jest? Masz dziwną minę.
Ma: Musimy pogadać, szczerze.
J: Dobrze. Co się stało?
Ma: Ty i Fabian...Wiem, że byłaś z nim kiedyś blisko.
J: Dobrze powiedziane, byłam. I co w związku z tym?
Ma: Czujesz do niego coś jeszcze?
J: Oczywiście. Kocham go nad życie, wręcz nie umiem bez niego żyć!
Ma: <patrzy na nią>
J: Sarkazm. Matt, kocham tylko ciebie. Nareszcie spotkałam kogoś kto chce ze mną być i odwzajemnia moje uczucia.
Ma: <całuje ją> Przepraszam. Kocham cię.
W pokoju Fabiana i Eddiego
N: <siedzi na łóżku> Fabian?
F: No?
N: Zaśpiewaj mi coś. <uśmiecha się>
F: Co? <śmieje się>
N: No proszę.
F: Nie chcę żebyś ogłuchła.
N: Przestań. No Fabian. <całuje go>
F: Dobra, ale robisz to na własną odpowiedzialność. <bierze gitarę, gra i śpiewa Klik>
N: Jesteś niesamowity! Sam to napisałeś?
F: <śmieje się> Dzięki, tak.
N: Nie wierzę. Wow! Śpiewa, gra i pisze...Ale to naprawdę jest rewelacyjne.
F: Wiesz, napisałem tą piosenkę dla ciebie...
N: <wzruszona> Na prawdę?
F: <kiwa głową>
N: Och, Fabian. <całuje go>
F: Podoba mi się to <uśmiecha się>
N: <całuje go ponownie> Mogę tak częściej <śmieje się>
F: Ja też <całuje ją>
E: <wchodzi> Ja tylko po... <widzi Fabinę> O Matko! <wychodzi>
N,F: <śmieją się>
Obiad, wszyscy
T: To jak gwiazdki, kto zgłasza się na casting?
N: Fabian.
M: I Kara.
T: Super! Ktoś jeszcze?
W: <milczą>
J: Raczej nie. Chwila... a ty Nino?
N: <krztusi się piciem> Ja?! <zmieszana> Nie... nie, no coś ty. <śmieje się nerwowo>
F: <patrzy na nią podejrzanie>
M: Mimo wszystko, zapowiada się ciekawie.
wtorek, 29 stycznia 2013
Scenariusz 29 :P
Cześć ;*
Przepraszam, że tak długo nie pisałam... tak jakoś wyszło. Codziennie spacer, jakieś filmy z przyjaciółkami... xd jeden dzień miałam całkiem wolny, ale wtedy okropnie bolała mnie głowa... jakaś istna masakra :o ale ostatnio naszła mnie wena! Na serio xd napisałam już 30,31 i 32 scenariusz xd najgorsze jest przepisywanie z zeszytu do komputera -.- Ale wzięłam się w garść i napisałam. Kończą mi się w ferie i popadam w chandrę... o.O Jeszcze pan od techniki kazał nam się nauczyć znaków drogowych na poniedziałek od razu po feriach! Zwariował ;/ Ale nie zamęczam, czytajcie :D
Śniadanie <Sibuna>
N: Czy ktoś wpadł na pomysł o co chodzi w zagadce?
Si: <cisza>
N: No ja też nie... w takim tempie nigdy tego nie rozwiążemy. <smutnieje>
F: Ej, nie załamuj się. Będzie dobrze <przytula ją>
N: <uśmiecha się lekko do niego>
Re: <wchodzi>
J: Dzisiaj klasówka z biologii.
Al: Co?! Kompletnie zapomniałem!
M:A ty kiedykolwiek pamiętałeś o jakieś klasówce?
W(oprócz Al): <śmieją się>
Szkoła, przerwa
N: <stoi przy szafce>
F: <podchodzi do niej, zasłania oczy> Zgadnij kto.
N: <ściąga jego dłonie> Fabian, nie wygłupiaj się. Nie mam nastroju.
F: To może kino poprawi ci humor?
N: Nie mam ochoty. <odchodzi>
F: <stoi smutny>
Trochę dalej...
J: Maro, co z tym twoim pomysłem?
M: Pani Chen powiedziała, że zobaczy to w wolnej chwili i powie kiedy mam przygotować.
P: Ciekawe to będzie?
M: Mam nadzieję, że wam się spodoba.
A: Ktoś to widział?
Je: Ja. Jest na super. Na serio. Z resztą jak każdy pomysł mojej dziewczyny. <całuje ją>
Al: Ej, weźcie! Tak przy ludziach?
W: <śmieją się>
Po szkole, pokój Niny, Amber i K.T. <Nina>
N: "Wybrana swoje sekrety mu wyjawiała i w swoim ulubionym miejscu chowała" Nie, to nie ma sensu. <bierze swój pamiętnik> Sekrety... PAMIĘTNIK! <wybiega z pokoju>
W pokoju Fabiana i Eddiego
F: <gra na gitarze smutną piosenką>
K.T: <wchodzi> Mogę?
F: Jasne, wchodź <odkłada gitarę> co tam?
K.T.: Beznadzieja. <siada obok niego> A u ciebie?
F: Też... Co się stało?
K.T.: <opowiada o wydarzeniach z Eddiem> I na dodatek pokłóciłam się z Niną. A co cię trapi?
F: Nina...ona zupełnie nie ma dla mnie czasu. Odrzuca moje propozycje randek, nie przychodzi do mnie...
K.T: Wiem co czujesz, ale wy się pogodzicie. A ja? Cały czas będę sama.
F: <przytula ją> Wszystko się ułoży. Masz Amber, mnie, z Niną się pogodzisz. Będzie dobrze.
N: <wpada> Fabian, już wi...<widzi przytulonych Fabiana i K.T> Chyba przyszłam nie w porę! <wybiega z łzami w oczach>
K.T: Świetnie. Tylko pogorszyłam swoją sytuację.
F: A co ja mam powiedzieć. Ona mnie zabije. I to słusznie.
K.T: Lepiej pójdę. Pa <wychodzi>
W pokoju Niny, Amber i K.T <Amber, Joy, Mara, Patricia>
N: <wpada zła ze łzami w oczach>
J: Co się stało?
N: Poszłam do Fabiana. Wchodzę i widzę...
K.T: <wchodzi> Nino, posłuchaj, to nie tak jak myślisz!
N: Tak tylko siedziałaś przytulona z MOIM chłopakiem?
P: Co? Najpierw Eddie teraz Fabian?
K.T: Nino, to nie tak. On mnie pocieszał.
N: Nie pogrążaj się. <wychodzi z płaczem>
K.T: Nino!
A: Co się dokładnie stało?
K.T: <opowiada po kolei>
Obiad, <nie ma Niny>
E: Widzieliście Ninę?
A: Nie.
J: Od czasu <patrzy na Fabiana wściekła> tamtego wydarzenia wyszła z pokoju i nie wróciła.
N: <wchodzi, siada na miejsce>
F: Nino, gdzie byłaś?
N: <udaje, że nie słyszy>
P: Gdzie podziewałaś się tyle czasu?
N: Byłam... na dłuższym spacerze.
A: Nino, dzisiaj robimy projekt, za godzinę u nas.
N: Ok.
<gdy wszyscy zjedli i wychodzą>
N: <zatrzymuje Sibunę> Szybkie spotkanie. Mam dla was jedną rzecz.
Je: Co się stało?
N: Rozwiązałam zagadkę.
Ma: Ekstra. To o co chodzi?
N: O pamiętnik.
A: No tak! Każdy swoje sekrety powierza pamiętnikowi.
F: A ulubione miejsce Sarah to strych.
N: Tak. Ale ze względu na projekty poszukamy go jutro.
Si: Ok.
E: My z Pat lecimy, bo Kara czeka.
N: Okey.
E,P: <wychodzą>
M: Ja też muszę iść. <wychodzi>
Ma: Byś tak poczekała? <wychodzi za nią>
F: Może i my już zaczniemy>
A: No okey.
N,A,Je,F: <idą do pokoju>
W pokoju Fabiana i Eddiego
K.T: <siedzi z laptopem>
P: Ok. Sprawy się pokomplikowały. Kara, powinniśmy zacząć od nowa.
K.T: <zdziwiona>
E: Dobry pomysł. Jako przyjaciele?
P: <uśmiecha się> Przyjaciele.
K.T: Przyjaciele. <uśmiech>
E: Dobra, a teraz bierzemy się do roboty!
P: Eddison jaki stanowczy.
K.T,P: <śmieją się>
E: Tak, tak... śmiejcie się.
Pokój Niny, Amber i K.T.
Je: Każdy skończył już swoje drzewo?
A: <kiwa głową>
N: Ja też.
Je: Fabian?
F: Skończone. Teraz musimy zrobić prezentację.
Je: Ok, czyli porównanie?
N: Tak. Jak częste rozwody, zgony, śluby itd.
F: To bierzemy się do pracy.
Je: Może podzielimy się slajdami?
N: Niezły pomysł.
F: <rozdziela slajdy>
A: Coś czuję, że szykują się szósteczki.
F: <uśmiecha się>
Je: Może i lepiej, że Nina jest z nami.
N: <śmieje się> Dzięki Jerome.
Je: Przynajmniej Fabian się tak nie denerwuje.
F: A ty nareszcie skończyłeś narzekać, że nie jestem z Marą.
Je: Nakrzyczała na mnie...
N: <śmieje się> Jaki ty jesteś posłuszny.
F: <patrzy na Ninę zauroczony>
A: Przepraszam bardzo, ale mam robić projekt!
N: Tak, Amber. Przepraszamy. <rozbawiona>
2h później...
Je: Prawie skończyliśmy, ale zaraz kolacja. Chodźmy <wychodzi>
A: <wychodzi>
N: <chce wyjść>
F: Poczekaj, porozmawiajmy...
N: Nie mamy o czym. <wychodzi>
F: <złamany, do siebie> I co ty narobiłeś... <wychodzi>
Kolacja <nie ma Fabiana>
N: <do Eddiego> Gdzie Fabian?
E: W pokoju. Powiedział, że nie jest głodny.
N: Ja też już się najadłam... <wychodzi>
K.T: Poczekaj. <wybiega za nią>
Hol
K.T: <zatrzymuje Ninę> Muszę ci coś powiedzieć.
N: Dobrze, więc słucham.
K.T: Pomiędzy mną a Fabianem nic nie ma. Po prostu zwierzałam się mu a on mi.
N: Dlaczego nie zwierzył się mi.
K.T: Bo...chodziło o ciebie.
N: Powiedz mi wszystko.
K.T: On boi się, że nie chcesz już z nim być. Bo rzadziej do niego przychodzisz i dwa razy odrzuciłaś propozycję randki... Nino, przepraszam... za to co wydarzyło się dzisiaj i za to co powiedziałam w pokoju.
N: <smutna, po policzku płyną jej łzy> Spoko. Nie gniewam się <przytula ją> Ale teraz muszę iść do Fabiana... <idzie do jego pokoju>
K.T: <wraca do jadalni>
Pokój Fabiana i Eddiego
N: <puka>
F: <stoi przy biurku, odwrócony do drzwi> Proszę.
N: <wchodzi> Hej... <smutno>
F: Nino... <odwraca się> Dlaczego płaczesz? <podchodzi do niej.>
N: Rozmawiałam z Karą...
F: <ociera jej łzy> Nino, ja naprawdę przepraszam. Ale to nie było tak jak myślisz... My...
N: Nie przepraszaj. Nie masz za co <płacze bardziej> To ja przepraszam. Przez te zagadki nie miałam dla ciebie czasu. Ale ja naprawdę chcę z tobą być. Po prostu chcę mieć to wszystko za sobą.
F: <przytula ją, całuje we włosy> Spokojnie, wszystko jest dobrze.
N: <mocno go przytula> Obiecuję, że zawsze znajdę dla ciebie czas.
F: <całuje ją> Uspokój się i przestań płakać. Kocham cię. <całuje ją w czoło>
N: <przytula go mocno> Ja ciebie też. <lekko się uśmiecha>
Dziękuję, do widzenia... xD
Żartuję, jak zawsze muszę jeszcze trochę popaplać ;P Nie oglądałam jeszcze nowego odcinka, czekam na napisy, ale słyszałam już trochę co się wydarzyło... odejście Amber z Sibuny, rozstanie Jary... muszę obejrzeć aby ocenić, ale jestem zniesmaczona tym 3 sezonem... doskonale wiecie dlaczego... Rozstały się moje kochane pary, nie ma Niny i Micka, wszystko się wali. Jak powstaną mi pary takie jak Keddie, Jabian, Werome lub Wilfie to ja normalnie wybuchnę. ;( A z resztą...
Nie wiem kiedy będzie następny scenariusz, bo nie wiem czy uda mi się go przepisać do komputera tak szybko... :)
Papa :*
NIE DODAM KOLEJNEGO SCENARIUSZA, JEŻELI POD TĄ NOTKĄ NIE BĘDZIE PRZYNAJMNIEJ 10 KOMENTARZY! :(
Przepraszam, że tak długo nie pisałam... tak jakoś wyszło. Codziennie spacer, jakieś filmy z przyjaciółkami... xd jeden dzień miałam całkiem wolny, ale wtedy okropnie bolała mnie głowa... jakaś istna masakra :o ale ostatnio naszła mnie wena! Na serio xd napisałam już 30,31 i 32 scenariusz xd najgorsze jest przepisywanie z zeszytu do komputera -.- Ale wzięłam się w garść i napisałam. Kończą mi się w ferie i popadam w chandrę... o.O Jeszcze pan od techniki kazał nam się nauczyć znaków drogowych na poniedziałek od razu po feriach! Zwariował ;/ Ale nie zamęczam, czytajcie :D
Śniadanie <Sibuna>
N: Czy ktoś wpadł na pomysł o co chodzi w zagadce?
Si: <cisza>
N: No ja też nie... w takim tempie nigdy tego nie rozwiążemy. <smutnieje>
F: Ej, nie załamuj się. Będzie dobrze <przytula ją>
N: <uśmiecha się lekko do niego>
Re: <wchodzi>
J: Dzisiaj klasówka z biologii.
Al: Co?! Kompletnie zapomniałem!
M:A ty kiedykolwiek pamiętałeś o jakieś klasówce?
W(oprócz Al): <śmieją się>
Szkoła, przerwa
N: <stoi przy szafce>
F: <podchodzi do niej, zasłania oczy> Zgadnij kto.
N: <ściąga jego dłonie> Fabian, nie wygłupiaj się. Nie mam nastroju.
F: To może kino poprawi ci humor?
N: Nie mam ochoty. <odchodzi>
F: <stoi smutny>
Trochę dalej...
J: Maro, co z tym twoim pomysłem?
M: Pani Chen powiedziała, że zobaczy to w wolnej chwili i powie kiedy mam przygotować.
P: Ciekawe to będzie?
M: Mam nadzieję, że wam się spodoba.
A: Ktoś to widział?
Je: Ja. Jest na super. Na serio. Z resztą jak każdy pomysł mojej dziewczyny. <całuje ją>
Al: Ej, weźcie! Tak przy ludziach?
W: <śmieją się>
Po szkole, pokój Niny, Amber i K.T. <Nina>
N: "Wybrana swoje sekrety mu wyjawiała i w swoim ulubionym miejscu chowała" Nie, to nie ma sensu. <bierze swój pamiętnik> Sekrety... PAMIĘTNIK! <wybiega z pokoju>
W pokoju Fabiana i Eddiego
F: <gra na gitarze smutną piosenką>
K.T: <wchodzi> Mogę?
F: Jasne, wchodź <odkłada gitarę> co tam?
K.T.: Beznadzieja. <siada obok niego> A u ciebie?
F: Też... Co się stało?
K.T.: <opowiada o wydarzeniach z Eddiem> I na dodatek pokłóciłam się z Niną. A co cię trapi?
F: Nina...ona zupełnie nie ma dla mnie czasu. Odrzuca moje propozycje randek, nie przychodzi do mnie...
K.T: Wiem co czujesz, ale wy się pogodzicie. A ja? Cały czas będę sama.
F: <przytula ją> Wszystko się ułoży. Masz Amber, mnie, z Niną się pogodzisz. Będzie dobrze.
N: <wpada> Fabian, już wi...<widzi przytulonych Fabiana i K.T> Chyba przyszłam nie w porę! <wybiega z łzami w oczach>
K.T: Świetnie. Tylko pogorszyłam swoją sytuację.
F: A co ja mam powiedzieć. Ona mnie zabije. I to słusznie.
K.T: Lepiej pójdę. Pa <wychodzi>
W pokoju Niny, Amber i K.T <Amber, Joy, Mara, Patricia>
N: <wpada zła ze łzami w oczach>
J: Co się stało?
N: Poszłam do Fabiana. Wchodzę i widzę...
K.T: <wchodzi> Nino, posłuchaj, to nie tak jak myślisz!
N: Tak tylko siedziałaś przytulona z MOIM chłopakiem?
P: Co? Najpierw Eddie teraz Fabian?
K.T: Nino, to nie tak. On mnie pocieszał.
N: Nie pogrążaj się. <wychodzi z płaczem>
K.T: Nino!
A: Co się dokładnie stało?
K.T: <opowiada po kolei>
Obiad, <nie ma Niny>
E: Widzieliście Ninę?
A: Nie.
J: Od czasu <patrzy na Fabiana wściekła> tamtego wydarzenia wyszła z pokoju i nie wróciła.
N: <wchodzi, siada na miejsce>
F: Nino, gdzie byłaś?
N: <udaje, że nie słyszy>
P: Gdzie podziewałaś się tyle czasu?
N: Byłam... na dłuższym spacerze.
A: Nino, dzisiaj robimy projekt, za godzinę u nas.
N: Ok.
<gdy wszyscy zjedli i wychodzą>
N: <zatrzymuje Sibunę> Szybkie spotkanie. Mam dla was jedną rzecz.
Je: Co się stało?
N: Rozwiązałam zagadkę.
Ma: Ekstra. To o co chodzi?
N: O pamiętnik.
A: No tak! Każdy swoje sekrety powierza pamiętnikowi.
F: A ulubione miejsce Sarah to strych.
N: Tak. Ale ze względu na projekty poszukamy go jutro.
Si: Ok.
E: My z Pat lecimy, bo Kara czeka.
N: Okey.
E,P: <wychodzą>
M: Ja też muszę iść. <wychodzi>
Ma: Byś tak poczekała? <wychodzi za nią>
F: Może i my już zaczniemy>
A: No okey.
N,A,Je,F: <idą do pokoju>
W pokoju Fabiana i Eddiego
K.T: <siedzi z laptopem>
P: Ok. Sprawy się pokomplikowały. Kara, powinniśmy zacząć od nowa.
K.T: <zdziwiona>
E: Dobry pomysł. Jako przyjaciele?
P: <uśmiecha się> Przyjaciele.
K.T: Przyjaciele. <uśmiech>
E: Dobra, a teraz bierzemy się do roboty!
P: Eddison jaki stanowczy.
K.T,P: <śmieją się>
E: Tak, tak... śmiejcie się.
Pokój Niny, Amber i K.T.
Je: Każdy skończył już swoje drzewo?
A: <kiwa głową>
N: Ja też.
Je: Fabian?
F: Skończone. Teraz musimy zrobić prezentację.
Je: Ok, czyli porównanie?
N: Tak. Jak częste rozwody, zgony, śluby itd.
F: To bierzemy się do pracy.
Je: Może podzielimy się slajdami?
N: Niezły pomysł.
F: <rozdziela slajdy>
A: Coś czuję, że szykują się szósteczki.
F: <uśmiecha się>
Je: Może i lepiej, że Nina jest z nami.
N: <śmieje się> Dzięki Jerome.
Je: Przynajmniej Fabian się tak nie denerwuje.
F: A ty nareszcie skończyłeś narzekać, że nie jestem z Marą.
Je: Nakrzyczała na mnie...
N: <śmieje się> Jaki ty jesteś posłuszny.
F: <patrzy na Ninę zauroczony>
A: Przepraszam bardzo, ale mam robić projekt!
N: Tak, Amber. Przepraszamy. <rozbawiona>
2h później...
Je: Prawie skończyliśmy, ale zaraz kolacja. Chodźmy <wychodzi>
A: <wychodzi>
N: <chce wyjść>
F: Poczekaj, porozmawiajmy...
N: Nie mamy o czym. <wychodzi>
F: <złamany, do siebie> I co ty narobiłeś... <wychodzi>
Kolacja <nie ma Fabiana>
N: <do Eddiego> Gdzie Fabian?
E: W pokoju. Powiedział, że nie jest głodny.
N: Ja też już się najadłam... <wychodzi>
K.T: Poczekaj. <wybiega za nią>
Hol
K.T: <zatrzymuje Ninę> Muszę ci coś powiedzieć.
N: Dobrze, więc słucham.
K.T: Pomiędzy mną a Fabianem nic nie ma. Po prostu zwierzałam się mu a on mi.
N: Dlaczego nie zwierzył się mi.
K.T: Bo...chodziło o ciebie.
N: Powiedz mi wszystko.
K.T: On boi się, że nie chcesz już z nim być. Bo rzadziej do niego przychodzisz i dwa razy odrzuciłaś propozycję randki... Nino, przepraszam... za to co wydarzyło się dzisiaj i za to co powiedziałam w pokoju.
N: <smutna, po policzku płyną jej łzy> Spoko. Nie gniewam się <przytula ją> Ale teraz muszę iść do Fabiana... <idzie do jego pokoju>
K.T: <wraca do jadalni>
Pokój Fabiana i Eddiego
N: <puka>
F: <stoi przy biurku, odwrócony do drzwi> Proszę.
N: <wchodzi> Hej... <smutno>
F: Nino... <odwraca się> Dlaczego płaczesz? <podchodzi do niej.>
N: Rozmawiałam z Karą...
F: <ociera jej łzy> Nino, ja naprawdę przepraszam. Ale to nie było tak jak myślisz... My...
N: Nie przepraszaj. Nie masz za co <płacze bardziej> To ja przepraszam. Przez te zagadki nie miałam dla ciebie czasu. Ale ja naprawdę chcę z tobą być. Po prostu chcę mieć to wszystko za sobą.
F: <przytula ją, całuje we włosy> Spokojnie, wszystko jest dobrze.
N: <mocno go przytula> Obiecuję, że zawsze znajdę dla ciebie czas.
F: <całuje ją> Uspokój się i przestań płakać. Kocham cię. <całuje ją w czoło>
N: <przytula go mocno> Ja ciebie też. <lekko się uśmiecha>
Dziękuję, do widzenia... xD
Żartuję, jak zawsze muszę jeszcze trochę popaplać ;P Nie oglądałam jeszcze nowego odcinka, czekam na napisy, ale słyszałam już trochę co się wydarzyło... odejście Amber z Sibuny, rozstanie Jary... muszę obejrzeć aby ocenić, ale jestem zniesmaczona tym 3 sezonem... doskonale wiecie dlaczego... Rozstały się moje kochane pary, nie ma Niny i Micka, wszystko się wali. Jak powstaną mi pary takie jak Keddie, Jabian, Werome lub Wilfie to ja normalnie wybuchnę. ;( A z resztą...
Nie wiem kiedy będzie następny scenariusz, bo nie wiem czy uda mi się go przepisać do komputera tak szybko... :)
Papa :*
NIE DODAM KOLEJNEGO SCENARIUSZA, JEŻELI POD TĄ NOTKĄ NIE BĘDZIE PRZYNAJMNIEJ 10 KOMENTARZY! :(
poniedziałek, 28 stycznia 2013
Scenariusz 28 ;>
Czeeść ^^
Piszę tak szybciutko, bo zaraz wychodzę z koleżankami ;3 czytajcie! :P
Szkoła, przerwa
N,F: <siedzą na kanapie>
N: Komu Sarah wyjawiała swoje sekrety?
F: Victorowi?
N: I chowała go w swoim ulubionym miejscu? Na pewno.
F: <śmieje się> Sorry. Masz ochotę na spacer po szkole?
N: Bardzo bym chciała, ale nie. Wiesz, muszę teraz myśleć nad tą zagadką i ten cały projekt.
F: Rozumiem... Właśnie, Mieliśmy iść do Montgomery zapytać o tę zamianę.
N: Racja... Chodź. <ciągnie go za rękę>
Obiad <wszyscy oprócz Fabiny>
Je: A gdzie nasze gołąbeczki?
F,N: <wchodzą>
Al: Witamy, witamy!
F: Mamy news'a. Montgomery zgodziła się na zamianę.
E: Jaką zamianę?
N: Patricia ze mną.
P: Serio? Ekstra! Na pewno będzie mi się świetnie pracowało z Karą i Eddiem.
E: <uśmiecha się niepewnie>
Pokój Niny, Amber i K.T
A: Nino, czemu to zrobiłaś?
N: Ale co?
A: Czemu zamieniłaś się z Patricią?
N: Ona chciała być z Eddiem, ja z Fabianem.
K.T: Myślałam, że się przyjaźnimy.
N: Przepraszam, ale co ma do tego nasza przyjaźń?
K.T.: <zmieszana> Boo... bo ja chciałabym go robić z tobą?
N: Ze mną? Ty cały czas flirtujesz z Eddiem! Ciągle tylko słodzicie!
A: Odezwała się ta co nie słodzi z Fabianem...
N: Słucham?
K.T.: Ciebie się jakoś nie czepiamy.
N: Jest jeden mały szczegół. MY JESTEŚMY PARĄ!
A: Tylko Fabina i Fabina...
N: <patrzy z wyrzutem na Amber, wychodzi wściekła>
W pokoju Patricii, Joy i Mary
N:<puka>
J: Proszę!
N: <wchodzi> Przeszkadzam?
J: No coś ty! Siadaj.
N: <siada obok Joy>
J: Co się stało?
N: Pokłóciłam się z Amber i K.T.
J: Mów, co się dzieje.
N: <opowiada jej wszystko>
J: Co do Kary... Niestety, ale też zauważyłam, że podleca się do Eddiego. A Amber jest po prostu zazdrosna, że Alfie nie zachowuje się w stosunku do niej, jak Fabian do ciebie. Jeżeli chcesz możesz dzisiaj spać u nas. Dziewczyny na pewno nie będą miały nic przeciwko.
N: Serio? Dziękuję. Jesteś cudowna. <przytula Joy>
J: Od tego są przyjaciele <uśmiech>
N: <uśmiech>
Pokój Fabiana i Eddieg
F: <gra na gitarze>
E: <siedzi z laptopem>
P: <wchodzi>
F: Czy ty nigdy nie nauczysz się pukać?
P: Cicho, ja do Eddiego. Możemy pogadać?
E: Jasne.
P: Chodźmy, przejdziemy się.
P,E: <wychodzą>
Spacer Peddie
E: O czym chcesz rozmawiać?
P: Eddie... ja wiem, że Kara nie jest ci obojętna...
E: Co? Patricia...
P: Poczekaj, wiem, że tak jest. Dlatego chcę mieć jasną sprawę. Czy... chcesz z nią być?
E: Nie! Chcę być tylko z tobą <obejmuje ją> Jesteś jedyną dziewczyną, którą kocham.
P: Nawet się nie zastanowiłeś.
E: Po co mam się zastawiać nad czymś, czego jestem pewien. <całuje ją> Może to wyglądało na flirt, ale ja chciałem tylko, żeby Kara wiedziała, że ma we mnie przyjaciela. Jedyna nie ma chłopaka.
P: Ona odebrała to inaczej. Teraz musisz to wyjaśnić... <uśmiecha się>
E: Ok. Dam radę. <bierze ją za rękę> Wracajmy.
Wieczór, pokój Niny, Amber i K.T <Amber i K.T >
E: <puka>
A: Wejść!
E: <wchodzi> Siemanko! Ja do Kary.
A: To ja zostawię was samych <wychodzi>
K.T.: Co cię do mnie sprowadza? <uśmiecha się>
E: Kara, mogłaś źle zrozumieć moje intencje.
K.T: <patrzy na niego> Co masz na myśli?
E: Chodzi mi o to... Kocham tylko Patricię. Ciebie bardzo lubię ale tylko jako przyjaciółkę... Nic więcej, ok?
K.T.: Jasne, super! <sztuczny uśmiech>
E: To świetnie! Do jutra <wychodzi<
K.T.: Tak, cudownie. Pa <kładzie się i zaczyna płakać>
A: <wchodzi> I jak? Kiedy ran... <widzi płaczącą Karę> Co się stało? <przytula ją>
K.T: <przez łzy> Powiedział, że kocha tylko Patricię i, że może być tylko przyjaciółmi.
A: Tak mi przykro.
K.T: A ja się głupia łudziłam!
A: Przestań! Prędzej czy później kogoś znajdziesz.
K.T.: <ociera łzy> Mam nadzieję.
W porównaniu do innych krótki xd Ale jakoś nie umiałam go wydłużyć i nie chciałam xD
Siemson ;*
Piszę tak szybciutko, bo zaraz wychodzę z koleżankami ;3 czytajcie! :P
Szkoła, przerwa
N,F: <siedzą na kanapie>
N: Komu Sarah wyjawiała swoje sekrety?
F: Victorowi?
N: I chowała go w swoim ulubionym miejscu? Na pewno.
F: <śmieje się> Sorry. Masz ochotę na spacer po szkole?
N: Bardzo bym chciała, ale nie. Wiesz, muszę teraz myśleć nad tą zagadką i ten cały projekt.
F: Rozumiem... Właśnie, Mieliśmy iść do Montgomery zapytać o tę zamianę.
N: Racja... Chodź. <ciągnie go za rękę>
Obiad <wszyscy oprócz Fabiny>
Je: A gdzie nasze gołąbeczki?
F,N: <wchodzą>
Al: Witamy, witamy!
F: Mamy news'a. Montgomery zgodziła się na zamianę.
E: Jaką zamianę?
N: Patricia ze mną.
P: Serio? Ekstra! Na pewno będzie mi się świetnie pracowało z Karą i Eddiem.
E: <uśmiecha się niepewnie>
Pokój Niny, Amber i K.T
A: Nino, czemu to zrobiłaś?
N: Ale co?
A: Czemu zamieniłaś się z Patricią?
N: Ona chciała być z Eddiem, ja z Fabianem.
K.T: Myślałam, że się przyjaźnimy.
N: Przepraszam, ale co ma do tego nasza przyjaźń?
K.T.: <zmieszana> Boo... bo ja chciałabym go robić z tobą?
N: Ze mną? Ty cały czas flirtujesz z Eddiem! Ciągle tylko słodzicie!
A: Odezwała się ta co nie słodzi z Fabianem...
N: Słucham?
K.T.: Ciebie się jakoś nie czepiamy.
N: Jest jeden mały szczegół. MY JESTEŚMY PARĄ!
A: Tylko Fabina i Fabina...
N: <patrzy z wyrzutem na Amber, wychodzi wściekła>
W pokoju Patricii, Joy i Mary
N:<puka>
J: Proszę!
N: <wchodzi> Przeszkadzam?
J: No coś ty! Siadaj.
N: <siada obok Joy>
J: Co się stało?
N: Pokłóciłam się z Amber i K.T.
J: Mów, co się dzieje.
N: <opowiada jej wszystko>
J: Co do Kary... Niestety, ale też zauważyłam, że podleca się do Eddiego. A Amber jest po prostu zazdrosna, że Alfie nie zachowuje się w stosunku do niej, jak Fabian do ciebie. Jeżeli chcesz możesz dzisiaj spać u nas. Dziewczyny na pewno nie będą miały nic przeciwko.
N: Serio? Dziękuję. Jesteś cudowna. <przytula Joy>
J: Od tego są przyjaciele <uśmiech>
N: <uśmiech>
Pokój Fabiana i Eddieg
F: <gra na gitarze>
E: <siedzi z laptopem>
P: <wchodzi>
F: Czy ty nigdy nie nauczysz się pukać?
P: Cicho, ja do Eddiego. Możemy pogadać?
E: Jasne.
P: Chodźmy, przejdziemy się.
P,E: <wychodzą>
Spacer Peddie
E: O czym chcesz rozmawiać?
P: Eddie... ja wiem, że Kara nie jest ci obojętna...
E: Co? Patricia...
P: Poczekaj, wiem, że tak jest. Dlatego chcę mieć jasną sprawę. Czy... chcesz z nią być?
E: Nie! Chcę być tylko z tobą <obejmuje ją> Jesteś jedyną dziewczyną, którą kocham.
P: Nawet się nie zastanowiłeś.
E: Po co mam się zastawiać nad czymś, czego jestem pewien. <całuje ją> Może to wyglądało na flirt, ale ja chciałem tylko, żeby Kara wiedziała, że ma we mnie przyjaciela. Jedyna nie ma chłopaka.
P: Ona odebrała to inaczej. Teraz musisz to wyjaśnić... <uśmiecha się>
E: Ok. Dam radę. <bierze ją za rękę> Wracajmy.
Wieczór, pokój Niny, Amber i K.T <Amber i K.T >
E: <puka>
A: Wejść!
E: <wchodzi> Siemanko! Ja do Kary.
A: To ja zostawię was samych <wychodzi>
K.T.: Co cię do mnie sprowadza? <uśmiecha się>
E: Kara, mogłaś źle zrozumieć moje intencje.
K.T: <patrzy na niego> Co masz na myśli?
E: Chodzi mi o to... Kocham tylko Patricię. Ciebie bardzo lubię ale tylko jako przyjaciółkę... Nic więcej, ok?
K.T.: Jasne, super! <sztuczny uśmiech>
E: To świetnie! Do jutra <wychodzi<
K.T.: Tak, cudownie. Pa <kładzie się i zaczyna płakać>
A: <wchodzi> I jak? Kiedy ran... <widzi płaczącą Karę> Co się stało? <przytula ją>
K.T: <przez łzy> Powiedział, że kocha tylko Patricię i, że może być tylko przyjaciółmi.
A: Tak mi przykro.
K.T: A ja się głupia łudziłam!
A: Przestań! Prędzej czy później kogoś znajdziesz.
K.T.: <ociera łzy> Mam nadzieję.
W porównaniu do innych krótki xd Ale jakoś nie umiałam go wydłużyć i nie chciałam xD
Siemson ;*
niedziela, 27 stycznia 2013
Nowy wygląd ;3
Czeeść ^^
Jak wam się podoba nowy wygląd? Według mnie ten nagłówek jest NIESAMOWITY!!! Willow, jesteś najlepsza :* Kocham Cię normalnie! <3 Czy powinnam zmienić jeszcze inaczej tło i wgl? Bo nie wiem czy jest okey, wy to oceńcie :3
Czekam na Waszą opinię ^^
Dobrej nocy :*
PS Willow, jeszcze raz dziękuuuuuję! <33
Jak wam się podoba nowy wygląd? Według mnie ten nagłówek jest NIESAMOWITY!!! Willow, jesteś najlepsza :* Kocham Cię normalnie! <3 Czy powinnam zmienić jeszcze inaczej tło i wgl? Bo nie wiem czy jest okey, wy to oceńcie :3
Czekam na Waszą opinię ^^
Dobrej nocy :*
PS Willow, jeszcze raz dziękuuuuuję! <33
Scenariusz 2/by Olaa*.*
Heej :D
W ostatniej części:
Uczniowie wracają do domu Anubisa. Nie ma jednak Fabiana. Nina z tajemniczych powodów mdleje. Victor przyłącza się do Sibuny. Co dalej?
_________________________________________________________________________________
Z Niną na szczęście było już dobrze. W końcu mieszkańcy domu Anubisa byli już wszyscy. Po śniadaniu Nina zawołała Fabiana do pokoju i spytała- Czemu się spóźniłeś z przyjazdem? - Mama była w szpitalu, więc musiałem zostać dłużej- odpowiedział.- Co jej? Wszystko z nią dobrze? - zapytała Nina. -Tak. Nie dokończył, bo do pokoju weszła Patricia. -Że co? Palant!- krzyknęła. -Patricia daj se spokój - powiedziała Nina.- Oj dobrze już.- odpowiedziała. W nocy Ninie ukazała się Sara. - Nino! Nino! Obudź się!- wołała, aż Nina się obudziła. - Nino musimy cię ostrzec! Ten rok będzie niezwykły. Ktoś umrze. Nie może, tylko na pewno. Jest jedyna rzecz, która może temu zapobiec, ale niemożliwa... Nina słuchała uważnie- Umrze...? Jaka rzecz?!- nie dokończyła, bo przekaz się zerwał.
Kto umrze? Do następnej noty! I piszcie kto umrze w komentarzach! :D
W ostatniej części:
Uczniowie wracają do domu Anubisa. Nie ma jednak Fabiana. Nina z tajemniczych powodów mdleje. Victor przyłącza się do Sibuny. Co dalej?
_________________________________________________________________________________
Z Niną na szczęście było już dobrze. W końcu mieszkańcy domu Anubisa byli już wszyscy. Po śniadaniu Nina zawołała Fabiana do pokoju i spytała- Czemu się spóźniłeś z przyjazdem? - Mama była w szpitalu, więc musiałem zostać dłużej- odpowiedział.- Co jej? Wszystko z nią dobrze? - zapytała Nina. -Tak. Nie dokończył, bo do pokoju weszła Patricia. -Że co? Palant!- krzyknęła. -Patricia daj se spokój - powiedziała Nina.- Oj dobrze już.- odpowiedziała. W nocy Ninie ukazała się Sara. - Nino! Nino! Obudź się!- wołała, aż Nina się obudziła. - Nino musimy cię ostrzec! Ten rok będzie niezwykły. Ktoś umrze. Nie może, tylko na pewno. Jest jedyna rzecz, która może temu zapobiec, ale niemożliwa... Nina słuchała uważnie- Umrze...? Jaka rzecz?!- nie dokończyła, bo przekaz się zerwał.
Kto umrze? Do następnej noty! I piszcie kto umrze w komentarzach! :D
Scenariusz 27 ^^
Siemson ;*
Pierwszy tydzień ferii minął ;/ teraz trzeba dobrze wykorzystać drugi ^^ Ola dodała już nowy scenariusz :) Widziałam, że wam się spodobał, mi również i bardzo się cieszę :* A teraz scenariusz:
Dom Rutter'ów
As: <wchodzi> Ale mnie boli głowa...
Me: No co ty nie powiesz. <podpiera głowę rękoma>
B: Fabian, widzicie w jakim one są stanie, więc ja was zawiozę.
F: Nie będziemy ci robić problemu i pojedziemy autobusem.
B: Przestań, nie będziecie się tłuc autobusem. Nie ma żadnego problemu.
N: To fajnie. Wielkie dzięki.
B: Drobiazg.
Szkoła, lekcja
Na<uczycielka>: Dzisiaj wylosuję w jakich będziecie grupach. Zaczynamy od Domu Anubisa. Czy Martin i Rutter zdążą?
A: Tak, wracają dzisiaj.
Na: W porządku. Losuję pierwszą grupę. <losuje karteczki, czyta> Mara, Joy, Alfie i Matt.
M: Jak dobrze, że przynajmniej z Joy!
J: Ja tam się bardzo cieszę <uśmiecha się do Matt'a>
Na: Cisza. Druga grupa to: Amber, Patricia, Jerome i Fabian.
A: Gdyby była Nina było by idealnie.
P: Zgodzę się tu z tobą.
Na: Ostatnia grupa składa się z trzech osób i są to: Nina, K.T. i Eddie.
E: <uśmiecha się>
Na: Na zrobienie projektu macie 1,5 tygodnia. Powodzenia.
Dom Anubisa, przed powrotem ze szkoły
N,F: <Wchodzą>
T: <wychodzi z kuchni> Gwiazdki! <przytula Fabinę>
N: Wszyscy jeszcze w szkole?
T: Tak, ale zaraz powinni być.
F: My pójdziemy się rozpakować.
T: Dobrze <wraca do kuchni>
F:<idzie do swojego pokoju>
N: <idzie na górę>
Pokój Fabiana
F: <rozpakowuje się>
E: <wchodzi> Fabian!
F: Cześć stary. <podają sobie ręce>
E: Fajnie, że wróciliście. Nudne jest życie bez współlokatora.
F: <śmieje się> Też się cieszę.
E: Słyszałeś o projekcie?
F: Ta... wiadomo już co z grupami?
E: <kiwa głową> Jesteś z Amber, Pat i Jeromem.
F: Dlaczego nie z Niną... mogłaby być zamiast Jerome'a.
E: Gadasz jak dziewczyny.
F: A z kim jest Nina?
E: Ze mną.
F: Super. <sarkazm> Mój najlepszy przyjaciel i dziewczyna są razem w grupie.
E: Wyluzuj, K.T. jest z nami.
F: Ok... to mnie uspokoiło, ale tylko trochę.
E: <śmieje się> Człowieku, nie zarywam do dziewczyny przyjaciela. Do tego mam Patricię.
F: Dobra, przesadzam.
Pokój Niny, Amber i K.T.
A,K.T.: <wchodzą> Nina! <przytulają dziewczynę>
N: No hej. Jak tam?
A: Masakra. Podzieli nas na grupy. Ty jesteś z K.T. i Eddiem. Ja z Pat, Jeromem i twoim kochasiem.
N: Spoko. Ja się cieszę. Chociaż chciałabym Fabiana... I nie nazywaj go kochasiem.
A: No dobrze, dobrze. Wybacz.
K.T.: <śmieje się> Chodźmy na obiad . <wychodzą>
Jadalnia
K.T., A, N: <wchodzą>
M,P,J: Nina! <przytulają ją>
N: Heej. <siada>
E: Słyszałaś już o grupach?
N: Pierwsza rzecz, o której powiedziała mi Amber.
E: Może już dzisiaj weźmiemy się do pracy?
K.T.: Świetny pomysł!
E: Dzięki. Na pewno będzie nam się świetnie pracowało. <uśmiecha się do K.T>
P: <patrzy zazdrosna>
T: Jedźcie bo wystygnie.
W: <jedzą>
Po obiedzie, każda grupa jest w innym pokoju
Pokój Niny, Amber i K.T.
Je: Od czego zaczynamy?
F: Niech każdy zrobi drzewo swojej rodziny, potem połączymy to w całość.
A: Ale mi się nie chce.
P: Ciekawe co robi K.T. i Eddie. Muszę podpytać Ninę...
F: <przewraca oczami, robi swoje drzewo>
Je: Ja wolałbym być z Marą...
F: Co z wami? Tylko narzekacie! Też wolałbym być z Niną, ale nie mogę. I nic z tym nie zrobimy!
A: <bierze magazyn, czyta>
Je: Idę coś zjeść.
P: <Siedzi>
F: <wychodzi z laptopem>
Pokój Fabiana i Eddiego
N: To co na początek?
K.T: Każde z nas musi zrobić swoje drzewo genealogiczne.
E: Właśnie tak <uśmiecha się>
N: Ok. <otwiera laptopa, zaczyna robić drzewo>
E: Ładnie wyglądasz, Kara.
K.T: Na serio? Dziękuję.
E: Ten strój podkreśla twoje oczy.
K.T: <śmieje się>
N: <patrzy na nich podejrzanie znad laptopa>
F: <wchodzi wściekły, siada na łóżku>
E: Skończyliście na dziś?
F: Z nimi się nie da pracować! Każdemu coś przeszkadza.
P: <wchodzi> Heej! Pomyślałam, że przecież swoich drzew nie musimy robić grupami, więc przyszłam <siada pomiędzy Eddiem a K.T>
N: <wstaje, siada obok Fabiana>
F: <szeptem> Nie wytrzymam. Zwłaszcza z Patricią.
N: <szeptem> Co się z nimi dzieje? Kara i Eddie słodzą sobie jakby byli parą.
P: <wybucha śmiechem> Och, Eddie. Jesteś taki uroczy! <całuje go w policzek>
N: Chodźmy stąd. Nawet do salonu.
Fabina: <wychodzi>
Salon
F,N: <siedzą na kanapie, robią projekt>
F: Może poprosimy p. Montgomery o zmianę? Ty za Pat.
N: Dla mnie super, ale czy się zgodzi.
F: Jak opowiemy jej całą sytuację to nie powinno być problemu.
N: <uśmiecha się> Wiesz, coś mi się wydaje, że Kara czuje coś do Eddiego.
F: Też mi się tak wydaje. Ale on jest z Patricią.
N: Właśnie, muszę pogadać o tym z Karą. <zamyka laptopa> Na dzisiaj koniec.
F: <też zamyka laptopa> Masz rację. <schyla się do pocałunku>
N: Zebranie Sibuny. Po kolacji, u was. <całuje go>
Pokój Fabiana i Eddiego <zebranie Sibuny, nie ma Jary>
N: Ostatnio trochę odpuściliśmy, ale musimy to nadrobić. Opowiedzcie mi co ostatnio odkryliście.
E: <opowiada>
N: "Kołysankę zaśpiewała - mała Sarah słodko spała"...
A: Jej mama?
P: <dziwnie na nią patrzy>
E: No wiesz, Amber. Wątpię.
N: Tak!
F: Co?
N: Pozytywka małej Sarah! <wybiega z pokoju na górę>
Si: <biegną za nią>
Pokój Niny, Amber i K.T.
N: <wbiega, bierze z szuflady pozytywkę> Bingo!
Si: <wchodzą>
Ma: Mogłabyś nie wykonywać tak gwałtownych i niespodziewanych ruchów?
N: Zabawne, wiesz?
F: To co? Na dół?
N: <kiwa głową>
Si: <schodzą do korytarzy>
Korytarz
Al: Dlaczego nie ma Jerome'a i Mary>
N: Musieli iść po coś do szkoły. <kładzie pozytywkę na kwadrat, który zaczyna świecić, po chwili wyjmuje karteczkę> Udało się! <czyta> "Wybrana swoje sekrety mu wyjawiała i w swoim ulubionym miejscu chowała"
F: Pomyślimy o tym później. Teraz chodźmy, bo zaraz spadnie szpilka.
N: Racja. Sibuna?
Si: Sibuna! <wychodzą>
Podoba się? Jest Sibuna ^^ Jutro kolejny ;*
Miłej niedzieli, kochani! <3
Pierwszy tydzień ferii minął ;/ teraz trzeba dobrze wykorzystać drugi ^^ Ola dodała już nowy scenariusz :) Widziałam, że wam się spodobał, mi również i bardzo się cieszę :* A teraz scenariusz:
Dom Rutter'ów
As: <wchodzi> Ale mnie boli głowa...
Me: No co ty nie powiesz. <podpiera głowę rękoma>
B: Fabian, widzicie w jakim one są stanie, więc ja was zawiozę.
F: Nie będziemy ci robić problemu i pojedziemy autobusem.
B: Przestań, nie będziecie się tłuc autobusem. Nie ma żadnego problemu.
N: To fajnie. Wielkie dzięki.
B: Drobiazg.
Szkoła, lekcja
Na<uczycielka>: Dzisiaj wylosuję w jakich będziecie grupach. Zaczynamy od Domu Anubisa. Czy Martin i Rutter zdążą?
A: Tak, wracają dzisiaj.
Na: W porządku. Losuję pierwszą grupę. <losuje karteczki, czyta> Mara, Joy, Alfie i Matt.
M: Jak dobrze, że przynajmniej z Joy!
J: Ja tam się bardzo cieszę <uśmiecha się do Matt'a>
Na: Cisza. Druga grupa to: Amber, Patricia, Jerome i Fabian.
A: Gdyby była Nina było by idealnie.
P: Zgodzę się tu z tobą.
Na: Ostatnia grupa składa się z trzech osób i są to: Nina, K.T. i Eddie.
E: <uśmiecha się>
Na: Na zrobienie projektu macie 1,5 tygodnia. Powodzenia.
Dom Anubisa, przed powrotem ze szkoły
N,F: <Wchodzą>
T: <wychodzi z kuchni> Gwiazdki! <przytula Fabinę>
N: Wszyscy jeszcze w szkole?
T: Tak, ale zaraz powinni być.
F: My pójdziemy się rozpakować.
T: Dobrze <wraca do kuchni>
F:<idzie do swojego pokoju>
N: <idzie na górę>
Pokój Fabiana
F: <rozpakowuje się>
E: <wchodzi> Fabian!
F: Cześć stary. <podają sobie ręce>
E: Fajnie, że wróciliście. Nudne jest życie bez współlokatora.
F: <śmieje się> Też się cieszę.
E: Słyszałeś o projekcie?
F: Ta... wiadomo już co z grupami?
E: <kiwa głową> Jesteś z Amber, Pat i Jeromem.
F: Dlaczego nie z Niną... mogłaby być zamiast Jerome'a.
E: Gadasz jak dziewczyny.
F: A z kim jest Nina?
E: Ze mną.
F: Super. <sarkazm> Mój najlepszy przyjaciel i dziewczyna są razem w grupie.
E: Wyluzuj, K.T. jest z nami.
F: Ok... to mnie uspokoiło, ale tylko trochę.
E: <śmieje się> Człowieku, nie zarywam do dziewczyny przyjaciela. Do tego mam Patricię.
F: Dobra, przesadzam.
Pokój Niny, Amber i K.T.
A,K.T.: <wchodzą> Nina! <przytulają dziewczynę>
N: No hej. Jak tam?
A: Masakra. Podzieli nas na grupy. Ty jesteś z K.T. i Eddiem. Ja z Pat, Jeromem i twoim kochasiem.
N: Spoko. Ja się cieszę. Chociaż chciałabym Fabiana... I nie nazywaj go kochasiem.
A: No dobrze, dobrze. Wybacz.
K.T.: <śmieje się> Chodźmy na obiad . <wychodzą>
Jadalnia
K.T., A, N: <wchodzą>
M,P,J: Nina! <przytulają ją>
N: Heej. <siada>
E: Słyszałaś już o grupach?
N: Pierwsza rzecz, o której powiedziała mi Amber.
E: Może już dzisiaj weźmiemy się do pracy?
K.T.: Świetny pomysł!
E: Dzięki. Na pewno będzie nam się świetnie pracowało. <uśmiecha się do K.T>
P: <patrzy zazdrosna>
T: Jedźcie bo wystygnie.
W: <jedzą>
Po obiedzie, każda grupa jest w innym pokoju
Pokój Niny, Amber i K.T.
Je: Od czego zaczynamy?
F: Niech każdy zrobi drzewo swojej rodziny, potem połączymy to w całość.
A: Ale mi się nie chce.
P: Ciekawe co robi K.T. i Eddie. Muszę podpytać Ninę...
F: <przewraca oczami, robi swoje drzewo>
Je: Ja wolałbym być z Marą...
F: Co z wami? Tylko narzekacie! Też wolałbym być z Niną, ale nie mogę. I nic z tym nie zrobimy!
A: <bierze magazyn, czyta>
Je: Idę coś zjeść.
P: <Siedzi>
F: <wychodzi z laptopem>
Pokój Fabiana i Eddiego
N: To co na początek?
K.T: Każde z nas musi zrobić swoje drzewo genealogiczne.
E: Właśnie tak <uśmiecha się>
N: Ok. <otwiera laptopa, zaczyna robić drzewo>
E: Ładnie wyglądasz, Kara.
K.T: Na serio? Dziękuję.
E: Ten strój podkreśla twoje oczy.
K.T: <śmieje się>
N: <patrzy na nich podejrzanie znad laptopa>
F: <wchodzi wściekły, siada na łóżku>
E: Skończyliście na dziś?
F: Z nimi się nie da pracować! Każdemu coś przeszkadza.
P: <wchodzi> Heej! Pomyślałam, że przecież swoich drzew nie musimy robić grupami, więc przyszłam <siada pomiędzy Eddiem a K.T>
N: <wstaje, siada obok Fabiana>
F: <szeptem> Nie wytrzymam. Zwłaszcza z Patricią.
N: <szeptem> Co się z nimi dzieje? Kara i Eddie słodzą sobie jakby byli parą.
P: <wybucha śmiechem> Och, Eddie. Jesteś taki uroczy! <całuje go w policzek>
N: Chodźmy stąd. Nawet do salonu.
Fabina: <wychodzi>
Salon
F,N: <siedzą na kanapie, robią projekt>
F: Może poprosimy p. Montgomery o zmianę? Ty za Pat.
N: Dla mnie super, ale czy się zgodzi.
F: Jak opowiemy jej całą sytuację to nie powinno być problemu.
N: <uśmiecha się> Wiesz, coś mi się wydaje, że Kara czuje coś do Eddiego.
F: Też mi się tak wydaje. Ale on jest z Patricią.
N: Właśnie, muszę pogadać o tym z Karą. <zamyka laptopa> Na dzisiaj koniec.
F: <też zamyka laptopa> Masz rację. <schyla się do pocałunku>
N: Zebranie Sibuny. Po kolacji, u was. <całuje go>
Pokój Fabiana i Eddiego <zebranie Sibuny, nie ma Jary>
N: Ostatnio trochę odpuściliśmy, ale musimy to nadrobić. Opowiedzcie mi co ostatnio odkryliście.
E: <opowiada>
N: "Kołysankę zaśpiewała - mała Sarah słodko spała"...
A: Jej mama?
P: <dziwnie na nią patrzy>
E: No wiesz, Amber. Wątpię.
N: Tak!
F: Co?
N: Pozytywka małej Sarah! <wybiega z pokoju na górę>
Si: <biegną za nią>
Pokój Niny, Amber i K.T.
N: <wbiega, bierze z szuflady pozytywkę> Bingo!
Si: <wchodzą>
Ma: Mogłabyś nie wykonywać tak gwałtownych i niespodziewanych ruchów?
N: Zabawne, wiesz?
F: To co? Na dół?
N: <kiwa głową>
Si: <schodzą do korytarzy>
Korytarz
Al: Dlaczego nie ma Jerome'a i Mary>
N: Musieli iść po coś do szkoły. <kładzie pozytywkę na kwadrat, który zaczyna świecić, po chwili wyjmuje karteczkę> Udało się! <czyta> "Wybrana swoje sekrety mu wyjawiała i w swoim ulubionym miejscu chowała"
F: Pomyślimy o tym później. Teraz chodźmy, bo zaraz spadnie szpilka.
N: Racja. Sibuna?
Si: Sibuna! <wychodzą>
Podoba się? Jest Sibuna ^^ Jutro kolejny ;*
Miłej niedzieli, kochani! <3
Subskrybuj:
Posty (Atom)