sobota, 10 listopada 2012

Scenariusz 8 (1/2)

Hej ;*

Postanowiłam jednak coś napisać ;D Ale podzieliłam na części :D Jutro druga część i może scenariusz 9. 


Dom Anubisa, po lekcjach <wszyscy idą do salonu>

Je: Ten sprawdzian z francuskiego był mega trudny. Obleję na stówę.
M: Jerome, nie bądź pesymistą! Jak źle ci pójdzie to go poprawisz. Pomogę ci.
Je: Dziękuję <całuje ją>
A: Idę zobaczyć co z Niną. Zaraz przyjdę <wychodzi>
E: <siada na kanapie, obok Fabiana> Co masz zamiar teraz zrobić>
F: Nie mam pojęcia, będę ją prosił, aby mi wybaczyła.
A: <wbiega> Trudy!
T: <wchodzi> Tak, Amber?
A: Gdzie jest Nina?! Gdzie są jej rzeczy?!
T: Ach, gwiazdki. Zmarła ciocia Niny. Pojechała na pogrzeb oraz aby wspierać swoją babcię, która źle znosi śmierć córki. Nie zostawiła ci żadnej wiadomości?
A: Zostawiła <patrzy na Alfiego> Nienawidzę cię! <wybiega>
P: Mówiła kiedy wróci?
T: Ja z nią nie rozmawiałam. Wszystko wiem od Victora, ale... Och tak mi przykro, ale ona nie wróci.
W: <oprócz Joy i Fabiana> Co?!
F: <wybiega>
T: Przykro mi.
P: <zaskoczona> Niee, nie wierzę...
J: Robicie z tego wielkie halo! Wyjechała - trudno! Ja płakać nie będę!
M: Wyjdź stąd! Ty głupia...
Je: Spokojnie, Maro.
J: <wychodzi>
E: To niepodobne do Niny. Tak, bez słowa?
Al: Może dlatego, że dowiedziała się, że Fabian całował się z Joy.
P,M,Je: Co?
E: Niestety...
P: Spróbuję do niej zadzwonić <wychodzi>

W pokoju Niny i Amber

A: <czyta list> "Amber, przepraszam, że wyjechałam tak bez słowa. Moja ciocia zmarła i muszę wpierać babcię. A do tego nie mogę już tu być. Bardzo się na Tobie zawiodłam... Myślałam, że jesteśmy przyjaciółkami. Pomyliłam się...
                                                                                                                Żegnaj, Nina."
<zaczyna płakać>

W pokoju Jeroma i Alfiego <jest Jara>

M: Czy to nie dziwne, że Nina wyjechała tak nagle?
Je: Tak i to bardzo. Czekaj... ale przecież Nina nie ma żadnej cioci od strony mamy - jej babcia miała tylko jedną córkę!
M: Rzeczywiście! Mówiła to kiedyś. Czyli...
Je:... prawdopodobnie została porwana!
M: Trzeba powiedzieć o tym Sibunie!
Je: Tak, mu.... Czekaj! Skąd ty...?
M: Nina mi wczoraj powiedziała, ale później ci opowiem. Chodźmy do Patricii! <ciągnie go za rękę>

Krótki i nudny. Jutro kolejna część ;D Lecę, bo nie mam czasu ;p

Papa :*

Scenariusz 7 (2/2)

Siemcia ;* 

Obiecałam drugą część, więc wstawiam ;)
 
Wieczór, Pokój Niny i Amber

N: <czyta książkę, nagle słyszy głosy>
G3: <krzyczy>
G4: <śmieje się>
G5: <szepcze "Wybrana..."> 
N: <zaczyna panikować, jest wystraszona>

<Po kilku minutach głosy milkną>

N: <leży i płacze>
E i P: <wchodzą> Nino, czy... Co się stało?
N: Ja... <nie może nic powiedzieć, płacze bardziej>
P: Spokojnie, powoli... Co się wydarzyło?
N: Te głosy... mnóstwo krzyku, śmiechu, szeptów...
E: Co to jest?! 
N: Sara mówiła, że mam być silna, ale ja nie dam rady <nadal płacze>
P: To sprawka Senkhary! Robi wszystko, żeby Nina się załamała.
E: Pat ma rację...
T: <wchodzi, widzi płaczącą Ninę> Nino, co się stało? <przytula dziewczynę>
P: Nina, ona... źle się poczuła. Bardzo boli ją.. głowa! Taak, bardzo.
T: Och, biedulka. Jutro zostaniesz w domu. Eddie, Patricia zostawcie ją, niech odpocznie.
N: Nie, niech zostaną, proszę.
T:No dobrze, ale nie męczcie jej.
N: <płacze>
E i P: <przytulają ją>

Następy dzień, Szkoła 

A i Al: <rozmawiają>
Al: Jak się czuje Nina?
A: Nie za dobrze. Prawie całą noc nie spała.
Al; Wiesz, mam dość! Ona powinna znać prawdę! I mam zamiar jej to powiedzieć.
A: Niee możesz! Jestem twoją dziewczyną i nie zrobisz mi tego. Inaczej z nami koniec!
Al; Nina jest moją przyjaciółką. Ma prawo znać prawdę. <odchodzi>

F: <stoi przy szafce>
E: <podchodzi> Musimy porozmawiać.
F: Spoko. O czym? 
E: O... Nie jest to najlepsze miejsce. Na przerwie lunchowej a parku, ok?
F: Okey.

Pora lunchu, Dom Anubisa <Pokój Niny i Amber>

N: <leży>
Al; <wchodzi>
N: Alfie, jasne wchodź! <siada>
Al: Jak się czujesz?
N: Całkiem dobrze, ale boję się, że w każdej chwili może się to powtórzyć...
Al: Będzie dobrze, zobaczysz.
N: Alfie? Chyba nie przyszedłeś tu tylko po to, aby zobaczyć jak się czuję?
Al: Ja... W zasadzie, chcę ci coś powiedzieć.
N: Więc słucham.
Al: Bo... nie, nie mogę.
N: Alfie. O co chodzi? Powiedz mi, proszę.
A: Nie dam rady.
N: Alfie, po prostu powiedz. Krótko i na temat <lekki uśmiech>
Al: Okey... Jakiś czas temu byłem z Amber w kinie. Był też tam Fabian z Joy. Okazało się, że poszli na ten sam film co my. Amber była wkurzona na Fabiana. Wszystko było okej, ale potem... <bierze głęboki oddech> oni się całowali... Nino, chciałem ci powiedzieć, ale Amber powiedziała, że lepiej będzie jeżeli nie będziesz o tym wiedziała. Ale ja musiałem to powiedzieć!
N: <ma łzy w oczach> Ja... Alfie, możesz zostawić mnie samą, proszę.
Al: Jasne. <otwiera drzwi> Trzymaj się. <wychodzi>
N: <bardzo mocno płacze>

W tym samym czasie, park <rozmowa Eddiego i Fabiana>

F: Więc o czym będziemy gadać?
E: O Ninie. Masz wysłuchać tego co powiem. Czy ty zdajesz sobie sprawę jak bardzo ją ranisz? Jesteś ślepy! Cały czas jesteś z Joy. Nie przychodzisz na zebrania Sibuny. Kiedy ostatni raz przytulałeś lub całowałeś Ninę? Nie mówiąc o randkach...Czy ty wiesz w jakim ona jest stanie? Słyszy głosy - one ją wykańczają. Załamała się, a nie ma przy niej osoby,której najbardziej potrzebuje - Ciebie, chłopaka którego kocha...
F: <załamany> Nie... Co ja robiłem? Zapomniałem o najważniejszej dla mnie osobie. I na dodatek całowałem się z Joy, mu...
E: <przerywa> Całowałeś się z Joy? 
F: Tak, ale to był przypadek! Muszę powiedzieć wszystko Ninie, ale czy ona mi wybaczy?
E: Wpakowałeś się w niezłe bagno. Ciężko będzie z niego wyjść.
F: <dostaje SMS'a> "Jak długo miałeś zamiar ukrywać przede mną swój związek z Joy? To koniec..." Nie!
E: Co jest?
F: Nina... <Zaczyna płakać> Ktoś jej powiedział o pocałunku. Zerwała ze mną.... Dlaczego jestem taki głupi?!
E: Ona ci wybaczy, ale daj jej czas.
F: A jeżeli nie wybaczy?
E: Wybaczy, bo cię kocha. <odchodzi>

Koniec ;d No i tak xd Mam zamiar zacząć od razu pisać scenariusz 8 i może zaraz się pojawi, ale jeżeli zadzwoni moja przyjaciółka, to wstawię wieczorem albo jutro, bo pójdę wtedy do niej ;D 

Do następnej notki ;*
 

piątek, 9 listopada 2012

Scenariusz 7 (1/2)

Sieemson ;*

Co tam u was? U mnie w porządku, tylko jestem wykończona po treningu ;D  Scenariusz podzieliłam na 2 części. Przepraszam, ale jestem straasznie zmęczona i marzę, żeby odpocząć...




Śniadanie <jest cała Sibuna, oprócz Niny>


N: <wchodzi> Cześć! Słuchajcie, śniła mi się Sara. Mamy znaleźć ukryte pomieszczenie oraz Krzyż Anhk. Fabian miał rację. Nie możemy dopuścić, żeby Senkhara go dostała. 
Al: Nareszcie wiemy coś więcej. A gdzie jest to pomieszczenie?
N: Sara powiedziała, że : "Zegar ci podpowie" 
E: Ok, kto wie o co chodzi?
Si: <cisza>
E: Taak myślałem.
N: Ważne, że wiemy więcej. Pomyślimy o tym później.
P(ozostali): <wchodzą>
J: Fabian, idziemy razem do szkoły, prawda?
N: <do Fabiana> Myślałam, że w końcu my pójdziemy razem.
F; Sorka, ale już umówiłem się z Joy.
M: Nino, może pójdziesz ze mną?
N: Okej...
W: <jedzą>

Droga do szkoły <Mara i Nina>

M: Nino, jak ty się czujesz? Ostatnio jakoś słabo wyglądasz.
N: Jest w porządku...
M: Na prawdę mi możesz powiedzieć <uśmiech>
N: Ja... Wydaje mi się, że Fabian mnie już nie kocha. <łza spływa jej po policzku> Ostatnio ciągle spotyka się z Joy. Nie przytula mnie, nie całuje. Rozmawia tylko gdy musi.
M: <przytula ją> spokojnie. Na pewno to nie prawda.
N: <słyszy głos>
G3: Hahahahahahahaha ! <śmieje się, po chwili piszczy i krzyczy>
N: Niee! Zostaw mnie! <wystraszona>
M: Nino! Co się dzieje?
N: Przepraszam... ja...<odchodzi szybko>

Po lekcjach, Salon <Na kanapie siedzi Joy, Fabian i Mara, przy stole Nina i Peddie>

J i F: <oglądają stare zdjęcia>
J: Pamiętasz to? Nasze 'przeeepyszne' ciasteczka <śmieje się>
F: Taa, były całe spalone <śmieje się>
N: <patrzy zazdrosna>
M: <podchodzi do Niny> Możemy pogadać?
N: Jasne <odchodzą>
M: Powiedz o co chodzi? Widzę, że coś jest nie tak.
N: Maro, nic się nie dzieje.
M: Nie kłam! Jesteś jakaś nieobecna, jakbyś słyszała głosy!
N: <odwraca zmieszana głowę> 
M: Czyli... Wiedziałam! Odkąd przyjechałaś, dzieje się wiele dziwnych rzeczy. Powiedz mi.
N: Maro, to jest niebezpieczne, nie chcę cię w to mieszać.
M: Mimo wszystko, chcę wiedzieć.
N: Dobra, chodź do pokoju <idą, Nina opowiada jej wszystko>
M: Wow! Czyli macie klub? Sibunę? I tak jest Fabian, Amber, Patricia, Eddie i Alfie? A ty jesteś wybraną?
N: Tak, Jerome jest, że tak powiem "nieoficjalnym" członkiem. Proszę cię, nikomu nie mów. I proszę, abyś na razie wstrzymała się z dołączeniem do Sibuny. To jest naprawdę niebezpieczne.
M: Ok, ale jakbyś potrzebowała pomocy to wiesz gdzie mnie szukać <przytula ją>
N: Dziękuję <uśmiech>

Przepraszam, ale tylko tyle :( Aż mi głupio, że tak mało, ale nie mam siły. Zrozumcie, proszę ;) Jutro dodam wam 2 część i scenariusz 8. Chybaa , że coś mi wypadnie.

Przepraszam jeszcze raz ;( Papa <3

czwartek, 8 listopada 2012

Info ;]

Hej ;)

Dzisiaj tylko króciutko ;D Scenariusz się dziś nie pojawi. Przepraszam was bardzo, ale jutro mam dwa sprawdziany, bo zapomnieliśmy o jednym, a potem, ani jedna ani druga nauczycielka nie chciała przełożyć i dwie kartkówki ... Ale na pewno pojawi się w weekend. ;) Postaram się dodać jeden w sobotę a drugi w niedzielę ; ) Zaraz wstawię ankiety, więc głosujcie ;**


 Do soboty <3

poniedziałek, 5 listopada 2012

Scenariusz 6 ;*

No siemka po raz drugi ;*

Więc piszę dla was jeszcze jeden scenariusz ;p Krótszy od poprzdniego xd

Śniadanie, Jadalnia <jest tylko Sibuna, bez Fabiana>

N: Dzisiaj znowu śniło mi się to co ostatnio. Ale nic nie rozumiem. Co to znaczy?
E: To rzeczywiście jest bardzo dziwne. I nie tylko to...
P: Właśnie. Senkhara każe nam odnaleźć Krzyż Ankh, jednocześnie mówiąc, że zginiesz.
N: Może właśnie o to chodzi!
A: Jaśniej Nino.
N: Senkharze chodzi o to żebyśmy szukali krzyża, ale żebym ja podczas ich zginęła.
A: Spokojnie Nino. Odnajdziemy krzyż a tobie nic się nie stanie.

F: <wchodzi> Hej <patrzy na Sibunę> Coś się stało?
P: Może.
F: Jestem członkiem Sibuny i chcę wiedzieć co się dzieje.

A: Gdybyś nie spędzał tyle czasu z Jo...
N: <krzyczy> Stop! Eddie wytłumacz mu wszystko. 
F: Wolałbym, żebyś ty mi to wytłumaczyła.
N: Chyba jednak byś nie wolał <wychodzi>

W drodze do szkoły <Nina idzie sama>

N: <idzie>
G(łos)Se(nkhary) : Pośpiesz się wybrana! Znajdź krzyż!
N: Dobrze, ale po co ci on?
GS: <wściekła> Nie musisz wszystkiego wiedzieć!
<wieje wiatr, głos milknie>

Sala od biologii 

N: <podchodzi do Sibuny> Musimy zrobić spotkanie. O której wam pasuje?
F: Może po kolacji?

N: Ok, zgadzacie się <do reszty Sibuny>
A,Al,E,P: <kiwają głowami>
N: To jesteśmy umówieni. 

Po obiedzie, Hol

F: <czeka na Joy >
J: <schodzi> Heej, Fabian!
F: Cześć, ładnie wyglądasz. Chodźmy.
J i F: <wychodzą>

Kino

A: Alfie, tak się cieszę, że mnie tu zabrałeś <całuje go w policzek>
Al; Wszystko dla mojej księżniczki.
A: <widzi Joy i Fabiana> Nie wierzę! Patrz <pokazuje na nich>
Al: Ooo.. Biedna Nina.
A: Niech ja tylko go dorwę! Ooo. pożałuje, że zadarł z Amber Millington! <chce iść do Fabiana>
Al: Czekaj. To bez sensu. Co ty mu niby powiesz?
A: Masz rację, dobra chodźmy bo film zaraz się zaczyna 
Al i A: <wchodzą do sali>


Trochę dalej <Joy i Fabian>

F: To na co chcesz iść?
J: Może na to <wybiera film na którym jest Amfie>
J i F: <kupują bilety i wchodzą do kina>

A: Wybrali ten sam film co my! To film dla PAR!
Al: Spokojnie, on jest z Niną.
A: Jak tak dalej będzie to.... nawet nie chcę myśleć <przygląda się im>


1 godzinę później...

J: <upada jej spinka>
F i J: <chywytają ją jednocześnie, patrzą na siebie i całują> 
F: <odrywa się od niej> Niee, co ja zrobiłem <łapie się za głowę>
J: <podsuwa się do chłopaka> Fabian, nie oszukuj się. Chcesz być ze mną!
F: Nie, Joy ja kocham Ninę.

J: <ma łzy w oczach> Tak... Jasne. Przepraszam... teraz przestaniemy się spotykać oraz przyjaźnić...
F: <przytula ją> Joy, jesteś moją przyjaciółką i będę się z tobą spotykać czy tego chce czy nie. Zapomnijmy o tym pocałunku i zachowajmy to dla siebie <uśmiech>

J: Dobrze <uśmiech>

Al,A: <widzieli całą sytuacją>
A: Nie wierzę... Oo nie ujdzie mu to na sucho!
Al: Najbardziej szkoda mi Niny. Gdyby miała mało problemów.
A: Zabiję go... Zabiję ICH! Chodźmy stąd.
Al i A: <wychodzą>


Dom Anubisa <spotkanie Sibuny>

N: Dzisiaj gdy szłam do szkoły, słyszałam głos Senkhary. Kazałam nam się śpieszyć, a gdy zapytałam po co jej ten krzyż, wściekła się. 
E: Czyli nic konkretnego nie wiemy.
F: Przydała by się jakaś podpowiedź od Sary.

N: Mam nadzieję, że mi pomoże. Wiecie co mnie zastanawia? Po co jej ten krzyż. Tak gwałtownie zareagowała.
F: Nino, uważam, że powinniśmy dowiedzieć się czegoś o tym krzyżu. Pamiętasz jak było z maską. Może krzyż również nie powinien wpaść w ręce Senkhary.
N: Masz rację! Nie pomyślałam o tym. Dobrze, że tu jesteś <uśmiecha się lekko do niego>
F: <odwzajemnia uśmiech>
E: A z czym związany jest ten dziwny sen?
N: Nie wiem, ale... <przypomina sobie> No tak! Ten głos ze snu... Wtedy gdy zemdlałam w szkole słyszałam krzyk, ten sam co w moim śnie. Co t... <słyszy głos>
G3: <wydaje starszne dźwięki>
N: <jest wystraszona>
P: W porządku?
N: Umm... tak, tak . Głowa mnie rozbolała. Skończmy na dzisiaj, ok?
F: Dobrze, na pewno wszystko okej?
N: Tak <sztuczny uśmiech>
P: Ok, to idziemy. Odpocznij.
P,E,F,Al: <wychodzą>

A: Wiesz Nino, zaraz przyjdę . Musze coś załatwić <wychodzi>

Pokój Fabiana i Eddiego

E i F: <Wchodzą>
A: <wpada> Eddie, możesz zostawić nas samych?
E: Eeee... Okeej? <wychodzi>
F: O co chodzi Amber?
A: Nie wiesz o co chodzi? Tak się składa, że była wczoraj w kinie z Afiem, na tym samym filmie co ty z JOY! Już wiesz o co chodzi?

F: O nie! Błagam, nie mówi nic Ninie!
A: Zdradziłeś moją przyjaciółkę a ja mam cię kryć? Oszalałeś?!
F: To był wypadek. Ja i Joy to tylko przyjaciele. Nic więcej.
A: I dlatego chodzisz z nią do kina na romantyczne filmy?
F: Nie będziesz mi mówiła z kim mam się spotykać. Mam dosyć zazdrości Niny, to chore! Przecież ją kocham!
A: Dobra, nic nie powiem. Ale ty... zmień się <wychodzi i idzie do Alfiego>
A: Nie możesz nic Ninie powiedzieć na temat tego kina. Obiecałam Fabianowi.
Al: Amber! Oszalałaś! On całuje się z inną a ty masz zamiar go chronić?
A: To dla jej dobra!
Al: Nie Amber! Powiedz jej to!
A: Nie! A jeżeli ty jej powiesz to... to wtedy z nami koniec <Wychodzi>

Noc <sen Niny>

S: Nino, skarbie!
N: Saro! Och, to ty! Pomóż mi proszę.
S: Musisz znaleźć nowe pomieszczenie. Zegar ci podpowie!
N: Nie rozumiem Saro! O co chodzi?
S: Musisz znaleźć Krzyż Ankh! Nie pozwól, aby dostała go Senkhara!
N: Dobrze. Ale ... co oznaczają te sny i głosy?
S: Musisz być silna Nino! Te głosy będę próbować się osłabić. Nie daj się! Powodzenia skarbie! <znika>
N: Nie, Saro nie odchodź! <budzi się>

Koooniec ;D Jak zauważyliście w moich scenariuszach jest mało Mary i Jeroma. Niedługo to się zmieni :D Jak podoba się scenariusz? 

Papapapapa ;*

Scenariusz 5 ;p

Witajcie ;)

 Chciałam przeprosić, że nie dodałam scenariusza w sobotę, ale byłam z rodziną na cmenarzu i na mieście i wróciłam po 17. Dzisiaj postaram się wam to wynagrodzić dwoma, całkiem długimi scenariuszami. No to lecimy ;)


W: <zbiegają się>
Je: Trzeba ją zanieść do domu
E: Ja ją wezmę <bierze Ninę na ręce>
Je: Pomogę ci.
Je i E: <niosą Ninę do DA>


Salon <Jest Nina i Amber>

N: <leży na kanapie, budzi się> A...Amber. Co się stało? <słabo>
A: Nino! Zemdlałaś, ale spokojnie. Odpoczywaj! Trudy, Nina się obudziła!
T: <wchodzi> Och, gwiazdko. Jak się czujesz? Tak się martwiłam.
N: Całkiem dobrze, tylko boli mnie głowa.
T: To zrozumiałe. Idź na górę i odpocznij, Amber pomóż jej.
A i N: <idą na górę>



W pokoju Niny i Amber

N i A: <wchodzą>
N: <kładzie się> Amber, nie musisz przy mnie siedzieć. Już lepiej się czuję.
A: Nie, ja zostanę.
N: Idź, ja się zdrzemnę, więc nie ma sensu, żebyś tu siedziała.
A: No dobra, ale jakby co napisz SMS'a. Przybiegnę od razu. <wychodzi>
N: <zasypia>

Sen Niny : <dziwny pokój, pełen książek, obrazów i zabawek>

M(ała)D(ziewczynka): <liczy swoje lalki> Jedna, druuga, trzecia...
J(akiś)M(ężczyzna): <szarpie dziewczynkę> Idziemy!
MD: Nie, ja chcę się bawić.
JM: <ma czerwone oczy> Rusz się albo pożałujesz!
MD: <krzyczy> Aaaaaaaaa!


N: <budzi się z krzykiem>
T: <wpada> Nino!! Co się stało? Dlaczego jesteś taka wystraszona?
N: Ja... miałam zły sen. Nie martw się <sztuczny uśmiech>
T: <patrzy niepewnie> No dobrze, jakby co jestem na dole <wychodzi>

N: <Kładzie się i myśli nad snem>

Po szkole <wszyscy wracają do domu> Hol

J; Fabian, pamiętasz, że masz do mnie przyjść? Pasuje ci za godzinę?
F: Ok. <idzie do pokoju>

J: <idzie do swojego pokoju, w którym jest Mara> Musisz wyjść z pokoju. Idź do Jeroma czy coś. Fabian będzie mi dawał korepetycje <uśmiech>
M: Jesteś bezczelna! <bierze książki i idzie do Jeroma>
J: <krzyczy> Masz jeszcze godzin! <normalnie> Ale jak tam chcesz. <podchodzi do szafy> to co by tu założyć?

Pokój Niny i Amber

N; <siedzi, czyta książkę>
P i A: <wchodzą>
P: Hej, jak się czujesz?
N: Już spoko.
A: Trudy mówiła, że miałaś zły sen i krzyczałaś.
N: Tak, to było strasznie dziwne. Ale opowiem dokładnie przy wszystkich. Spotkanie za godzinę, ok?

A i P: Ok.
P: To ja powiem Eddiemu i Fabianowi.
A: A ja Alfiemu.
A i P: <wychodzą>

W pokoju Fabiana i Eddiego

E: <słucha muzyki>

F: <przygotowuje książki do nauki Joy>
P: <Wchodzi> Hej.
E: <ściąga słuchawki> Cześć Yacker, coś się stało?
P: Tak, za godzinę zebranie Sibuny.

F: <zmieszany> Ja... ja nie mogę.
P; Dlaczego?
F: Bo... boo...
E: Idzie "uczyć" Joy.
P: Coo?! Ty idioto! <wychodzi trzaskając drzwiami>
E: Ałć... Brawo stary.
F: O co wam chodzi? Joy jest moją przyjaciółką i mam prawo się z nią spotykać. 
E: Z tego co wiem masz dziewczynę i nie jest nią Joy!
F: I dlatego mam przestać przyjaźnić się z Joy?
F: Ale ty jesteś tępy! Niczego nie kumasz <wychodzi>


Zebranie Sibuny


N: Są wszyscy? Nie widzę Fabiana.
P: Jego nie będzie...
N: Czyżby umówił się z Joy?
E: <kiwa głową>
N: <jest smutna> oo...okej. Więc... <opowiada o głosie, który słyszała w łazience, o drugim - przy rozmowie z Marą oraz o śnie>
E: Okey... Czyli podsumowując. Mamy znaleźć Krzyż Ankh, prawdopodobnie tajemniczym pomieszczeniu, a Senkhara chcę się zemścić, ale każe ci odnaleźć krzyż. I ten dziwny sen. Poplątane...
P: Co on może oznaczać? I po co Senkharze ten krzyż?
N: Nie wiem. Postaram się poprosić Sarę o podpowiedź. To wszystko jest takie skomplikowane <smutno>
 A: Będzie dobrze Nino.
Al; Znajdziemy Krzyż i wszystko znowu będzie normalnie.
P: W końcu jesteśmy Sibuną, prawda?

E: Prawda. Sibuna? 
Si: Sibuna.
T: <woła z dołu> Obiad!
Al; Mmmm... jestem taki głodny. Idziemy?
N: Idźcie, ja nie jestem głodna.

P: Musisz coś zjeść. <ciągnie ją z rękę> Idziesz i nie ma 'nie'.
N: <śmieje się> ok, ok .
Si: <wychodzi>


Jadalnia


Al,E,P,A,N: <wchodzą i siadają na swoich miejscach>
F: <patrzy na Ninę>
N: <unika z nim kontaktu wzrokowego>
M: Jak tak Joy? Nauczyłaś się czegoś?
J: Tak, Fabian to świetny nauczyciel. Gdy coś mi nie wychodziło, przytulał i tłumaczył jeszcze raz.
N: <posmutniała> 
F: Nie przesadzaj, Joy.
J: Och, Fabes! Nie bądź taki skromny.
Je: Taak, Fabian Rutter - najlepszy przyjaciel człowieka...
Al: i najgorszy chłopak na świecie.
N: <wychodzi>
P: Brawo, czubki! <wychodzi>
A: <biegnie za dziewczynami>
J: <śmieje się cicho>
M: <do Joy> Z czego ty się śmiejesz? <wychodzi>
Je: Maro, czekaj <wybiega za nią?
E i Al; My się ewakuujemy <wychodzą>
J: <podchodzi do Fabiana> Nie przejmuj się. Oni...
F: <wychodzi>
J: <do siebie> To chyba nie było najlepsze posunięcie...

Pokój Niny i Amber <N,A,P>

N: <płacze> Nawet mnie nie przeprosił, że nie było go na zebraniu.
A; <przytula ją> Nie płacz. On cię kocha.

N: Miałam nadzieję, że po tym co przeszliśmy, wszystko się zmieni i będzie dobrze. A nic nie jest dobrze!
P: Powinnaś z nim porozmawiać. Szczerze. Powiedź mu co czujesz i w ogóle.
A: <patrzy na Patricię z niedowierzaniem> Patricia! Takie słowa z twoich ust? Ale ten Eddie cię zmieeniaa. Łaał!  
P: <wali ją poduszką>
N: <śmieje się przez łzy> Dziękuję wam ;)
P: Czego się nie robi dla przyjaciół.
F: <wchodzi> Mogę?
A: I tak już wszedłeś.
P: To my was zostawimy samych.
P i A: <wychodzą>
N: <wyciera łzy> po co przyszedłeś?
F: Chciałem porozmawiać. Przepraszam, że nie było mnie na zebraniu, ale Joy poprosiła mnie o pomoc z chemii już wczoraj . Nie mogłem tego odwołać.
N: Jasne, rozumiem... Coś jeszcze? Czy może śpieszy ci się na spotkanie z Joy?
F: O co ci znowu chodzi?! Sama tworzysz problemy!
N: Ja tworzę problemy?
F: Tak ty! Jesteś ciągle zazdrosna! Świat nie kręci się wokół Ciebie!
N: <ma łzy w oczach> Wyjdź.

F: Nie ma problemu <wychodzi> 
N: <Zaczyna płakać>

W pokoju Fabiana i Eddiego

F: <Słucha muzyki>
J: <wchodzi> Hej. Chciałam cię przprosić za to co mówiłam na obiedzie. Przeze mnie pokłóciłeś się z Niną.
F: nie przepraszaj, to nie twoja wina. Może obejrzymy razem jakiś film? Ostatnio było miło.
J: <zaskoczona> Chętnie.
F: To pójdziemy do kina. Taki wypad przyjacielski dobrze nam zrobi. To jutro po obiedzie w holu/
J: Okej, super <wychodzi> Coraz bliżej do Jabian, Joy. Coraz bliżej.

Pokój Niny i Amber

A: Fabian zachował się jak palant.
N: Może miał rację? Widzę problemy, których nie ma.

A; Nie mów tak, to nieprawda.
N: Nieważne. Jestem zmęczona. Dobranoc <kładzie się>
A: Dobranoc <kładzie się>
N i A: <zasypiają>
N: <śni jej się to samo co ostatnio>


Ale mnie ręka boli ;D. Więc najprawdopodobniej niedługo pojawi się kolejny scenariusz. Tylko najpierw odrobię lekcję ;) 

 Do następnej notki : D

 

czwartek, 1 listopada 2012

Przepraszam + Scenariusz 4

Cześć ;)


Chciałam was przeprosić, że scenariusz nie pojawił się wczoraj. Nie miałam czasu go napisać. Ale udało mi się coś nabazgrać wczoraj wieczorem ;) Wstawiam teraz, gdyż wcześniej byłam na cmentarzu :) Nie wiem  jak wy, ale ja lubię święto Wszystkich Świętych... Wprowadza mnie ono w taki nastrój zadumy, zastanawiam się nad wieloma sprawami, itp. ;) No, ale was nie zanudzam ;D


P
okój N i A <zebranie Sibuny, są wszyscy oprócz Fabiana>

N: Eddie, powiedziałeś Fabianowi o spotkaniu?
E: Tak, mówił, że przyjdzie.

F: <wchodzi> Sorry, zagadałem się z Joy i...
A: Nie potrzebujemy szczegółów. <patrzy wściekła na chłopaka> 
N: <spuszcza wzrok>
F: <parzy na Ninę> Alee...
P: Nie tłumacz się. To o co chodzi Nino?
N: Więc śniła mi się Senkhara. Powiedziała, że to nie koniec i, że pożałuję tego co zrobiłam. Dzisiaj gdy siedziałam w pokoju przez okno wpadła karteczka i była ona od Sary <uśmiecha się i pokazuje Sibunie karteczkę>
Al: Czyli to nie koniec zagadek?

N: Na to wygląda.
P: W zasadzie to dobrze. Dziwnie by było bez zagadek <uśmiech>
E: A co robimy z tą karteczką?
N: Wiesz, wiele nam to nie mówi. Chyba musimy czekać na jakąś podpowiedź czy coś. Tylko... Ja nie chcę was narażać na jakieś niebezpieczeństwo. Czy wy na pewno chcecie mi pomóc?
A: Chyba już o tym rozmawiałyśmy.
P i E: I my też <uśmiech>

N: <uśmiech>
Al: Życie bez zagadek to nie życie.

Si: <śmiech>
A: Fabian?
F: Dla Niny wszystko <patrzy na nią>

N: <uśmiecha się niepewnie> Em... w takim razie to koniec zebrania. Jak czegoś się dowiem to wam powiem.
A: Sibuna.
Si: Sibuna. <wychodzi oprócz Niny i Fabiana>

F: Nino, czy ty się na mnie gniewasz? 
N: Nie, coś ty...
F: Czyli tak. Chodzi o Joy? Przecież wiesz, że ...
N: <przerywa mu> Jesteście przyjaciółmi . Tak, słyszałam to już kilka razy <odwraca się do Fabiana tyłem >

F: <obejmuje ją w talii i szepcze do ucha> Tylko ty się dla mnie liczysz <całuje ją delikatnie w ramię>
N: <przytula chłopaka>
F: No i tak ma być <całuje Ninę> A teraz idziemy na spacer <bierze ją za rękę i wychodzą>



W pokoju Joy, Patricii i Mary <nie ma Patricii>

J: <siedzi i czyta>
M: <patrzy przez okno i widzi całującą się Fabinę> Ale oni ładnie ze sobą wyglądają.
J: Kto?
M: No Nina i Fabian.
J: Ta...
M: <podchodzi do niej> Co ty znowu kombinujesz?! Nie możesz ich zostawić w spokoju?
J: Och Maaro! Oni do siebie nie pasują. Mówię ci, że on woli mnie tylko jest zaślepiony Niną. Gdybyś widziała jak on na mnie patrzył jak oglądaliśmy film. Na pewno chciał mnie pocałować i ...
M: <przerywa> Łołoło... Zastopuj dziewczyno! Fabian kocha Ninę, a ty coś sobie ubzdurałaś! Zmieniłaś się. Byłaś inna... NORMALNA. <wychodzi>

J: Jeszcze zobaczymy kto miał racje... <chciwy uśmiech>


Po kolacji - Salon <jest tylko Fabian>


F: <siedzi i czyta>
J: <wchodzi i podchodzi do chłopaka> Fabian! Słuchaj, czy mógłbyś pomóc mi z chemii? Nic nie rozumiem, a Mara pomaga już Jeromowi. Proooszę .
F: Jasne, jeżeli masz z tym kłopot.
J: Super! To jutro po szkole w  moim pokoju?
F: Okeej .
J: Dzięki wielkie. <wychodzi>


Następny dzień, śniadanie - Jadalnia <są wszyscy>

 F: <szepcze do Niny> Mam nadzieję, że noc spokojnie ci minęła?
N: Na szczęście bez żadnych zjaw i duchów <uśmiecha się>

Je i Ma: My idziemy. Narazie <wychodzą>
J: <patrzy na Fabinę> Fabian, idziemy razem do szkoły? Nina nie będzie miała nic przeciwko, prawda?
N: Eem.. tak jasne. Spoko <uśmiecha się sztucznie>
J: To ja idę po torbę, Fabes <uśmiecha się i wychodzi>
N: <bierze marynarkę, torebkę i szybko wychodzi>

F: Nii... Eghhh...
A: A ty co? Języka w gębie zapomniałeś?! <biegnie za Niną>
P i E: <wychodzą>
Al: Brawo stary! <wychodzi>

Szkoła, Sala j. francuskiego 

N: <siedzi w ławce z Amber>
A: Och, nie przejmuj się. Fabian chciał iść z tobą.
N: To dlaczego nie poszedł?

A: Booo... <nie wie co powiedzieć, wchodzi Alfie> Oo Alfie <podbiega do niego>
N: No właśnie...
J i F: <wchodzą rozbawieni>
J: Usiądziemy razem?
F: Jasne <siada z dziewczyną, zapominając, że siedzi z Niną>

N: <siedzi smutna>
<dzwoni dzwonek, zaczyna się lekcja>


Przerwa, łazienka dziewczyn 

N: <myje ręce, nagle słyszy głos>
G(łos): Wybrana! Zginiesz! <śmiech> Znajdź Krzyż Ankh!
N: <jest wystraszona>

Przed salą z biologii 


F: <stoi, rozmawia z Joy>
P: Nie mogę na to patrzeć! Jak on się zachowuje? Znowu chce stracić Ninę?
E: Jeżeli się to nie zmieni to z nim pogadam.
A: Dobry pomysł <widzi Ninę> Nina dziwnie wygląda, chodźcie do niej.
N: <siedzi zamyślona na kanapie>

A: Nino, co się stało? Jesteś cała blada!
N: Nic mi nie jest. Po prostu gorzej się poczułam i tyle.
P: Może powinnaś iść do domu?
N: Nie, jest w porządku.
M: <podchodzi> Nino, mogę cię na chwilę prosić?

N: Mhmm, jasne. <odchodzą na bok>
M: Nino, powinnaś wiedzieć, że Joy znowu próbuje zabrać ci Fabiana. Powinnaś uważać. Mogę z nim porozmawiać, jeżeli chcesz?
N: <chce coś powiedzieć, nagle słyszy krzyk w swojej głowie>
G2: Aaaaaaaaaaa!

N: <mdleje> 
M: Nino!


Uff. Na reszcie koniec ;D Myślałam, że zwariuję ;D skasowałam 3/4 scenariusza i musiałam przepisywać jeszcze raz -.- Potem wyłączył mi się komputer ale na szczęście się zapisało. Gdyby nie to notka była by już 3 godziny temu. Cóż, kolejny jest już prawie napisany, chyba dodam jutro bo w sobotę idę na noc do koleżanki ;D Ale zobaczę ;D



Dobranoc ;**