poniedziałek, 19 listopada 2012

Scenariusz 10 ;*

Siemka ;*

Ludu! Jakie to piękne kończyć o 11:30 i nie mieć 2 polskich! I dodatkowo dowiedzieć się, że jutro ma się na 9:50 :* Z tej radości dodam scenariusz :D

Dom Anubisa, jadalnia <salon>

W: <jedzą>
T: <wchodzi> Gwiazdki, chciałabym wam przedstawić nowego ucznia. Wejdź.
Ma(tt): <wchodzi> Hej, jestem Matt.
A: Cześć! Jestem Amber, to Patricia, Mara, Joy, Fabian, Eddie, Jerome i Alfie <pokazuje po kolei>
T: Będziesz mieszkał z Jeromem i Alfiem. Kto pokaże Mattowi szkołę?
J:Ja mogę <uśmiecha się>
Ma: <Odwzajemnia uśmiech>
W: <wychodzą>

Szkoła

J: Tu jest sala chemiczna.
Ma: Fajna ta wasza szkoła. I ładne dziewczyny. <uśmiech>
J: <rumieni się> Chodźmy na lekcje. Francuski.
Ma,J: <idą>

Opuszczony dom

N: <budzi się, na stoliczku są kanapki i liścik, czyta> "Zostawiłam ci zupkę w proszku. Czajnik stoi w rogu pokoju. Nie przyjdę już dzisiaj do ciebie. Do jutra.   Vera" Płakać z tego powodu nie będę. <zaczyna jeść>

Szkoła, przerwa

F: <podchodzi do Peddie> Dzisiaj w nocy sprawdzamy ten zegar, pamiętajcie.
P: Spoko. Co myślicie o tym nowym?
E: Wydaje się ok.
F: Pozory mylą. Ja wolę nie niego uważać. <odchodzi>
P: On głupieje.
E: Miłość... <całuje dziewczyną>
P: Oj, Eddison, Eddison <śmieje się>

W pokoju Patricii, Mary i Joy

M: I co Patricio? Przenosisz się do Amber?
P: Nie, ma przyjechać jakaś nowa dziewczyna.
M: Jaka?
P: Nie mam pojęcia, chyba ze Stanów.
J: Dziewczyny... chciałam was przeprosić.
P: Nie nas powinnaś przepraszać.
J: Wiem, ale was też. Ale to koniec. Nie ma żadnego Fabiana.
P: <uśmiecha się lekko> Jest Matt?
J: Patricio!
M: May? Czy może Jatt? <śmieje się>
J: No dziewczyny! <rzuca w nie poduszkami>
P,M,J: <śmieją się>
P: Brakowało mi tego.
M: Mi też.
J: A mi najbardziej <przytula dziewczyny>

Północ, hol

F: Hej, to przesuwamy?
F,E: <przesuwają, są drzwi>
P: Taa, drzwi są, ale jakieś takie wąskie...
E: <śmieje się> A co, nie zmieścisz się?
P: Zabawne, wiesz.
F: <uśmiecha się pod nosem, bada drzwi> Są zamknięte, ale jest otwór na klucz. <ogląda zamek, znajduje wskazówkę> I podpowiedź! <czyta> W jaskini smoka klucz znajdziecie. Strzeżcie się jednak czarnego strażnika!"
P: Jak zwykle bardzo prosta <sarkastycznie>
E: Trzeba to omówić z resztą Sibuny, może oni coś wymyślą.
F: Okej, teraz chodźmy zanim kogoś obudzimy. <idzie do pokoju, zatrzymuje się> Eddie?
E: Już idę. Pa Yacker. <całuje ją w czoło>
P: Dobranoc <uśmiecha się i idzie na górę>


Nie jest on jakoś niewiadomo jak długi, ale to celowo :D Mam wenę i napisałam wczoraj ten scenariusz, 11,12 i zaczęłam 13, przy czym 12 jest dłuuugi ^^ Nie wiem kiedy wstawię kolejną część ;P

Paa <3 

ZAPOMNIAŁAM NAPISAĆ, ŻE W ZAKŁADCE "BOHATEROWIE" POJAWIŁY SIĘ DWA NOWE OPISY! :)

niedziela, 18 listopada 2012

Kartka z pamiętnika Niny

Ta kartka dotyczy scenariusza 9 :)

Drogi Pamiętniku!

Zostałam porwana. Przez Verę. Jestem w jakimś opuszczonym domku. Ona powiedziała, że mam moc, której ona pragnie. Może dlatego jestem w tak komfortowym, jak na porwanie, miejscu. Są tu dwa pokoje. Jestem, w którym jestem zamknięta i drugi do którego nie mam wstępu. W "moim" pokoju są drzwi, które prowadzą do łazienki. Czuję się jak "porwana księżniczka"... Mam łóżko, prysznic... nawet wzięła moje rzeczy. Przynosi mi też jedzenie... Nie zasnę dzisiaj. Mam za dużo do przemyślenia. Czy moi przyjaciele mnie uwolnią? Tak bardzo za nimi tęsknię...  Tak bardzo tęsknię z Nim... Za Fabianem. Zdradził mnie, alee... ja Go kocham... Kocham i jednocześnie nienawidzę. Nie umiem bez niego żyć i nie umiem mu wybaczyć... Chciałabym żeby wszystko było snem. Zaraz się obudzę i przytulę do Fabiana... Ale to nie jest sen...
                                                                                                          Nina

Następny scenariusz chyba jutro ;)

Paa <3

Scenariusz 9 ;)

 Czeeść :)

Scenariusz mam dla was:


Następny dzień, pokój Niny i Amber <jest Sibuna, oprócz Mary i Jeroma>

E: O co chodzi?
P: Zaraz wam wytłumaczę. Tylko...
J,M: <wchodzą>
A: Eee <patrzy na Patricię>
P: Oni są w Sibunie, ale potem to wytłumaczę. Spotkaliśmy się tu w sprawie Niny. Ona wcale nie wyjechała na żaden pogrzeb!
A: Skąd ta pewność?
Je: Bo jej babcia miała tylko jedno dziecko - jej mamę!
F: Rzeczywiście! Ale gdzie jest w takim razie?
M: No i myślimy, że... została porwana.
E: O nie, tylko nie to.
P: Musimy się z nią jakoś skontaktować.
F: Ale jak? I kto mógł ją porwać?
E: Rufus odpada... Senkhara też.
F: Vera?
P: Możliwe. Ale po co?
F: To wszystko jest bardzo dziwne, ale musimy znaleźć Ninę. Dzisiaj po śniadaniu spotkamy się i pomyślimy. Sibuna?
Si: Sibuna!

Środek lasu, opuszczony dom

N: <budzi się> Gdzie ja jestem? <zauważa Verę> Vera?!
Ve(ra): Zgadza się <uśmiecha się>]
N: <wstaje> Wypuść mnie!
Ve: Spokojnie, bo będziemy rozmawiać inaczej!
N: <spokojniej> Dlaczego mnie porwałaś? Do czego jestem ci potrzebna?
Ve: A tak miałam ochotę kogoś porwać. Wypadło na ciebie <śmieje się> Jesteś wybraną. Ty masz moc, a ja jej pragnę.
N: Jaką moc? I co ty masz zamiar ze mną zrobić?
Ve: Narazie nic. Potrzebny mi jest do tego Krzyż Ankh.
N: Nie znajdziesz go!
Ve: Ja nie, ale Matt tak.
N: Co ty kombinujesz?
Ve: Matt przyjedzie do domu Anubisa. Jest sprytny i inteligentny. Z pomocą twojej bandy bez problemu go znajdzie.
N: Oni na to nie pozwolą!
Ve: Jesteś tego pewna? Wszyscy myślą, że wyjechałaś i nie wrócisz. A do tego jesteś przecież pokłócona z Amber i Fabianem <uśmiecha się> Na przyszłość - chowaj pamiętnik <wychodzi>
N: <rozgląda się po pokoju, widzi, że w kącie stoi jej walizka, wyjmuje pamiętnik i zaczyna pisać>


Dom Anubisa <pokój Fabiana i Eddiego>

F: Słuchajcie, musimy działać.
M: Fabian, jak mamy działaś, jak nic nie wiemy.
F: Nie wiesz co my przeszliśmy! Co przeszła Nina! Jeżeli coś ci nie pasuje, droga wolna!
P: FABIAN! Maro, nie przejmuj się. Fabian martwi się o Ninę i trochę głupieje.
F: Przepraszam, nie chciałem. Ja...
M: Spoko. Martwisz się i to rozumiem.
E: Musimy się czegoś dowiedzieć, ale też rozwiązać zagadkę. Nina na nas liczy.
Al: Masz rację. Jak brzmi zagadka?
P: "Zegar ci podpowie"
F: Zegar...zegar... ZEGAR W HOLU! Może za nim jest przejście?
Je: Niegłupie. Trzeba sprawdzić.
A: No chyba nie pójdziemy tam teraz. Przecież ktoś może nas zobaczyć.
F: W takim razie jutro o północy, ale jest nas za dużo. Mogą iść tylko 3 osoby.
E: Ja chcę iść.
P: Ja też mogę.
M: To Fabian, Patricia i Eddie?
Al,Je,A: Spoko.
F: Sibuna?
Si: Sibuna!
A: Jakie macie plany na dziś?
Je: Ja z Marą idziemy do kina, więc hej!
Je i M: <wychodzą>
Al: A wy? <do Fabiana i Peddie>
P: Nie wiem jeszcze, mam zamiar iść do Trudy, zapytać czy mogę przenieść się do Amber?
F: Dlaczego?
P: Nie chcę już mieszkać z Joy.
E: Co ona teraz robi?
P: Szczerze? Mało mnie to obchodzi.
J: <wchodzi> Cześć... Fabian, możemy porozmawiać?
F: Nie mamy o czym.
A: My lepiej wyjdziemy.
A,P,Al,E: <wychodzą>
J: Fabian, ja wiem, że Nina z tobą zerwała, ale to nie była tylko moja wina.
F: Wiem, i to była największy błąd w moim życiu!
J: Przepraszam. Może teraz gdy Niny nie ma, moglibyśmy...
F: Nie kończ...Liczy się tylko Nina. A ty jesteś tylko moją przyjaciółką. A raczej byłaś. Skończyłem z tobą rozmawiać.
J: Czy będę mogła być jeszcze kiedyś twoją przyjaciółką?
F: Jeżeli się zmienisz - może...
J: <wychodzi>


W pokoju Jeroma i Alfiego <Amber i Alfie>

Al: Więc... co z nami?
A: Ja sama nie wiem. Chyba do siebie nie pasujemy.
Al: Każda nasza próba kończy się nie najlepiej.
A: Wieczne kłótnie...
Al: Zwalanie winy na drugą osobę...
A: Więc to koniec?
Al: Przyjaciele?
A: Przyjaciele.
A i Al: <przytulas>

Spacer Peddie

E: Myślisz, że znajdziemy Ninę.
P: Nie myślę. Ja to wiem.
E: Fabian bardzo za nią tęskni i żałuje tego co zrobił.
P: Ciekawe czy ona mu wybaczy. Nie wiem co ja bym zrobiła na jej miejscu.
E: Nie musisz o tym myśleć, bo nie byłabyś na jej miejscu. <całuje ją>


Kooniec xd Za chwilę pojawi się kartka z pamiętnika Niny ;**


sobota, 17 listopada 2012

Wyniki ankiet ;p


Heej ;)


Dzisiaj wyniki ankiety. :












Wygrały sceny miłosne, potem zagadki, zdrady i najmniej scen zabawnych ;) Ok, lubicie sceny miłosne. Dla mnie to na rękę, bo takie wychodzą mi najlepiej ;)

 










Najwięcej głosów na Fabinę, tuż za nią Peddie. Najmniej głosów na Amfie i Jarę :)
Takiego wyniku się spodziewałam :)

Tak jak pisałam wczoraj, nie wiem kiedy będzie scenariusz. Postaram się go napisać dzisiaj, bo miałam iść na próbę, ale została odwołana, ale nic nie obiecuję . 

Paa :*

piątek, 16 listopada 2012

Jestem okropna...

Cześć :)

  Tytuł mówi sam za siebie. Jestem okropna! Przeeepraszam, że scenariusz się nie pojawił wczoraj... Nie miałam czasu go napisać. Dzisiaj byłam na zawodach... Wolę tego nie komentować ;/ Ale cóż... I czuję się teraz okropnie. Boli mnie głowa i mam dreszcze... Chyba będę chora :( Nie mam pojęcia kiedy się pojawi scenariusz... Mam napisany zaledwie króciutki fragmencik. Więc naprawdę przepraszam i obiecuję poprawę!!!

Do następnej notki. 

niedziela, 11 listopada 2012

Scenariusz 8 (2/2)

Dzień dobry ♥

  Słoneczny dzisiaj poranek ^^ I like it! Piszę do was z ranka, gdyż potem nie będę mogła... Z czym wiąże się to, że nie pojawi się scenariusz . Przepraszam, ale idę do cioci na imieniny :) I scenariusz:

W pokoju Eddiego i Fabiana 

F: <leży i płacze>
E: Stary, nie jadłeś obiadu i kolacji.
F: To moja wina... Przeze mnie wyjechała. Dzwoniłem ze sto razy. I nic! Nie chce ze mną gadać.
E: Pat też próbowała, bez skutku.
F: Dlaczego byłem taki głupi?!
E: Człowieku, opanuj się! Ona wróci. Prędzej czy później!
F: A jeżeli nie wróci?!
E: Zamknij się w końcu! Chodź do salonu.
F: <Siedzi>
E: No chodź!!!
F i E: <wchodzą>

W salonie <Amfie>

A: To wszystko twoja wina! Gdybyś nie powiedział jej tego, byłaby z nami!
Al: Moja? To ty przed nią to ukrywałaś.
E i F: <wchodzą> 
A: Aha! Oczywiście zwal to na mnie!
Al:Gdyby dowiedziała się od razu nie wyjechałaby. Więc...
F: <przerywa> Przestańcie! To tylko i włącznie MOJA wina! Popełniłem straszny błąd < w tym czasie wchodzi Joy, on jej nie widzi> Całowałem się z kimś kogo nie kocham a osobę, która jest dla mnie najważniejsza zostawiłem, gdy bardzo mnie potrzebowała! Jestem skończonym idiotą!
J: Jak się spotykaliśmy wydawało mi się, że nie jestem dla ciebie obojętna.
F: No właśnie - wydawało ci się! Kocham tylko i wyłącznie Ninę! <wychodzi>
W: <milczą.>

W pokoju Patricii, Mary i Joy

P: <siedzi>
Je i M: <wpadają>
P: Łooo, co za wejście smoka!
M: Nina! Ona nie ma przecież żadnej cioci - jej babcia miała tylko jedno dziecko!
Je: Myślimy, że została porwana .
P: Tak, macie racje!
M: Musimy zwołać zebranie Sibuny i zacząć poszukiwania!
P: <jest zdziwiona, chce coś powiedzieć>
M: Uprzedzę twoje : Nina mi wszystko powiedziała.
P: Aha, Super <uśmiech>
Je: Słuchajcie, zaraz spadnie szpilka. Jutro jest sobota, więc zebranie będzie jutro. Dzisiaj nie ma sensu.
P: Racja, to jutro po śniadaniu?
Je i M: Okej.
P: Cieszę się, że jesteś w Sibunie, Maro <uśmiech>
M: <Odwzajemnia uśmiech>
Je: <chrząka>
P: Taak, tak. I ty też Jerome.
Je i M: <śmieją się>
Je: To ja idę . Dobranoc <całuje Marę>
M: Paa <uśmiech>
Je:< wychodzi>

Thee End ! ;d No krótki, ale takie życie :D Naprawdę sorka, ale muszę iść do tej cioci :) 

Paa ;*

sobota, 10 listopada 2012

Scenariusz 8 (1/2)

Hej ;*

Postanowiłam jednak coś napisać ;D Ale podzieliłam na części :D Jutro druga część i może scenariusz 9. 


Dom Anubisa, po lekcjach <wszyscy idą do salonu>

Je: Ten sprawdzian z francuskiego był mega trudny. Obleję na stówę.
M: Jerome, nie bądź pesymistą! Jak źle ci pójdzie to go poprawisz. Pomogę ci.
Je: Dziękuję <całuje ją>
A: Idę zobaczyć co z Niną. Zaraz przyjdę <wychodzi>
E: <siada na kanapie, obok Fabiana> Co masz zamiar teraz zrobić>
F: Nie mam pojęcia, będę ją prosił, aby mi wybaczyła.
A: <wbiega> Trudy!
T: <wchodzi> Tak, Amber?
A: Gdzie jest Nina?! Gdzie są jej rzeczy?!
T: Ach, gwiazdki. Zmarła ciocia Niny. Pojechała na pogrzeb oraz aby wspierać swoją babcię, która źle znosi śmierć córki. Nie zostawiła ci żadnej wiadomości?
A: Zostawiła <patrzy na Alfiego> Nienawidzę cię! <wybiega>
P: Mówiła kiedy wróci?
T: Ja z nią nie rozmawiałam. Wszystko wiem od Victora, ale... Och tak mi przykro, ale ona nie wróci.
W: <oprócz Joy i Fabiana> Co?!
F: <wybiega>
T: Przykro mi.
P: <zaskoczona> Niee, nie wierzę...
J: Robicie z tego wielkie halo! Wyjechała - trudno! Ja płakać nie będę!
M: Wyjdź stąd! Ty głupia...
Je: Spokojnie, Maro.
J: <wychodzi>
E: To niepodobne do Niny. Tak, bez słowa?
Al: Może dlatego, że dowiedziała się, że Fabian całował się z Joy.
P,M,Je: Co?
E: Niestety...
P: Spróbuję do niej zadzwonić <wychodzi>

W pokoju Niny i Amber

A: <czyta list> "Amber, przepraszam, że wyjechałam tak bez słowa. Moja ciocia zmarła i muszę wpierać babcię. A do tego nie mogę już tu być. Bardzo się na Tobie zawiodłam... Myślałam, że jesteśmy przyjaciółkami. Pomyliłam się...
                                                                                                                Żegnaj, Nina."
<zaczyna płakać>

W pokoju Jeroma i Alfiego <jest Jara>

M: Czy to nie dziwne, że Nina wyjechała tak nagle?
Je: Tak i to bardzo. Czekaj... ale przecież Nina nie ma żadnej cioci od strony mamy - jej babcia miała tylko jedną córkę!
M: Rzeczywiście! Mówiła to kiedyś. Czyli...
Je:... prawdopodobnie została porwana!
M: Trzeba powiedzieć o tym Sibunie!
Je: Tak, mu.... Czekaj! Skąd ty...?
M: Nina mi wczoraj powiedziała, ale później ci opowiem. Chodźmy do Patricii! <ciągnie go za rękę>

Krótki i nudny. Jutro kolejna część ;D Lecę, bo nie mam czasu ;p

Papa :*