Witam.
Cóż, już się uspokoiłam po odcinku, w którym Fabina zerwała... Ale nie o tym miałam pisać. Zostałam nominowana do Liebster Blog Award. Wiem, że wcześniej nominowała mnie Bunny Writer, ale kompletnie o tym zapomniałam. Tak więc odpowiem w tej notce na pytania obydwu osób, które mnie nominowały :)
1. Ile masz blogów?
- Jeden, ale myślę nad założeniem drugiego...
2. Co lubisz robić?
- Spotykać się z przyjaciółmi, śpiewać, pisać scenariusze, grać w siatkówkę ;*
3. Od kiedy zainteresowałeś/aś się prowadzeniem bloga?
- Odkąd zaczęłam czytać inne ciekawe blogi o HoA.
4. Jaki jest twój ulubiony kolor?
- Fioletowy, czarny i zielony <3
5. O czym masz swoje blogi?
- Scenariusze o HoA.
6. Czy lubisz pisać na blogach?
- Ubóstwiam ^^
7. Czym najczęściej zajmujesz się na swoich blogach?
- Pisaniem scenariuszy xd czasem zamęczam innych moimi przemyśleniami :P
8. Jaki jest twój kolor oczów?
- Zielone *.*
9. Ile masz lat?
- W marcu kończę 14 lat :)
10. Jaką piosenkę lubisz najbardziej?
- Lubię mnóstwo piosenek, ale teraz często słucham: Remady and Manu-L - Higher Ground oraz Ed Sheeran - Give Me Love <33
11. Czy lubisz lub wiesz co to jest Tda (Tajemnice Domu Anubisa)?
- Kocham <3
I drugi zestaw pytań :)
1. Na co najbardziej zwracasz uwagę w opowiadaniach innych?
- Estetyka, język... Niestety, taka już jestem :D Nie lubię błędów, bardzo nie lubię :P Ale rozumiem, jak ktoś je popełnia. Każdy ma do tego prawo xd
2. Gdybyś miała wylądować na bezludnej wyspie i mogłabyś wziąć ze sobą tylko trzy rzeczy/osoby, co/kto by to był/o?
- Przyjaciółka - bez niej bym umarła z nudów, nóż i koc :D
3. Co namawia Cię/daje Ci siłę do pisania bloga?
- Komentarze czytelników - dają mi największą motywację :)
4. Potrafisz określić siebie w trzech słowach?
- Roztrzepana, rozmarzona, optymistyczna ;*
5. Co najbardziej lubisz w pisaniu?
- Nie wiem... Wszystko ;p
6. Czy masz jeszcze jakieś hobby, oprócz pisania?
- Śpiew - moje największe hobby <33 oraz siatkówka - FOREVER <3
7. Co chcesz osiągnąć w życiu?
- wykształcenie i przede wszystkim rodzinę ;)
8. Gdybyś miała przywieźć coś z Londynu, w którym spędziłaś wakacje, dla swojej przyjaciółki, co by to było?
- Fajne ciuchy ^^
9. Gdybym postawiła przed Tobą twoich idoli i miałabyś jednego wybrać, żeby spędzić z nim resztę życia, kto by to był?
- Brad Kavanagh <33333 hahahahha ;D
10. Skąd bierzesz inspirację do pisania bloga?
- Musiałbym się dłużej zastanowić nad tym pytaniem ;*
11. Utwór, który właśnie słuchasz, nucisz, bądź masz ochotę posłuchać?
- W owej chwili słucham - Sarah Connor - From Sara with love ;*
Muszę teraz wybrać 11 blogów i zadać pytanie ;o Ale zrobię to jutro, dobrzee? Nie gniewacie się? Proszę, nie gniewajcie się xd muszę jeszcze po prostu zrobić parę rzeczy ;p jutro sprawdzian z biologii mam ;p WYBACZCIE ;p
Do jutra! <3
środa, 16 stycznia 2013
sobota, 12 stycznia 2013
Smutam ;( + przykro mi...
Cześć.
Właśnie skończyła oglądać 3 odcinek z napisami...Gdy Amber czytała list Fabianowi to się popłakałam...Ale jednego nie zrozumiałam. Ona tam pisała, że on jest jej pierwszą miłością i że nikt ani nic tego nie zmieni i dalej było coś że teraz jest czas dla nich obojga <nie pamiętam jak dokładnie było>. W czy to było zerwanie? Bo ja się zgubiłam czy oni są razem czy nie. Teraz Joy pociesza Fabiana... Och... Po obejrzeniu tego odcinka straciłam chęć na wszystko! Nawet mi się nie chce pisać scenariuszy... Nic mnie już nie cieszy w tym serialu... Może to tylko ta scena mnie tak dobiła, ale nie czekam już na nowe odcinki z podekscytowaniem... Nawet nie wiem czy nie przestanę oglądać. Ale jak mi tu Joy i Fabian będą razem too... Och! Nie chodzi, że ja nie lubię Joy. Niee, ja ją lubię. Ale dla mnie zawsze będzie tylko i wyłącznie Fabina. Niech ona wróci chociaż na jeden odcinek! Czy ja proszę o tak wieele?! ;( No to mi powiedźcie czy oni zerwali... Bo ja nie wiedziałam jak interpretować ten list.
Co do scenariusza... jest napisany w zeszycie... 18,19,20,21.... ale nie mam siły pisać. Dzisiaj na pewno nie. Ostatnio mam gorszy czas...I jest mi bardzo, ale to bardzo przykro, ale... zawieszam pisanie scenariuszy! Na ile? Nie wiem... Ferie zaczynam od 21.01 <można powiedzieć, że 19.01.>
i może właśnie do tego czasu.... Czyli wstępnie wracam w ferie. A co potem? Pożyjemy, zobaczymy... Przepraszam...
Pa... :(
Właśnie skończyła oglądać 3 odcinek z napisami...Gdy Amber czytała list Fabianowi to się popłakałam...Ale jednego nie zrozumiałam. Ona tam pisała, że on jest jej pierwszą miłością i że nikt ani nic tego nie zmieni i dalej było coś że teraz jest czas dla nich obojga <nie pamiętam jak dokładnie było>. W czy to było zerwanie? Bo ja się zgubiłam czy oni są razem czy nie. Teraz Joy pociesza Fabiana... Och... Po obejrzeniu tego odcinka straciłam chęć na wszystko! Nawet mi się nie chce pisać scenariuszy... Nic mnie już nie cieszy w tym serialu... Może to tylko ta scena mnie tak dobiła, ale nie czekam już na nowe odcinki z podekscytowaniem... Nawet nie wiem czy nie przestanę oglądać. Ale jak mi tu Joy i Fabian będą razem too... Och! Nie chodzi, że ja nie lubię Joy. Niee, ja ją lubię. Ale dla mnie zawsze będzie tylko i wyłącznie Fabina. Niech ona wróci chociaż na jeden odcinek! Czy ja proszę o tak wieele?! ;( No to mi powiedźcie czy oni zerwali... Bo ja nie wiedziałam jak interpretować ten list.
Co do scenariusza... jest napisany w zeszycie... 18,19,20,21.... ale nie mam siły pisać. Dzisiaj na pewno nie. Ostatnio mam gorszy czas...I jest mi bardzo, ale to bardzo przykro, ale... zawieszam pisanie scenariuszy! Na ile? Nie wiem... Ferie zaczynam od 21.01 <można powiedzieć, że 19.01.>
i może właśnie do tego czasu.... Czyli wstępnie wracam w ferie. A co potem? Pożyjemy, zobaczymy... Przepraszam...
Pa... :(
poniedziałek, 7 stycznia 2013
Scenariusz siedemnasty ;p + pytajcie ;*
Siemson ;**
Mówiłam, że scenariusza nie będzie xd ale zwolnili nas z dwóch ostatnich lekcji, więc przyszłam odrobiłam pracę domową i dodają ;p tylko od razu ostrzegam! BEZNADZIEJNY scenariusz...
W pokoju Amber, Niny i K.T.
A: <szuka ubrań w szafie> To nie... może to? Eee, też nie!
N: <Wchodzi> Hej dziewczyny!
A: Nina!!! <rzuca się jej na szyję>
K.T.: Cześć Nino. <przytula ją>
N: Tak się cieszę, że was widzę.
K.T.: My też. Jak z ciocią Fabiana?
N: Z ciocią Fabiana? Ach, wszystko w porządku.
K.T.: To super. Dzisiaj maraton filmowy.
N: No, coś słyszałam.
A: Muszę was jakoś ubrać! <idzie do szafy>
N,K.T.: <śmieją się>
W pokoju Mary, Patricii i Joy.
N: <leży pod kołdrą i płacze>
P: Maro, będzie dobrze.
J: Jerome to idiota.
M: <płacząc> Ale ja go kocham! <płacze bardziej>
N: <wchodzi> Hej dziewczyny. Ja przyszłam... <zauważa Marę> Co się stało? <podchodzi do niej>
M: Jerome ze mną zerwał!
N: <przytula ją> Nie płacz, nie warto.
M: Ale ja go kocham!
N: Wiem co czujesz, ale nie warto płakać.
P: Nina wie co mówi...
M: Ale Fabian kocha tylko Ciebie! A Jerome? Nie wiedział kogo wybrać!
N: Fabian też nie był sam do końca pewny swoich uczuć...
J: Ale potem popełnił błąd i zrozumiał, jak ważna jest dla niego Nina.
N: <uśmiecha się do Joy>
J: <odwzajemnia>
P: Z Jerome'm będzie tak samo, zobaczysz.
N: Ci też będzie trudno wybaczyć, ale jak go kochasz to prędzej czy później to zrobisz.
M: <ociera łzy> Myślicie?
Dz: <kiwają głowami>
M: Dziękuję <przytula dziewczyny> A teraz idźcie przygotować się na maraton.
J: A ty?
M: Chcę odpocząć. I proszę, nie namawiajcie mnie.
P: Okey... Ale na pewno?
M: Tak. <uśmiech> to pa.
Dz: Pa. <wychodzą>
Później, salon <Amber, Patricia, Joy, K.T., Eddie>
E: Wszystko gotowe?
A: Tak, czekamy tylko na resztę.
P: Mary nie będzie, bo źle się czuje.
J: <pokazuje balony> To może nadmuchamy trochę balonów za ten czas?
A,P,J,K.T.,E: <dmuchają>
Hol
\
N: <idzie do pokoju Fabiana, z telefonem w ręku>
F: <wychodzi z pokoju, z telefonem>
N: <wpada na niego, Fabian potyka się i upadają>
F: Chcesz mnie zabić od kilku dni! <śmieje się, wstaje i podnosi Ninę>
N: Oj tam od razu zabić.
F: <przyciąga Ninę do siebie> Mówimy innym, o nas?
N: I tak już pewnie Sibuna wie, ale tak <uśmiech>
F: <bierze Ninę za rękę i wchodzą do salonu>
J: <widzi, że trzymają się za ręce> Jej! Fabina powróciła! <podbiega i przytula>
A,P: Tak!
F: <przytula Ninę>
Ma,Je,Al,: <wchodzą>
Je: <do Joy> Gdzie Mara?
J: Nie przyszła. <odchodzi>
A: W takim razie możemy zaczynać maraton. Siadajcie <godzina 20:00>
<kanapa: Matt, Joy, Patricia, Amber, Nina, K.T.>
E,F: <są zwiedzenie, że nie siedzą koło swoich dziewczyn>
A: Sorka, zabrakło miejsca.
<na podłodze obrażeni Fabian i Eddie, na fotelu jednym - Alfie, drugim - Jerome>
J: Tam stoi fotel. Zmieścicie się oboje.
E: Nie, dzięki.<obrażony>
P,N: <śmieją się>
J: Okeey...
A: Więc tak. To lista filmów:
1. "Duże Dzieci" 2h
2. "Madagaskar 3" 1,5h
3. "Uprowadzona" 2h
4. "Ostatnia piosenka" 2h
Wszystko skończy się około 4, ale to w końcu NOCNY maraton filmowy, dodatkowo jutro jest przecież dzień wolny. Miłego oglądania <włącza 1 film>
<wszyscy się śmieli, po skończeniu, puszczony został kolejny>
E: <do Fabiana> Jakoś Matt, może siedzieć koło Joy. I jeszcze się przytulają!
F: Jak zwykle... Amber wiedziała, że chcemy być koło dziewczyn!
<Gdy skończył się drugi film, była przerwa. Każdy mógł iść do toalety itd.>
N: <wraca z toalety, patrzy na Fabiana, który siedzi z Eddiem, podchodzi> Chodź <bierze Fabiana za rękę>
F: <siedzi obrażony>
N: <delikatnym głosem> Fabian? Proszę.
F: <patrzy na nią, wstaje> Co? <odchodzą na bok>
N: Nie gniewaj się.
F: Nawet na głupim maratonie nie pozwalają siedzieć mi koło mojej dziewczyny więc mam prawo!
N: Nie denerwuj się.
F: Chcę być po prostu blisko ciebie, to tak wiele?
N: Nie, przepraszam.
F: Nieważne. Nie masz za co. <siada obok Eddiego>
A: <podchodzi do Niny> Powinniście siedzieć razem. Sorka, Nino.
N: Spoko, Ambs.
A: Ja się przesiądę i usiądziecie razem.
N: Nie, ja pójdę do niego.
A: Ale Nino, proszę... poczekaj. Alfie!
Al: <podchodzi> No co tam?
A: Mogę usiąść z tobą na fotelu?
Al: Jasne.
A: <całuje go w policzek> Bierz go do siebie <odchodzi z Al>
N: <podchodzi> Fabes, chodź proszę.
F: <idzie do niej> Slucham.
N: Teraz siedzisz ze mną na kanapie.
F: <uśmiech> A Amber?
N: Z Alfiem . <siadają>
F: <przytula Ninę, całuje po włosach>
P: <siada obok Eddiego>
E: <patrzy na nią>
P: No przytul mnie.
E: <przytula> Zostajesz tu?
P: Tak.
A: Wszyscy są? Ok. Oglądamy.
<dziewczyny cały czas były przytulone do chłopaków>
PO FILMIE
A: Okey... Po czymś tak okrutnym czas na coś pięknego <włącza ostatni film >
<pod koniec wszyscy zasnęli>
Następny dzień rano
A: <budzi się wtulona w Alfiego, uśmiecha się i wstaje> Nino <szepcze>
N: <budzi się> Amber? Która godzina?
A: 10:24
N: No to pospaliśmy. <budzi Fabiana>
F: <zaspany> co jest?
N: Już po 10, trzeba wstać. <wstaje>
Ma,J: <budzą się>
Ma: Co tu tak głośno?
A: Jest wpół do 11.
J: To pora wstać.
Al: <budzi się> Ale jestem głoodny!
N: <przewraca oczami>
J: <wchodzi do jadalni> Trudy przygotowała nam śniadnie.
M: <wchodzi> Hej, wreszcie wstaliście.
N: <siada przy stole> Kiedyś było trzeba. Jak się czujesz?
M: um... Może być.
F: Eddiego nie można obudzić. Patricia i Jerome już wstali.
N: Ok, to siadaj.
F: <siada przy Ninie>
W: <siadają>
Al: Co robimy z Eddiem?
P: niech śpi, potem będzie głodny najwyżej.
W: <śmieją się>
E: <po 10 minutach, wchodzi, zaspany> Dlaczego nikt mnie nie obudził?
Je: Stary, próbowaliśmy. Ale to nie jest taka prosta sprawa!
E: <siada i zaczyna jeść>
A: Jaki wygłodniały...
E: <patrzy nieprzyjemnie>
A: Okey. Zamykam się.
Koniec... Okropny... Nudny... Bezsensowny... TRAGEDIA. ;(
Najgorsze jest to, że scenariusz 19 i 20 też mi się nie podoba...
MUSZĘ SIĘ OGARNĄĆ !!!
No i na koniec daję wam link do mojego aska xd haha xd tak, tak xd pytajcie o co chcecie :D Znaczy, mam prośbę. Nie pytajcie o rzeczy związane ze scenariuszami, HoA, itp. :D Pytajcie, jeżeli chcecie dowiedzieć się czegoś o mnie :)
http://ask.fm/smileplease99
Paa <3
PRZEPRASZAM ZA ZAISTNIAŁĄ SYTUACJĘ! ZACZĘŁAM PISAĆ I ZA WCZEŚNIE KLIKNĘŁAM "OPUBLIKUJ".
Mówiłam, że scenariusza nie będzie xd ale zwolnili nas z dwóch ostatnich lekcji, więc przyszłam odrobiłam pracę domową i dodają ;p tylko od razu ostrzegam! BEZNADZIEJNY scenariusz...
W pokoju Amber, Niny i K.T.
A: <szuka ubrań w szafie> To nie... może to? Eee, też nie!
N: <Wchodzi> Hej dziewczyny!
A: Nina!!! <rzuca się jej na szyję>
K.T.: Cześć Nino. <przytula ją>
N: Tak się cieszę, że was widzę.
K.T.: My też. Jak z ciocią Fabiana?
N: Z ciocią Fabiana? Ach, wszystko w porządku.
K.T.: To super. Dzisiaj maraton filmowy.
N: No, coś słyszałam.
A: Muszę was jakoś ubrać! <idzie do szafy>
N,K.T.: <śmieją się>
W pokoju Mary, Patricii i Joy.
N: <leży pod kołdrą i płacze>
P: Maro, będzie dobrze.
J: Jerome to idiota.
M: <płacząc> Ale ja go kocham! <płacze bardziej>
N: <wchodzi> Hej dziewczyny. Ja przyszłam... <zauważa Marę> Co się stało? <podchodzi do niej>
M: Jerome ze mną zerwał!
N: <przytula ją> Nie płacz, nie warto.
M: Ale ja go kocham!
N: Wiem co czujesz, ale nie warto płakać.
P: Nina wie co mówi...
M: Ale Fabian kocha tylko Ciebie! A Jerome? Nie wiedział kogo wybrać!
N: Fabian też nie był sam do końca pewny swoich uczuć...
J: Ale potem popełnił błąd i zrozumiał, jak ważna jest dla niego Nina.
N: <uśmiecha się do Joy>
J: <odwzajemnia>
P: Z Jerome'm będzie tak samo, zobaczysz.
N: Ci też będzie trudno wybaczyć, ale jak go kochasz to prędzej czy później to zrobisz.
M: <ociera łzy> Myślicie?
Dz: <kiwają głowami>
M: Dziękuję <przytula dziewczyny> A teraz idźcie przygotować się na maraton.
J: A ty?
M: Chcę odpocząć. I proszę, nie namawiajcie mnie.
P: Okey... Ale na pewno?
M: Tak. <uśmiech> to pa.
Dz: Pa. <wychodzą>
Później, salon <Amber, Patricia, Joy, K.T., Eddie>
E: Wszystko gotowe?
A: Tak, czekamy tylko na resztę.
P: Mary nie będzie, bo źle się czuje.
J: <pokazuje balony> To może nadmuchamy trochę balonów za ten czas?
A,P,J,K.T.,E: <dmuchają>
Hol
\
N: <idzie do pokoju Fabiana, z telefonem w ręku>
F: <wychodzi z pokoju, z telefonem>
N: <wpada na niego, Fabian potyka się i upadają>
F: Chcesz mnie zabić od kilku dni! <śmieje się, wstaje i podnosi Ninę>
N: Oj tam od razu zabić.
F: <przyciąga Ninę do siebie> Mówimy innym, o nas?
N: I tak już pewnie Sibuna wie, ale tak <uśmiech>
F: <bierze Ninę za rękę i wchodzą do salonu>
J: <widzi, że trzymają się za ręce> Jej! Fabina powróciła! <podbiega i przytula>
A,P: Tak!
F: <przytula Ninę>
Ma,Je,Al,: <wchodzą>
Je: <do Joy> Gdzie Mara?
J: Nie przyszła. <odchodzi>
A: W takim razie możemy zaczynać maraton. Siadajcie <godzina 20:00>
<kanapa: Matt, Joy, Patricia, Amber, Nina, K.T.>
E,F: <są zwiedzenie, że nie siedzą koło swoich dziewczyn>
A: Sorka, zabrakło miejsca.
<na podłodze obrażeni Fabian i Eddie, na fotelu jednym - Alfie, drugim - Jerome>
J: Tam stoi fotel. Zmieścicie się oboje.
E: Nie, dzięki.<obrażony>
P,N: <śmieją się>
J: Okeey...
A: Więc tak. To lista filmów:
1. "Duże Dzieci" 2h
2. "Madagaskar 3" 1,5h
3. "Uprowadzona" 2h
4. "Ostatnia piosenka" 2h
Wszystko skończy się około 4, ale to w końcu NOCNY maraton filmowy, dodatkowo jutro jest przecież dzień wolny. Miłego oglądania <włącza 1 film>
<wszyscy się śmieli, po skończeniu, puszczony został kolejny>
E: <do Fabiana> Jakoś Matt, może siedzieć koło Joy. I jeszcze się przytulają!
F: Jak zwykle... Amber wiedziała, że chcemy być koło dziewczyn!
<Gdy skończył się drugi film, była przerwa. Każdy mógł iść do toalety itd.>
N: <wraca z toalety, patrzy na Fabiana, który siedzi z Eddiem, podchodzi> Chodź <bierze Fabiana za rękę>
F: <siedzi obrażony>
N: <delikatnym głosem> Fabian? Proszę.
F: <patrzy na nią, wstaje> Co? <odchodzą na bok>
N: Nie gniewaj się.
F: Nawet na głupim maratonie nie pozwalają siedzieć mi koło mojej dziewczyny więc mam prawo!
N: Nie denerwuj się.
F: Chcę być po prostu blisko ciebie, to tak wiele?
N: Nie, przepraszam.
F: Nieważne. Nie masz za co. <siada obok Eddiego>
A: <podchodzi do Niny> Powinniście siedzieć razem. Sorka, Nino.
N: Spoko, Ambs.
A: Ja się przesiądę i usiądziecie razem.
N: Nie, ja pójdę do niego.
A: Ale Nino, proszę... poczekaj. Alfie!
Al: <podchodzi> No co tam?
A: Mogę usiąść z tobą na fotelu?
Al: Jasne.
A: <całuje go w policzek> Bierz go do siebie <odchodzi z Al>
N: <podchodzi> Fabes, chodź proszę.
F: <idzie do niej> Slucham.
N: Teraz siedzisz ze mną na kanapie.
F: <uśmiech> A Amber?
N: Z Alfiem . <siadają>
F: <przytula Ninę, całuje po włosach>
P: <siada obok Eddiego>
E: <patrzy na nią>
P: No przytul mnie.
E: <przytula> Zostajesz tu?
P: Tak.
A: Wszyscy są? Ok. Oglądamy.
<dziewczyny cały czas były przytulone do chłopaków>
PO FILMIE
A: Okey... Po czymś tak okrutnym czas na coś pięknego <włącza ostatni film >
<pod koniec wszyscy zasnęli>
Następny dzień rano
A: <budzi się wtulona w Alfiego, uśmiecha się i wstaje> Nino <szepcze>
N: <budzi się> Amber? Która godzina?
A: 10:24
N: No to pospaliśmy. <budzi Fabiana>
F: <zaspany> co jest?
N: Już po 10, trzeba wstać. <wstaje>
Ma,J: <budzą się>
Ma: Co tu tak głośno?
A: Jest wpół do 11.
J: To pora wstać.
Al: <budzi się> Ale jestem głoodny!
N: <przewraca oczami>
J: <wchodzi do jadalni> Trudy przygotowała nam śniadnie.
M: <wchodzi> Hej, wreszcie wstaliście.
N: <siada przy stole> Kiedyś było trzeba. Jak się czujesz?
M: um... Może być.
F: Eddiego nie można obudzić. Patricia i Jerome już wstali.
N: Ok, to siadaj.
F: <siada przy Ninie>
W: <siadają>
Al: Co robimy z Eddiem?
P: niech śpi, potem będzie głodny najwyżej.
W: <śmieją się>
E: <po 10 minutach, wchodzi, zaspany> Dlaczego nikt mnie nie obudził?
Je: Stary, próbowaliśmy. Ale to nie jest taka prosta sprawa!
E: <siada i zaczyna jeść>
A: Jaki wygłodniały...
E: <patrzy nieprzyjemnie>
A: Okey. Zamykam się.
Koniec... Okropny... Nudny... Bezsensowny... TRAGEDIA. ;(
Najgorsze jest to, że scenariusz 19 i 20 też mi się nie podoba...
MUSZĘ SIĘ OGARNĄĆ !!!
No i na koniec daję wam link do mojego aska xd haha xd tak, tak xd pytajcie o co chcecie :D Znaczy, mam prośbę. Nie pytajcie o rzeczy związane ze scenariuszami, HoA, itp. :D Pytajcie, jeżeli chcecie dowiedzieć się czegoś o mnie :)
http://ask.fm/smileplease99
Paa <3
PRZEPRASZAM ZA ZAISTNIAŁĄ SYTUACJĘ! ZACZĘŁAM PISAĆ I ZA WCZEŚNIE KLIKNĘŁAM "OPUBLIKUJ".
niedziela, 6 stycznia 2013
Wyniki ankiet + scenariusz 16 ;**
Heeej ;))
Prosiliście abym dzisiaj dodała nowy scenariusz, więc wedle życzenia dodaję :) Ale najpierw ankiety :)
Ok. Większości wygląd się podoba :) Co do drugiej ankiety... Wczoraj gdy zobaczyłam wyniki zastanawiałam się co mam zrobić... 11 głosów na Tak, 11 na Nie... 2 głosy na jak chcesz. Więc w takim razie ja muszę zdecydować... Ale to akurat będzie niespodzianką!
Rano jadalnia
E: <wchodzi zaspany> Hej... <całuje Pat>
P: Heej, co ci się stało? Wyglądasz starsznie!
E: Dzięki za komplement, skarbie. Prawie wcale nie spałem...
J: Miałeś koszmary?
E: Um... Tak.
Ma: Co ci się takiego śniło?
E: Ee... jakiś facet... zabił mojego... ojca.
A: Ale masz sny.
E: <patrzy znacząco na Sibunę>
A: Eddie, później sprawdzimy w internecie co taki sen mógł znaczyć.
E: <załamał się wypowiedzią Amber>
M: <patrzy na Amber>
A: <dociera do niej> Och... <zmienia temat> Jakie te rogaliki są pyszne!
W przepaści
N: <zaniepokojona> Fabian?
F: <niepewny> Tak?
N: Co... <bierze głęboki oddech> Co ci się dzisiaj śniło?
F: Nino... Senkhara...
N: O nie... łąka?
F: <patrzy na nią>... Sibuna?
N,F: Wybrani!
N: <przytula chłopaka> To moja wina!
F: Nie gadaj głupot!
N: Ale to prawda, naraziłam cię na wielkie niebezpieczeństwo!
F: Żałujesz, że mnie pokochałaś?
N: Tak... znaczy nie! Sama nie wiem....
F: Nino...
N: Narażam cię na niebezpieczeństwo, więc...
F: Na nic mnie nie narażasz! Ja ciebie też pokochałem i niczego nie żałuję!
N: <patrzy na niego>
F: Skąd wiesz co ten sen miał oznaczać?
N: Nie wiem...
F: No właśnie. Więc nie panikuj.
N: Okey.
Zebranie Sibuny, wypalone drzewo <jest Sibuna i Matt>
E: Jak widzicie, Matt od dzisiaj jest z nami w Sibunie.
Ma: <uśmiech>
P: To może opowiesz co ci się śniło?
E: <opowiada sen>
Si: <przerażeni>
A: Czyli, że my zginiemy?!
E: Moim zdaniem, wręcz przeciwnie.
P: Co? Eddie ona nas tam zabiła.
E: Tak, ale... myślę, że Sara chciała przez to powiedzieć, że mamy szansę ją pokonać. W końcu ja, Nina i Fabian przeżyliśmy. Jeżeli zadziałamy szybko, damy radę.
Al: Raz już ją pokonaliśmy.
Je: Ale dlaczego Fabian?
M: Właśnie. Nina - wybrana, ty - Osirian, a Fabian?
E: No cóż... nie wiem czy Nina byłaby zadowolona z tego co powiem.
Ma: Fabian to wybranek serca Niny?
E: <uśmiecha się> dokładnie.
A: Aaaa! Czyli Fabina powraca!
P: <śmieje się> Coś mi się wydaje, że tak.
Si: <śmieje się>
E: Okey, a teraz może poćwiczymy?
P: To może zastosujemy ćwiczenie Alfiego sprzed roku?
A,Al: Tak!
Je: Spoko, tylko nam wytłumaczcie.
Al: <tłumaczy>
Ma: Ekstra, to idziemy ćwiczyć!
E: Tak. Sibuna? <pokazuje znak>
Si: Sibuna! <pokazują>
<idą ćwiczyć>
Po ćwiczeniach, kolacja < nie ma Jeroma>
M: Alfie, nie wiesz gdzie jest Jerome?
Al: <zakłopotany> Co? Nie, nie mam pojęcia.
M: Dziwne, on się nie spóźnia na kolację.
Je: <wchodzi> Przepraszam za spóźnienie <patrzy porozumiewawczo na Alfiego i siada na miejsce>
M: Jerome! Gdzieś ty był?!
Je: Nieważne.
M: Słucham? Jak to nieważne? Nawet nie raczyłeś odebrać telefonu!
Je: Nie muszę ci się tłumaczyć!
A: Ołłł... Alarm.
J: Szykuje się kłótnia! Ja uciekam <bierze Matta za rękę i wychodzą>
K.T: Ja teeż...
A: Czekaj, idę z tobą <wychodzą>
M: Co to ma znaczyć?! Mam prawo wiedzieć gdzie podziewa się mój chłopak!
Je: Nie jestem dzieckiem! Nie potrzebuję niańki!
P,E,Al: <wychodzą>
M: <zaczyna płakać> Czyli uważasz mnie za niańkę?
Je: <uspokaja ją> Przepraszam! Nie chciałem żeby to tak zabrzmiało. <przytula ją>
M: Czy ty mnie jeszcze kochasz?
Je: Kocham... <szeptem> kocham...
W pokoju Jeroma, Alfiego, Matta
Ma: <śpi>
Je: <Szeptem> Alfie? Śpisz?
Al: Nie...
Je: Popełniłem błąd. Chyba...
Al: Jaki?
Je: Spotkałem się z Jessicą i... całowaliśmy się...
Al: Podnosi się z łóżka <krzyczy> CO?!
Je: Cicho! Obudzisz Matta! I cały dom!
Al: <ciszej> Jak mogłeś?! Mara się załamie!
Je: Wiem! Nie mam pojęcia co zrobić!
Al: Zdecydować na której bardziej ci zależy. Powiedz Marze. Koniecznie! Albo zerwiecie albo błagasz o wybaczenie.
Je: Dzięki Alfie, prawdziwy z ciebie kumpel.
Al: Spoko. Zdecyduj dobrze... Dobranoc <kładzie się i zasypia>
Je: dobranoc. <kładzie się i rozmyśla>
Sen Niny
S: Nino, kochanie! Posłuchaj mnie uważnie.
N: Saro, słucham!
S: Gdy twoi przyjaciele was uwolnią, musicie przejść cały korytarz.
N: Oczywiście Saro, ale co z Senkharą?
S: Ja ją powstrzymam! Ale nie będę mogła się z tobą na razie kontaktować. Dacie radę, wierzę w Was!
N: Och, Saro! Dziękuję!
S: Spotkamy się na końcu, skarbie <nika>
E: <pojawia się>
N: Eddie?!
E: Udało mi się! Nino, chciałem powiedzieć, że niedługo was uwolnimy. Dużo ćwiczyliśmy i jesteśmy gotowi!
N: Ekstra! Mamy dosyć tego pomieszczenia!
E: A tak z ciekawości spytam... Fabina?
N: <śmieje się> Tak, Fabina.
E: Super, to ja znikam. Do zobaczenia <znika>
N: <budzi>
F: <śpi>
N: <<patrzy na niego, po chwili się kładzie>
F: <budzi się i przytula Ninę do siebie>
N: Nie chciałam cię obudzić. Przepraszam.
F: Nic się nie stało. Sen?
N: Tak, Sara i... Eddie.
F: <zdziwiony> Eddie?
N: <opowiada sen>
F: Fajnie, że nas w końcu uwolnią. Chociaż podoba mi się bycie z tobą <uśmiech>
N: <śmieje się> Śpij <buziak w policzek, zasypia>
Szkoła, przerwa
K.T: <siedzi sama, smutna>
E: <podchodzi> Hej, co się stało?
K.T.: Hej. Nic, nic.
E: Kłamiesz. O co chodzi? Możesz mi powiedzieć.
K.T.: Och, po prostu jestem tu sama. Amber mnie chyba nie lubi, Patricia... szkoda gadać, Mara nie m nigdy czasu, Joy cały czas jest z Mattem, wcześniej była Nina, ale jej chwilowo nie ma. <smutno>
E: Ej, no wiesz! A ja?
K.T: <uśmiecha się> Masz swoje sprawy. Nie będę zawraca ci głowy...
E: No wiesz... Mam pomysł. Dzisiaj zrobimy nocny maraton filmowy. Cały dom Anubisa. Może nawet Nina i Fabian wrócą do tej pory. Trudy na bank się zgodzi.
K.T.: Super pomysł!
E: Ekstra! To ja idę pogadać z Amber. Ona jest dobra w te klocki. To ja lecę. Pa <odchodzi>
K.T.: Pa.
Trochę dalej
M: <stoi przy szafce>
Je: <podchodzi> Musimy pogadać.
M: <zamyka ją> Okej... Coś się stało?
Je: Maro... ja... spotykam się z inną. Całowaliśmy się...
M: <jest w szoku, nie wie co powiedzieć>
Je: Maro, ja poczułem... Przepraszam. To koniec. Zostańmy przyjaciółmi!
M: <daje mu z liścia i ucieka w płaczem, wpada na Alfiego>
Al: <podchodzi do Jeroma> Nie wierzę. Obyś tylko tego nie żałował <odchodzi>
Je: <do siebie> Już chyba zaczynam...
Po szkole, Tajemnicze przejście.
E: Okey, ludzie musimy ich uratować. Amber została by przygotować maraton. To lepiej, bo teraz jest nas parzyście. Idziemy tak: ja i Patricia, Jerome i Mara, Alfie i Matt.
M: Eddie, mogę iść z Alfiem albo Mattem? Proszę.
E: Em, jasne ok. To Mara i Matt oraz Alfie i Jerome.
Je: <patrzy smutny na Marę>
P: To idziemy <wchodzi na belkę z Eddiem, przeszli>
E: Tak! <podnosi Pat>
<nas przepaścią pojawia się szersza droga, u Niny i Fabiana przejście?
P: Chodźcie! Poszło łatwo.
Si: <dołącza>
Al: A co z Niną i Fabianem?
<nagle Fabina wychodzi z pojawiających się drzwi>
Si: Nina, Fabian!! <przytulają ich>
N: Och, jak dobrze was widzieć! Dzięki za uratowanie!
E: Zawsze do usług!
P: Chodźcie, wracajmy. Eddie wymyślił nocny maraton filmowy. Trzeba się przygotować i do tego Amber pewnie się denerwuje.
N: <śmieje się> To chodźmy!
Si: <wychodzi>
Proszę :) Nie wiem kiedy dodam kolejny :) Ale od razu mówię, że scenariusz 17 i 18 jest, że tak powiem luźny. Nie ma w nich zagadek ... Ostatnio zauważyłam, że chyba za bardzo słodzę w tych scenariuszach :( Nie wiem, jak wy możecie to czytać... Beznadzieja...
Miłej niedzieli! :*
Prosiliście abym dzisiaj dodała nowy scenariusz, więc wedle życzenia dodaję :) Ale najpierw ankiety :)
Ok. Większości wygląd się podoba :) Co do drugiej ankiety... Wczoraj gdy zobaczyłam wyniki zastanawiałam się co mam zrobić... 11 głosów na Tak, 11 na Nie... 2 głosy na jak chcesz. Więc w takim razie ja muszę zdecydować... Ale to akurat będzie niespodzianką!
Rano jadalnia
E: <wchodzi zaspany> Hej... <całuje Pat>
P: Heej, co ci się stało? Wyglądasz starsznie!
E: Dzięki za komplement, skarbie. Prawie wcale nie spałem...
J: Miałeś koszmary?
E: Um... Tak.
Ma: Co ci się takiego śniło?
E: Ee... jakiś facet... zabił mojego... ojca.
A: Ale masz sny.
E: <patrzy znacząco na Sibunę>
A: Eddie, później sprawdzimy w internecie co taki sen mógł znaczyć.
E: <załamał się wypowiedzią Amber>
M: <patrzy na Amber>
A: <dociera do niej> Och... <zmienia temat> Jakie te rogaliki są pyszne!
W przepaści
N: <zaniepokojona> Fabian?
F: <niepewny> Tak?
N: Co... <bierze głęboki oddech> Co ci się dzisiaj śniło?
F: Nino... Senkhara...
N: O nie... łąka?
F: <patrzy na nią>... Sibuna?
N,F: Wybrani!
N: <przytula chłopaka> To moja wina!
F: Nie gadaj głupot!
N: Ale to prawda, naraziłam cię na wielkie niebezpieczeństwo!
F: Żałujesz, że mnie pokochałaś?
N: Tak... znaczy nie! Sama nie wiem....
F: Nino...
N: Narażam cię na niebezpieczeństwo, więc...
F: Na nic mnie nie narażasz! Ja ciebie też pokochałem i niczego nie żałuję!
N: <patrzy na niego>
F: Skąd wiesz co ten sen miał oznaczać?
N: Nie wiem...
F: No właśnie. Więc nie panikuj.
N: Okey.
Zebranie Sibuny, wypalone drzewo <jest Sibuna i Matt>
E: Jak widzicie, Matt od dzisiaj jest z nami w Sibunie.
Ma: <uśmiech>
P: To może opowiesz co ci się śniło?
E: <opowiada sen>
Si: <przerażeni>
A: Czyli, że my zginiemy?!
E: Moim zdaniem, wręcz przeciwnie.
P: Co? Eddie ona nas tam zabiła.
E: Tak, ale... myślę, że Sara chciała przez to powiedzieć, że mamy szansę ją pokonać. W końcu ja, Nina i Fabian przeżyliśmy. Jeżeli zadziałamy szybko, damy radę.
Al: Raz już ją pokonaliśmy.
Je: Ale dlaczego Fabian?
M: Właśnie. Nina - wybrana, ty - Osirian, a Fabian?
E: No cóż... nie wiem czy Nina byłaby zadowolona z tego co powiem.
Ma: Fabian to wybranek serca Niny?
E: <uśmiecha się> dokładnie.
A: Aaaa! Czyli Fabina powraca!
P: <śmieje się> Coś mi się wydaje, że tak.
Si: <śmieje się>
E: Okey, a teraz może poćwiczymy?
P: To może zastosujemy ćwiczenie Alfiego sprzed roku?
A,Al: Tak!
Je: Spoko, tylko nam wytłumaczcie.
Al: <tłumaczy>
Ma: Ekstra, to idziemy ćwiczyć!
E: Tak. Sibuna? <pokazuje znak>
Si: Sibuna! <pokazują>
<idą ćwiczyć>
Po ćwiczeniach, kolacja < nie ma Jeroma>
M: Alfie, nie wiesz gdzie jest Jerome?
Al: <zakłopotany> Co? Nie, nie mam pojęcia.
M: Dziwne, on się nie spóźnia na kolację.
Je: <wchodzi> Przepraszam za spóźnienie <patrzy porozumiewawczo na Alfiego i siada na miejsce>
M: Jerome! Gdzieś ty był?!
Je: Nieważne.
M: Słucham? Jak to nieważne? Nawet nie raczyłeś odebrać telefonu!
Je: Nie muszę ci się tłumaczyć!
A: Ołłł... Alarm.
J: Szykuje się kłótnia! Ja uciekam <bierze Matta za rękę i wychodzą>
K.T: Ja teeż...
A: Czekaj, idę z tobą <wychodzą>
M: Co to ma znaczyć?! Mam prawo wiedzieć gdzie podziewa się mój chłopak!
Je: Nie jestem dzieckiem! Nie potrzebuję niańki!
P,E,Al: <wychodzą>
M: <zaczyna płakać> Czyli uważasz mnie za niańkę?
Je: <uspokaja ją> Przepraszam! Nie chciałem żeby to tak zabrzmiało. <przytula ją>
M: Czy ty mnie jeszcze kochasz?
Je: Kocham... <szeptem> kocham...
W pokoju Jeroma, Alfiego, Matta
Ma: <śpi>
Je: <Szeptem> Alfie? Śpisz?
Al: Nie...
Je: Popełniłem błąd. Chyba...
Al: Jaki?
Je: Spotkałem się z Jessicą i... całowaliśmy się...
Al: Podnosi się z łóżka <krzyczy> CO?!
Je: Cicho! Obudzisz Matta! I cały dom!
Al: <ciszej> Jak mogłeś?! Mara się załamie!
Je: Wiem! Nie mam pojęcia co zrobić!
Al: Zdecydować na której bardziej ci zależy. Powiedz Marze. Koniecznie! Albo zerwiecie albo błagasz o wybaczenie.
Je: Dzięki Alfie, prawdziwy z ciebie kumpel.
Al: Spoko. Zdecyduj dobrze... Dobranoc <kładzie się i zasypia>
Je: dobranoc. <kładzie się i rozmyśla>
Sen Niny
S: Nino, kochanie! Posłuchaj mnie uważnie.
N: Saro, słucham!
S: Gdy twoi przyjaciele was uwolnią, musicie przejść cały korytarz.
N: Oczywiście Saro, ale co z Senkharą?
S: Ja ją powstrzymam! Ale nie będę mogła się z tobą na razie kontaktować. Dacie radę, wierzę w Was!
N: Och, Saro! Dziękuję!
S: Spotkamy się na końcu, skarbie <nika>
E: <pojawia się>
N: Eddie?!
E: Udało mi się! Nino, chciałem powiedzieć, że niedługo was uwolnimy. Dużo ćwiczyliśmy i jesteśmy gotowi!
N: Ekstra! Mamy dosyć tego pomieszczenia!
E: A tak z ciekawości spytam... Fabina?
N: <śmieje się> Tak, Fabina.
E: Super, to ja znikam. Do zobaczenia <znika>
N: <budzi>
F: <śpi>
N: <<patrzy na niego, po chwili się kładzie>
F: <budzi się i przytula Ninę do siebie>
N: Nie chciałam cię obudzić. Przepraszam.
F: Nic się nie stało. Sen?
N: Tak, Sara i... Eddie.
F: <zdziwiony> Eddie?
N: <opowiada sen>
F: Fajnie, że nas w końcu uwolnią. Chociaż podoba mi się bycie z tobą <uśmiech>
N: <śmieje się> Śpij <buziak w policzek, zasypia>
Szkoła, przerwa
K.T: <siedzi sama, smutna>
E: <podchodzi> Hej, co się stało?
K.T.: Hej. Nic, nic.
E: Kłamiesz. O co chodzi? Możesz mi powiedzieć.
K.T.: Och, po prostu jestem tu sama. Amber mnie chyba nie lubi, Patricia... szkoda gadać, Mara nie m nigdy czasu, Joy cały czas jest z Mattem, wcześniej była Nina, ale jej chwilowo nie ma. <smutno>
E: Ej, no wiesz! A ja?
K.T: <uśmiecha się> Masz swoje sprawy. Nie będę zawraca ci głowy...
E: No wiesz... Mam pomysł. Dzisiaj zrobimy nocny maraton filmowy. Cały dom Anubisa. Może nawet Nina i Fabian wrócą do tej pory. Trudy na bank się zgodzi.
K.T.: Super pomysł!
E: Ekstra! To ja idę pogadać z Amber. Ona jest dobra w te klocki. To ja lecę. Pa <odchodzi>
K.T.: Pa.
Trochę dalej
M: <stoi przy szafce>
Je: <podchodzi> Musimy pogadać.
M: <zamyka ją> Okej... Coś się stało?
Je: Maro... ja... spotykam się z inną. Całowaliśmy się...
M: <jest w szoku, nie wie co powiedzieć>
Je: Maro, ja poczułem... Przepraszam. To koniec. Zostańmy przyjaciółmi!
M: <daje mu z liścia i ucieka w płaczem, wpada na Alfiego>
Al: <podchodzi do Jeroma> Nie wierzę. Obyś tylko tego nie żałował <odchodzi>
Je: <do siebie> Już chyba zaczynam...
Po szkole, Tajemnicze przejście.
E: Okey, ludzie musimy ich uratować. Amber została by przygotować maraton. To lepiej, bo teraz jest nas parzyście. Idziemy tak: ja i Patricia, Jerome i Mara, Alfie i Matt.
M: Eddie, mogę iść z Alfiem albo Mattem? Proszę.
E: Em, jasne ok. To Mara i Matt oraz Alfie i Jerome.
Je: <patrzy smutny na Marę>
P: To idziemy <wchodzi na belkę z Eddiem, przeszli>
E: Tak! <podnosi Pat>
<nas przepaścią pojawia się szersza droga, u Niny i Fabiana przejście?
P: Chodźcie! Poszło łatwo.
Si: <dołącza>
Al: A co z Niną i Fabianem?
<nagle Fabina wychodzi z pojawiających się drzwi>
Si: Nina, Fabian!! <przytulają ich>
N: Och, jak dobrze was widzieć! Dzięki za uratowanie!
E: Zawsze do usług!
P: Chodźcie, wracajmy. Eddie wymyślił nocny maraton filmowy. Trzeba się przygotować i do tego Amber pewnie się denerwuje.
N: <śmieje się> To chodźmy!
Si: <wychodzi>
Proszę :) Nie wiem kiedy dodam kolejny :) Ale od razu mówię, że scenariusz 17 i 18 jest, że tak powiem luźny. Nie ma w nich zagadek ... Ostatnio zauważyłam, że chyba za bardzo słodzę w tych scenariuszach :( Nie wiem, jak wy możecie to czytać... Beznadzieja...
Miłej niedzieli! :*
sobota, 5 stycznia 2013
Scenariusz 15 :P
Siemka :)
W poprzedniej notce zamęczyłam was moimi przemyśleniami za co przepraszam i wstawiam w zamian za to scenariusz :D Patrzę, że to 15 :D 16 jest napisany i to jakiś taki długi, ale bardziej na luzie :D Chyba podzielę go na 16 i 17 :D Ale nieważne :D
Ten sam dzień, wieczór <koniec przepaści>
N: <siedzi oparta o Fabiana> Fabian?
F: Hmm?
N: Myślisz, że się wydostaniemy?
F: Na pewno. Sibuna nas tu nie zostawi. Nie martw się <całuje ją w czoło>
N: <uśmiecha się> Kocham Cię.
F: <całuje ją czule>
N: To miało znaczyć, że ty mnie też ?<śmieje się>
F: W rzeczy samej. <śmiech>
Dom Anubisa, kolacja
T: <patrzy na wszystkich> Gdzie jest Nina i Fabian?
A: Em... Oni...
Je: Pojechali...
P: Dzisiaj...
M: Pojechali do cioci Fabiana.
Si: Tak, właśnie!
T: Ale dlaczego nic nie powiedzieli?
M: Ciocia Fabiana trafiła do szpitala i musieli tam szybko pojechać. Wujek Fabiana wysłał list, odebrałam go przed kolacją <daje list>
T: <czyta> Ach! Dobrze, jedźcie.<wychodzi>
Je: <szepcze do ucha Mary> Jesteś genialna, kochanie <całuje ją w policzek>
M: <uśmiech> Wiem, kochanie.
Spotkanie Sibuny <pokój Eddiego i Fabiana>
E: Okey. Musimy zastanowić się co robimy. Ach, i tak w ogóle Maro, dzięki.
M: Nie ma sprawy <uśmiech>
P: W pierwszej kolejności powinniśmy rzucić im jedzenie.
E: Racja, zróbmy to od razu.
Si: <wychodzi>
Korytarz
Al: Mamy wrzucić jedzenie do przepaści?
M: Na to wygląda.
Je: Taak, tylko to trochę dziwne...
A: Dziwne, czy niedziwne, trudno. Nie pozwolę by umarli z głodu.
E: <pisze coś na kartce>
P: Eddie?
E: Dajcie to jedzenie. Dołączymy liścik.
A: <wrzuca do przepaści jedzenie z dołączonym liścikiem>
Na dole
<jedzenie spada>
F: <bierze, czyta liścik> "Trzymajcie się. Nino, pamiętaj...W miłości siła... Wiem więcej niż ci się wydaje. Eddie." Nino?
N: <milczy>
F: <siada obok niej> W miłości siła... Eddie czy Matt?
N: Słucham?!
F: Miłość... Eddie? Twój obrońca czy Matt, pomocnik i tyle wie na twój temat...
N: <wściekła i smutna> Nie! Ani Matt, ani Eddie! Tylko Fabian! Zazdrosny idiota, którego kocham! <wstaje o chodzi zła po pomieszczeniu>
F: <jest zszokowany> Nino...
N: <zaczyna płakać>
F: <szybko do niej podchodzi o obejmuje> Przepraszam!
N: <przez łzy> Mam dosyć! Nie możesz zrozumieć, że kocham tylko ciebie?!
F: Nino, wybacz... ja jestem po prostu zdziwiony, że jesteś z takim idiotą jak ja.
N: <całuje go namiętnie> Mój idiota, którego kocham najbardziej na świecie. <przytula się do niego>
F: <gładzi ją po włosach> Ja ciebie też.
N: Czas, abyś dowiedział się czegoś jeszcze...
F: Wtedy, gdy śniła ci się Sara... nie powiedziałaś mi całej prawdy?
N: Taaak...
F: Więc?
N: Powiedziała, że bez miłości nic nie zdołam.Wiedziałam, że chodzi o ciebie. Wspomniała, że razem możemy więcej.
F: Co to mogło znaczyć?
N: Nie wiem. I ciągle myślę, po co nam ten Krzyż Ankh.
F: Nino, to symbol nieśmiertelności i zdrowia.
N: Czyli Vera chciała być nieśmiertelna, jednocześnie myśląc, że ja też posiadam takie moce i dam jej pewną nieśmiertelność...
F: Na to wygląda. Nino, a co z Senkharą?
N: Nie wiem. Tak nagle przestała mnie nawiedzać...
F: To dobrze.
N: <trzęsie się z zimna>
F: <zdejmuje bluzę i przykrywa nią Ninę>
N: A ci nie będzie zimno?
F: <uśmiech> dam radę.
N: Nie, nie chcę, żebyś marznął.<oddaje mu bluzę>
F: Nie wezmę jej <podchodzi do Niny i ją okrywa>
N: <ciągnie go za rękę>
F: <spada na nią> Zwariowałaś? <śmieje się>
N: <śmiejąc się> Chciałam abyś mnie przytulił.
F: I dlatego mnie pociągnęłaś za rękę. <bierze ją na kolana i przytula>
N: <wtula się>
F: Śpij, Nino.
Dom Anubisa, w pokoju Fabiana <Peddie>
P: Ostatnio spędzasz dużo czas z K.T.
E: Naprawdę? Nie zauważyłem...
P: Ciągle rozmawiacie, śmiejecie się.
E: <podchodzi do Patricii, obejmuje ją w pasie> Ktoś tu jest zazdrosny.
P: A mam do tego powody?
E: Żadnych <całuje ją> Kocham tylko ciebie.
P: <całuje go>
E: Porywam cię na spacer <bierze ją za rękę, wychodzą>
W pokoju Matta, Jeroma i Alfiego <Joy i Matt>
J: <siedzi na kolanach Matta> Mogę cię o coś zapytać?
Ma: Jasne.
J: Czy podoba ci się Nina?
Ma: Jest ładna i inteligentna, ale nie.
J: Na pewno?
Ma: Joy, jesteś jedyną osobą która mi się podoba.
J: <całuje go>
Ma: Poczekaj chwilkę. <wstaje, wyciąga coś z szafki> Zamknij oczy. <podchodzi do nie, zapina jej naszyjnik> Możesz otworzyć.
J: <zauważa wisiorek> Och, jest cudowny! <całuje go>
Ma: Dla ciebie wszystko.
Pokój Mary, Joy i Patricii <Mara i Amber>
M: Amber, jesteś smutna. Co jest?
A: Och, Alfie... On chyba sobie odpuścił.
M: Cóż, Ambs. Zerwałaś z nim, olewałaś...
A: Wiem i bardzo tego żałuję. Może niektórzy nie mają szczęścia w miłości. A jak układa ci się z Jeromem?
M: Dobrze, chociaż ostatnio rzadko spędzamy czas tylko we dwoje. Tęsknię trochę za tym...
A: Każdy związek przeżywa wzloty i upadki <uśmiech>
M: Ważne tylko, aby po tym "upadku" wstać i pójść dalej, wyżej.
A: Łooo! Chyba to sobie zapiszę.
M: <śmieje się>
Przed domem Anubisa, ogród
Je: Alfie, mam problem.
Al: Co jest?
Je: Bo widzisz. Poznałem dziewczynę. Na imię ma Jessica.
Al: Stary, o nie... Tylko nie mów, że...
Je: Chyba tak...
Al: Jerome! A co z Marą?
Je: Nie wiem! Nic już nie wiem! Kocham Marę, ale Jessica też nie jest mi obojętna.
Al: No to wpadłeś, stary.
Je: Wiem, muszę przemyśleć to wszystko. Zanim popełnię jakiś błąd.
Noc, sen Niny, Fabiana i Eddiego
<Łąka, są wszyscy członkowie Sibuny, nagle zjawia się Senkhara>
M: Aaaa <upada>
Je: <ucieka przed nią, upada>
E: Zostaw ich!
Se: <śmieje się>
A,Al: <upadają>
Se: Teraz kolej na was! <do Niny, Pat, Fabiana i Eddiego, próbuje ich zabić> Co się dzieje! Dlaczego nie umieracie?!
P: <upada>
Se: Dlaczego to na was nie działa! Nieee! Wybrani! <krzyczy i znika>
<koniec snu>
Koniec snu i koniec scenariusza :D Nie wiem kiedy kolejny :D
Dobranoc <3
W poprzedniej notce zamęczyłam was moimi przemyśleniami za co przepraszam i wstawiam w zamian za to scenariusz :D Patrzę, że to 15 :D 16 jest napisany i to jakiś taki długi, ale bardziej na luzie :D Chyba podzielę go na 16 i 17 :D Ale nieważne :D
Ten sam dzień, wieczór <koniec przepaści>
N: <siedzi oparta o Fabiana> Fabian?
F: Hmm?
N: Myślisz, że się wydostaniemy?
F: Na pewno. Sibuna nas tu nie zostawi. Nie martw się <całuje ją w czoło>
N: <uśmiecha się> Kocham Cię.
F: <całuje ją czule>
N: To miało znaczyć, że ty mnie też ?<śmieje się>
F: W rzeczy samej. <śmiech>
Dom Anubisa, kolacja
T: <patrzy na wszystkich> Gdzie jest Nina i Fabian?
A: Em... Oni...
Je: Pojechali...
P: Dzisiaj...
M: Pojechali do cioci Fabiana.
Si: Tak, właśnie!
T: Ale dlaczego nic nie powiedzieli?
M: Ciocia Fabiana trafiła do szpitala i musieli tam szybko pojechać. Wujek Fabiana wysłał list, odebrałam go przed kolacją <daje list>
T: <czyta> Ach! Dobrze, jedźcie.<wychodzi>
Je: <szepcze do ucha Mary> Jesteś genialna, kochanie <całuje ją w policzek>
M: <uśmiech> Wiem, kochanie.
Spotkanie Sibuny <pokój Eddiego i Fabiana>
E: Okey. Musimy zastanowić się co robimy. Ach, i tak w ogóle Maro, dzięki.
M: Nie ma sprawy <uśmiech>
P: W pierwszej kolejności powinniśmy rzucić im jedzenie.
E: Racja, zróbmy to od razu.
Si: <wychodzi>
Korytarz
Al: Mamy wrzucić jedzenie do przepaści?
M: Na to wygląda.
Je: Taak, tylko to trochę dziwne...
A: Dziwne, czy niedziwne, trudno. Nie pozwolę by umarli z głodu.
E: <pisze coś na kartce>
P: Eddie?
E: Dajcie to jedzenie. Dołączymy liścik.
A: <wrzuca do przepaści jedzenie z dołączonym liścikiem>
Na dole
<jedzenie spada>
F: <bierze, czyta liścik> "Trzymajcie się. Nino, pamiętaj...W miłości siła... Wiem więcej niż ci się wydaje. Eddie." Nino?
N: <milczy>
F: <siada obok niej> W miłości siła... Eddie czy Matt?
N: Słucham?!
F: Miłość... Eddie? Twój obrońca czy Matt, pomocnik i tyle wie na twój temat...
N: <wściekła i smutna> Nie! Ani Matt, ani Eddie! Tylko Fabian! Zazdrosny idiota, którego kocham! <wstaje o chodzi zła po pomieszczeniu>
F: <jest zszokowany> Nino...
N: <zaczyna płakać>
F: <szybko do niej podchodzi o obejmuje> Przepraszam!
N: <przez łzy> Mam dosyć! Nie możesz zrozumieć, że kocham tylko ciebie?!
F: Nino, wybacz... ja jestem po prostu zdziwiony, że jesteś z takim idiotą jak ja.
N: <całuje go namiętnie> Mój idiota, którego kocham najbardziej na świecie. <przytula się do niego>
F: <gładzi ją po włosach> Ja ciebie też.
N: Czas, abyś dowiedział się czegoś jeszcze...
F: Wtedy, gdy śniła ci się Sara... nie powiedziałaś mi całej prawdy?
N: Taaak...
F: Więc?
N: Powiedziała, że bez miłości nic nie zdołam.Wiedziałam, że chodzi o ciebie. Wspomniała, że razem możemy więcej.
F: Co to mogło znaczyć?
N: Nie wiem. I ciągle myślę, po co nam ten Krzyż Ankh.
F: Nino, to symbol nieśmiertelności i zdrowia.
N: Czyli Vera chciała być nieśmiertelna, jednocześnie myśląc, że ja też posiadam takie moce i dam jej pewną nieśmiertelność...
F: Na to wygląda. Nino, a co z Senkharą?
N: Nie wiem. Tak nagle przestała mnie nawiedzać...
F: To dobrze.
N: <trzęsie się z zimna>
F: <zdejmuje bluzę i przykrywa nią Ninę>
N: A ci nie będzie zimno?
F: <uśmiech> dam radę.
N: Nie, nie chcę, żebyś marznął.<oddaje mu bluzę>
F: Nie wezmę jej <podchodzi do Niny i ją okrywa>
N: <ciągnie go za rękę>
F: <spada na nią> Zwariowałaś? <śmieje się>
N: <śmiejąc się> Chciałam abyś mnie przytulił.
F: I dlatego mnie pociągnęłaś za rękę. <bierze ją na kolana i przytula>
N: <wtula się>
F: Śpij, Nino.
Dom Anubisa, w pokoju Fabiana <Peddie>
P: Ostatnio spędzasz dużo czas z K.T.
E: Naprawdę? Nie zauważyłem...
P: Ciągle rozmawiacie, śmiejecie się.
E: <podchodzi do Patricii, obejmuje ją w pasie> Ktoś tu jest zazdrosny.
P: A mam do tego powody?
E: Żadnych <całuje ją> Kocham tylko ciebie.
P: <całuje go>
E: Porywam cię na spacer <bierze ją za rękę, wychodzą>
W pokoju Matta, Jeroma i Alfiego <Joy i Matt>
J: <siedzi na kolanach Matta> Mogę cię o coś zapytać?
Ma: Jasne.
J: Czy podoba ci się Nina?
Ma: Jest ładna i inteligentna, ale nie.
J: Na pewno?
Ma: Joy, jesteś jedyną osobą która mi się podoba.
J: <całuje go>
Ma: Poczekaj chwilkę. <wstaje, wyciąga coś z szafki> Zamknij oczy. <podchodzi do nie, zapina jej naszyjnik> Możesz otworzyć.
J: <zauważa wisiorek> Och, jest cudowny! <całuje go>
Ma: Dla ciebie wszystko.
Pokój Mary, Joy i Patricii <Mara i Amber>
M: Amber, jesteś smutna. Co jest?
A: Och, Alfie... On chyba sobie odpuścił.
M: Cóż, Ambs. Zerwałaś z nim, olewałaś...
A: Wiem i bardzo tego żałuję. Może niektórzy nie mają szczęścia w miłości. A jak układa ci się z Jeromem?
M: Dobrze, chociaż ostatnio rzadko spędzamy czas tylko we dwoje. Tęsknię trochę za tym...
A: Każdy związek przeżywa wzloty i upadki <uśmiech>
M: Ważne tylko, aby po tym "upadku" wstać i pójść dalej, wyżej.
A: Łooo! Chyba to sobie zapiszę.
M: <śmieje się>
Przed domem Anubisa, ogród
Je: Alfie, mam problem.
Al: Co jest?
Je: Bo widzisz. Poznałem dziewczynę. Na imię ma Jessica.
Al: Stary, o nie... Tylko nie mów, że...
Je: Chyba tak...
Al: Jerome! A co z Marą?
Je: Nie wiem! Nic już nie wiem! Kocham Marę, ale Jessica też nie jest mi obojętna.
Al: No to wpadłeś, stary.
Je: Wiem, muszę przemyśleć to wszystko. Zanim popełnię jakiś błąd.
Noc, sen Niny, Fabiana i Eddiego
<Łąka, są wszyscy członkowie Sibuny, nagle zjawia się Senkhara>
M: Aaaa <upada>
Je: <ucieka przed nią, upada>
E: Zostaw ich!
Se: <śmieje się>
A,Al: <upadają>
Se: Teraz kolej na was! <do Niny, Pat, Fabiana i Eddiego, próbuje ich zabić> Co się dzieje! Dlaczego nie umieracie?!
P: <upada>
Se: Dlaczego to na was nie działa! Nieee! Wybrani! <krzyczy i znika>
<koniec snu>
Koniec snu i koniec scenariusza :D Nie wiem kiedy kolejny :D
Dobranoc <3
Jest mi smutno... ;c
Hej.
Przepraszam, że wczoraj nie było scenariusza. Późno wróciłam z treningu a potem nie miałam dostępu do internetu za bardzo. Może zaraz podam coś, ale nie obiecuję. Słabo się czuję... Zastanawiacie się dlaczego jestem smutna? A dlatego, że oglądałam dwa pierwsze odcinki nowego sezonu naszego kochanego serialu. Wczoraj po angielsku, dzisiaj jeden z napisami. Jestem zawiedziona... Brak Niny - to chyba boli najbardziej. Taaak, wiem cały serial nie kręci się wokół jednej postaci, ale ja uwielbiałam Ninę, wszystkie sceny Fabiny... Teraz tylko oglądaj cierpienie Fabiana, brak Peddie i głupkowate zachowanie Eddiego... Och, dla mnie to jest masakra!!! Dlaczego Eddie w tym sfałszowanym liście pisze o zerwaniu? Bo pytał o to K.T. więc o tym pisze Nie wie chyba co jest w liście do Fabiana... a jeżeli wie, to co? Nina chce zerwać z Fabianem?! No błagam...Peddie zerwało, a teraz może jeszcze Fabina? No ludzie... Ale dlaczego miałyby zrywać? Bo Fabian nie przyjechał do niej na wakacje? No chyba nie. Romans Eddiego i Niny? Taa, na pewno... cudowny pomysł. Wiemy, że to nieprawda, bo Eddie mówi Fabianowi, że Wybrana i Osirion mają być oddzielnie <nie zrozumiałam tego w odcinku, jednak znalazłam to na jednej stronie angielskiej>. Jednak podobało mi się to, że WSZYSCY przejęli się tym, że Nina nie wróci. Nawet Joy, wypytywała potem czy nie ma nowych wieści, była bardzo miła gdy pytała Fabiana o Ninę, wakacje itd. Następna sprawa... K.T. - wydaje mi się baaardzo fajną postacią :) Polubiłam ją od razu, jednak Niny to ona mi nie zastąpi. Willow - sama nawet nie wiem co myśleć. Dziewczyna uwielbiająca Amber... Ma dziwny styl bycia... Jeżeli K.T. dostała własny pokój, a Niny nie ma, pewnie to właśnie ona zamieszka z naszą kochaną blondynką... Cóż...do niej nic nie mam, jest mi obojętna w tym momencie. Podsumowując. Obejrzałam dopiero początek serii a już jestem wystarczająco zniechęcona... Pewnie uważacie, że przesadzam, ale jak dla mnie to tak jakby nowa historia, co zarazem daje nowy serial... A ja chcę TAJEMNICE DOMU ANUBISA!!! Gdzie wszystko jest tajemnicze, mieszka Amerykanka, która jest wybraną i odkrywa zagadki ze swoim chłopakiem i najlepszymi przyjaciółmi. Teraz wypowiadam się na początku tego sezonu, zobaczymy jak sytuacja zmieni się na jego końcu... Może nagle wszystko baardzo mi się spodoba <w co wątpię> albo nic się nie zmieni. Jednak mimo wszystko chciałabym 4 sezon, ale dlatego, że mogę mieć tą cichą nadzieję, że może wróci Nina... :) To tylko i wyłącznie moje zdanie i nie musicie się z nim zgadzać :)
Pozdrawiam ;)
Przepraszam, że wczoraj nie było scenariusza. Późno wróciłam z treningu a potem nie miałam dostępu do internetu za bardzo. Może zaraz podam coś, ale nie obiecuję. Słabo się czuję... Zastanawiacie się dlaczego jestem smutna? A dlatego, że oglądałam dwa pierwsze odcinki nowego sezonu naszego kochanego serialu. Wczoraj po angielsku, dzisiaj jeden z napisami. Jestem zawiedziona... Brak Niny - to chyba boli najbardziej. Taaak, wiem cały serial nie kręci się wokół jednej postaci, ale ja uwielbiałam Ninę, wszystkie sceny Fabiny... Teraz tylko oglądaj cierpienie Fabiana, brak Peddie i głupkowate zachowanie Eddiego... Och, dla mnie to jest masakra!!! Dlaczego Eddie w tym sfałszowanym liście pisze o zerwaniu? Bo pytał o to K.T. więc o tym pisze Nie wie chyba co jest w liście do Fabiana... a jeżeli wie, to co? Nina chce zerwać z Fabianem?! No błagam...Peddie zerwało, a teraz może jeszcze Fabina? No ludzie... Ale dlaczego miałyby zrywać? Bo Fabian nie przyjechał do niej na wakacje? No chyba nie. Romans Eddiego i Niny? Taa, na pewno... cudowny pomysł. Wiemy, że to nieprawda, bo Eddie mówi Fabianowi, że Wybrana i Osirion mają być oddzielnie <nie zrozumiałam tego w odcinku, jednak znalazłam to na jednej stronie angielskiej>. Jednak podobało mi się to, że WSZYSCY przejęli się tym, że Nina nie wróci. Nawet Joy, wypytywała potem czy nie ma nowych wieści, była bardzo miła gdy pytała Fabiana o Ninę, wakacje itd. Następna sprawa... K.T. - wydaje mi się baaardzo fajną postacią :) Polubiłam ją od razu, jednak Niny to ona mi nie zastąpi. Willow - sama nawet nie wiem co myśleć. Dziewczyna uwielbiająca Amber... Ma dziwny styl bycia... Jeżeli K.T. dostała własny pokój, a Niny nie ma, pewnie to właśnie ona zamieszka z naszą kochaną blondynką... Cóż...do niej nic nie mam, jest mi obojętna w tym momencie. Podsumowując. Obejrzałam dopiero początek serii a już jestem wystarczająco zniechęcona... Pewnie uważacie, że przesadzam, ale jak dla mnie to tak jakby nowa historia, co zarazem daje nowy serial... A ja chcę TAJEMNICE DOMU ANUBISA!!! Gdzie wszystko jest tajemnicze, mieszka Amerykanka, która jest wybraną i odkrywa zagadki ze swoim chłopakiem i najlepszymi przyjaciółmi. Teraz wypowiadam się na początku tego sezonu, zobaczymy jak sytuacja zmieni się na jego końcu... Może nagle wszystko baardzo mi się spodoba <w co wątpię> albo nic się nie zmieni. Jednak mimo wszystko chciałabym 4 sezon, ale dlatego, że mogę mieć tą cichą nadzieję, że może wróci Nina... :) To tylko i wyłącznie moje zdanie i nie musicie się z nim zgadzać :)
Pozdrawiam ;)
środa, 2 stycznia 2013
Kochaani ;*
Heeloł ;)
SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!! <3
Życzenia na tak na początek kolejnych 12 miesięcy :D Dzisiaj chciałam wstawić scenariusz. Napisałam, bo naszła mnie jakaś wena :D Ale nie wstawię. Sorka, kochani, już się tłumaczę...
1. Sylwestra spędziłam bardzo udanie... <oczywiście bez alkoholu :)> Alee zasnęłyśmy z przyjaciółkami o 6 rano a o 11 wstałyśmy xd jestem straszniee zmęczona :D Najchętniej bym się położyła i spała xd a tu jeszcze praca domowa :/
2. Ja noszę okulary. A raczej nosiła, bo dzisiaj przerzuciłam się na soczewki... i nałożyłam, ale ciężko mi się przyzwyczaić i boli mnie głowa. Naprawdę chciałam dzisiaj go wstawić, no ale wybaczcie...
Przepraszam :( Następny chyba w piątek bo jutro późno kończę :)
Papapa <3 Przepraszam jeszcze raz :**
SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!! <3
Życzenia na tak na początek kolejnych 12 miesięcy :D Dzisiaj chciałam wstawić scenariusz. Napisałam, bo naszła mnie jakaś wena :D Ale nie wstawię. Sorka, kochani, już się tłumaczę...
1. Sylwestra spędziłam bardzo udanie... <oczywiście bez alkoholu :)> Alee zasnęłyśmy z przyjaciółkami o 6 rano a o 11 wstałyśmy xd jestem straszniee zmęczona :D Najchętniej bym się położyła i spała xd a tu jeszcze praca domowa :/
2. Ja noszę okulary. A raczej nosiła, bo dzisiaj przerzuciłam się na soczewki... i nałożyłam, ale ciężko mi się przyzwyczaić i boli mnie głowa. Naprawdę chciałam dzisiaj go wstawić, no ale wybaczcie...
Przepraszam :( Następny chyba w piątek bo jutro późno kończę :)
Papapa <3 Przepraszam jeszcze raz :**
Subskrybuj:
Posty (Atom)
